reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ZUZANNAR moj maly tez tak robil , wiec zaczelam go przetrzymywac zabawa tak, zeby nie spal za dlugo po poludniu i byl zmeczony. No i udalo sie, teraz kapiel robimy o 6:15, potem masaz kremem (to super dziala na niego, zapada w blogostan), pizamka, czesanie, mleczko (staram sie, zeby nie zasnal w trakcie karmienia), odbitka i idzie do lozeczka, czasem troche jeszcze pogada sobie i ladnie sam zasypia. Po ubraniu pizamki, przed mleczkiem gasze duze swiatlo i zapalam malenka lampke, ktora po wlozeniu go do lozeczka gasze. Spi cala noc do 5:30, kiedy budzi sie na mleczko i idzie znowu spac do 9.
 
reklama
no i dopadło mnie paskudztwo.. :( temp 38.3 wszystko mnie boli i ogolnie ryczec mi sie chce.. Boję się że Zosie zaraże..
Dziewczyny co moge wziac na to swinstwo przy karmieniu piersią? Wzięłam tylko rutinoscorbin i amolem se dekiel nasmarowałam.. Zaraz do łozka się poloże bo Biedroneczka już spi. Chyba na zbicie goraczki wezme czysty paracetamol... Phlip..
A Zosia dzis se pomarudziła za wszystkie czasy.. I spała mi w dzien tylko 40 min.. Dobrze że juz teraz padła bo już siły nie mam.
 
Witam,
Nie dam rady nadgonić. Brak sił. Dziś byłyśmy z koleżanką BB na zakupkach, a potem w domu :-). Było miło czas szybko popłynął i koleżanka mi zwiała. Moja padła i śpi.
Jutro napisze coś więcej papa.

Zajrze jeszcze na T.

Malinka bardzo mi przykro.
Reksio trzymaj się.
 
No ja miałam dziś tak paskudny dzień że mam nadzieje ze się już skończył:baffled::baffled:Miłosz nie spał praktycznie cały dzien 3 razy po 15min dosłownie, do tego pobudka o 6rano. Mateusz jak na złość płakał mi pół dnia i pchał się na kolana na których oczywiście siedział już Miłosz:sorry2::baffled: W ogóle ostatnio się taka przylepa zrobił, zazdrosny o Miłoszka, to jest to że taty nie ma:-(:-(
Oczy mi sie same zamykają ale szkoda mi wieczora bo w końcu jest chwila ciszy:sorry2::sorry2:
 
Kasiu rozumiem Mateusza bo ja tez taka bylam jak brat sie pojawial przy mamie:sorry2:
Ja sie zegnam na dzis. Mam juz dosc. Alex ma straszny katar. Na widok fridy jest taka chisteria ze az sie zanosi. Do tego zaczal kaszlec:-( jutro znow do lekarza:-(
 
Moja dzisiaj o 16.30 płakala dobre pól godziny niczym nie mogłam jej uspokić,tak płakała,nawet (.) nie pomogła,potem padła pospała 40 minut i dalej marudziła,potem pałeczke przejął mąż i robił jej patataj a ona mu na kolanie na wisielca odpływała,wiec szybko kąpiel,jedzonko i o 19.40 mała juz spała

wiec mam czas na odpoczynek i córce kartki na kiermasz porobiłam,a rano nawet udało mi sie podociać papiery pod album,jutro biore sie za klejenie

Witam,
Nie dam rady nadgonić. Brak sił. Dziś byłyśmy z koleżanką BB na zakupkach, a potem w domu :-). Było miło czas szybko popłynął i koleżanka mi zwiała. Moja padła i śpi.
Jutro napisze coś więcej papa.

Zajrze jeszcze na T.

Malinka bardzo mi przykro.
Reksio trzymaj się.

tylko pozazdroscic takiego dnia,miło spędzonego,a nie tak jak ja non stop w czterech ścianach:(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja dobranoc już powiem:sorry2:
Po spacerku czas spędziłam w kuchni. Nasmażyłam kotletów na dwa dni. Jutro będę miała obiad z bani. Mała mi już śpi to idę sobie kości rozprostować po całym dniu i Chirurgów sobie obejrze. Miłego nocki życzę!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry