reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Uspałam dziecko za pomocą butli z kaszką (wypiła 60ml) i w końcu mam czas żeby zjeść w spokoju śniadanie i się ogarnąć. A goście przyjdą więc czas brać się do roboty:sorry: Normalnie piszczy mi teraz przez sen!

Jojo poszłam z aparatem, żeby ją nagrać a ona uśmiech od ucha do ucha i oczy jak 5 zł:laugh2: Dostała resztę kaszki i zobaczymy co z tego wyniknie.


Błagam niech chwilę pośpi bo jak ludzie mi się do chaty zwalą to zero spania i maximum marudzenia:confused2:
 
reklama
Witam porannie z problemem :(. Nie mam pojecia jak wyprać Juniora, bo Oli i w dzień i w nocy z nim. No przecież nie mogę jej zabrać przytulaka na tak długo, a on już się do prania nadaje... Jak mam go wyprać?

Idę prasować dalej, bo wczoraj poprałam i dziś znów prasowanie ehhh kiedy kobieta sobie odpocznie od obowiązków? Chyba nigdy...
Deli ja maskotki to w pralce normalnie prałam. Dość szybko schną.


Iwonka nie strzelaj! Będzie dobrze, zobaczysz. Dużo cierpliwości ci życzę.
 
Efe, maggie, ja również bym chciała tak jedno po drugim, ale jak się tak zastanowiłam, to bałabym się, że to by było jednak kosztem Ninki. No bo co, jeśli musiałabym leżeć przez jakiś czas? albo połowę ciąży? albo całą? mała się rozwija, świat ją coraz bardziej ciekawi, a mamę by leżącą miała i nawet na spacer nie miałby z nią kto wyjść - no przecież to koszmar dla dzieciaczka! a babcie i ciotki daleko, więc możemy liczyć tylko i wyłaczie na siebie... więc mimo wszystko chyba dobrze, że to jeszcze nie teraz:tak: i wiecie co, to ciekawe, ale im dalej od porodu, tym bardziej sie boję kolejnego:eek:bez sensu;

a moja mała jakaś marudka dziś, taki koncert żałosny odstawiła, że ho-ho! mata be, kolanka be, siedzenie też be, tylko na rękach było cacy i nawet uśmiech się na twarzy pojawił:sorry:i padła teraz i śpi;

Piwonia, niech już Wam odpuszczą te zarazki wszystkie, ile można po lekarzach biegać...

Efe udanego goszczenia życzę:tak:

edit. ja też wszystkie pluszaki pralką traktuję, a potem szybko schną
 
Witam kochane....
Ja dzis tez czasu nie mm za wiele,bo szycie rozlozylam-firanke dla siorki...ale jakos mi nie idzie,lenia chyba mam....mala zasnela a ja na kompa z kawka:-D
Mecze sie z przeslaniem filmiku z Karolinka...ale cos mi nie idzie...wrr....:sorry:
a jeszcze nie mam koncepcji na dzisiejszy obiad...wr....a tu juz prawie poludnie.....:baffled:
 
Dzień dobry ;-)

Andariel, ja tez po cichutku Ci kibicowałam :sorry: bo jak patrze po znajomych, którzy maja bąbelki "jedno po drugim, to upewniam się w przekonaniu, że to naprawdę świetna sprawa.
My też bysmy tak chcieli, ale poki co niestety nie możemy sobie pozwolić na taki hmmm... luxus :-p;-)

Deli, moj Tomuś tez ze swoja żyraficą śpi, i w ciągu dnia ciągle ją po kopytkach podgryza :eek:, i podobnie jak ty nie wiedziałam, kiedy mu ja zwinąć, żeby żalu nie było:confused2:
udało się po wieczornym zaśnięciu, w nocy spokojnie pieluszka poszła w zastępstwo, a rano żyraf był czysty i suchy :-D

Piwonia, oj bardzo Ci współczuje, ze ciągle jakieś choróbska się Was imają :baffled: myslę, że jak tylko zrobi się wiosna za oknem, to od razu będzie lepiej :tak: poki co duzo zdrówka dla Was wszystkich i sił dla Ciebie ;-)

Ja sie zabieram za porządki, a potem za a6w (wczoraj zaczęłam 1wszy dzień :szok:)
bye:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry