reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Gratulacje dla corci Natt,za zdobycie nowych umiejetnosci....;-):-)
Moja tez juz probuje dupke do gory podnosic,ale ma chyba za ciezka,bo na boki ja jeszcze znosi...hi,hi....:-D:-D:-D
 
reklama
Witam Was dziewczyny
Dziękuje bardzo za życzenia
Ech u mnie nieciekawie...co prawda już jesteśmy z Jasieńkiem w domku od wczoraj:-) Ale ja się przy tym wszystkim rozchorowałam gorączkę mam biegunkę wymioty i w piątek mnie już w szpitalu wzięło...teraz już dość przechodzi ale ten wekend w szpitalu był straszny (dobrze że w izolatce swój kibelek mieliśmy hehe;-)). Mąż oczywiście też chory na to samo a najgorzej że moją starszą córeczkę wzięło!!!!!!!!!!!!!! W niedzielę zaczęła wymiotować i gorączkować wczoraj mąż był u lekarza i okazało się że angina...na zastrzykach jest...jak pielęgniarka wchodzi do domu to ona już w ryk...a poza tym średnio jej się poprawia tzn ciągle ma wymioty i biegunkę pije dużo co prawda ale nie wiem czy się znowu szpitalem u nas nie skończy...już byłam z nią w szpitalu ale tam mnie odesłali do ośrodka zdrowia:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No to mąż zadzwonił po pediatrę żeby przyszła ale oczywiście jednej nie ma a druga nie może...ech...teraz zasnęła biedaczka ale jak jej się nie poprawi to jedziemy do skierowanie do szpitala...jakąś kroplówkę będzie musiała dostać i nas na pewno na oddziale zatrzymają...jak się wali to już wszystko...
 
hej

Magda sto lat i zdrówka dla całej rodzinki!

moja śpi pod oknem a ja walcze z aparatem bo cos mi sie zdjęcia nie chcą zgrać :/ ja to juz mam takie szczęście że zawsze jakies urządzenie elektroniczne mi psikusy robi :eek: masakra. Na aparacie są fotki a jak podłącze to mi pokazuje że folder pusty :-( pewnie kabel jest uszkodzony :/
 
Właśnie mąż pojechał z Julcią do przychodni...ech u nas w szpitalu zawsze zostawiają na oddziale po prostu finansowo im się nie opłaca dać dziecko pod kroplówkę na kilka godzin...w każdym razie nawet nie liczę na to że zostanie szybko wypisana, z Jasiem też niby miałam tylko na badania iść...
a Jasiulek taki maminy się teraz zrobił że nie wiem jak go zostawię na całą noc jak on beze mnie po 10 min się budzi...poza tym jeden stres przeżył w szpitalu a teraz następny go czeka...ech ja już po prostu nie mam siły na to wszystko....
 
Aniu proszę bardzo choć osobiście uważam że tobie żadna dieta nie jest potrzebna;-)
Anet ciasta też pieką na tej diecie. Dziś np. jadłam kopytka z gulaszem wołowym. Grunt, żeby używać tych konkretnie produktów. Ja dziś w końcu zakupiłam mąkę kukurydzianą i cosik wykombinuje słodkiego:-D

No a tak w ogóle to sobie pospacerowałyśmy dziś z córą. I kurde w weekend jadę za tymi spacerówkami bo szlag mnie trafi.:wściekła/y: Jak się Gabrysia wyśpi (a czasami to tylko 30 minut) to już nie poleży spokojnie w gondoli. Wierci się i ryczy i stęka, aż się ludzie oglądają. Druga sprawa to wsadzenie samemu tej mojej kolumbryny do bagażnika naszego samochodu to wyższa szkoła jazdy:wściekła/y: MAM DOŚĆ I JUŻ!!!

Ach Madziu widzę że niezbyt szczęśliwe masz urodziny ale wierzę że już do końca roku się nachorowaliście i więcej was nic nie złapie. A ta biegunka to na bank ze szpitala co? Kładą człowieka żeby wyzdrowiał a wraca z czymś takim. Koszmar. No ale, ale...........najszczersze życzenia szybkiego powrotu do zdrowia:-)
 
reklama
Madziu - masz siłę i dasz sobie radę.
Pomyśl, jak facet by się zachował i może Cię to pocieszy...
Kobiety to silne stwory i same potrafią siebie zaskoczyć.
Wszystko wróci do normy i formy.
Jesteśmy wszystkie z Tobą i duchowo Cię wspieramy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry