oj Kasiu współczuję. Dobrze że chociaż je i pije no i śpi bo w czasie snu się ponoć zdrowieje

my wróciłyśmy z 2,5h spacerku i chyba jeszcze jeden dziś zaliczymy jeżeli ta pielęgniarka środowiskowa się nie pojawi... miała wczoraj dzwonić a tu cisza więc sama nie wiem...

to chyba ona po garach dostanie jak do nas nie przyjdzie nie? ja miałam wczoraj czas i dziś też mam więc może przyjść.. a od poniedziałku do pracy idę więc nie za bardzo będzie mogła do nas wpaść...

denerwuje mnie takie coś jak nie wiem na czym stoję tzn czy przyjdzie czy nie....

namieszałam

pikna pogoda pikna

od razu lepiej się człek czuje

w ogóle leżaczek u nas już nie jest traktowany jako leżaczek tylko jako siedziaczek

nie ma mowy żeby Zosia się w nim położyła

nawet jak go zupełnie płasko położę to znajdzie jakiś sposób żeby usiąść :-)
dziś moi rodzice nas odwiedzą pochwalić się swoją nową bryką

a jutro jedziemy na urodziny do teścia

trza się wziąć i przygotować obiad. ale dupsa mi się nie chce ruszać ;-) dziś ryba

dobra idę hihih
