alex.nikita
SIERPNIUFKA DUBELTUFKA
ZUZANNAR moj maly tez tak robil , wiec zaczelam go przetrzymywac zabawa tak, zeby nie spal za dlugo po poludniu i byl zmeczony. No i udalo sie, teraz kapiel robimy o 6:15, potem masaz kremem (to super dziala na niego, zapada w blogostan), pizamka, czesanie, mleczko (staram sie, zeby nie zasnal w trakcie karmienia), odbitka i idzie do lozeczka, czasem troche jeszcze pogada sobie i ladnie sam zasypia. Po ubraniu pizamki, przed mleczkiem gasze duze swiatlo i zapalam malenka lampke, ktora po wlozeniu go do lozeczka gasze. Spi cala noc do 5:30, kiedy budzi sie na mleczko i idzie znowu spac do 9.

