witam,
dzięki za zyczenia i słowa otuchy, to juz ponad rok jak mój syn po porostu zabija mnie od wewnątrz, zabija moje uczucie do niego:-( brak słow nie wierze juz w jego przemiane, z domu nie wyrzuce bo mam obowiązek do 18tego roku zycia o niego dbac, sam odlicza miesiace do 18tki i mówi ze potem pójdzie w świat i bedzie robił to na co ma ochote, tylko ciekawe za co i gdzie bedzie sobie urzędował!!!
dostałam piękne czerwone róże ale sam wieczów był drętwy, mąż nie miał nastroju nawet na rozmowe, po raz kolejnyodrzucili nam wniosek o pozwolenie na budowe!!! po raz trzeci wzywają do usunięcia braków a tych braków za kazdym razem jest wiecej!!
Mąż przeciez jest inzynierem budownictwa i teraz juz na 100% wie ze komus bradzo zalezy w urzedzie by w tym mijscu nie stanął dom.
Głowa mnie boli, Alutka marudzi, jak długo ja to jeszcze wytrzymam!!!!
trzymam kciuki Kasiu i Miranda za dietkowanie, wiem po sobie ze to niełatwa sprawa a za Tomusia modle się w duchu by szybko wrócił do zdrowia.
pa
dzięki za zyczenia i słowa otuchy, to juz ponad rok jak mój syn po porostu zabija mnie od wewnątrz, zabija moje uczucie do niego:-( brak słow nie wierze juz w jego przemiane, z domu nie wyrzuce bo mam obowiązek do 18tego roku zycia o niego dbac, sam odlicza miesiace do 18tki i mówi ze potem pójdzie w świat i bedzie robił to na co ma ochote, tylko ciekawe za co i gdzie bedzie sobie urzędował!!!
dostałam piękne czerwone róże ale sam wieczów był drętwy, mąż nie miał nastroju nawet na rozmowe, po raz kolejnyodrzucili nam wniosek o pozwolenie na budowe!!! po raz trzeci wzywają do usunięcia braków a tych braków za kazdym razem jest wiecej!!
Mąż przeciez jest inzynierem budownictwa i teraz juz na 100% wie ze komus bradzo zalezy w urzedzie by w tym mijscu nie stanął dom.
Głowa mnie boli, Alutka marudzi, jak długo ja to jeszcze wytrzymam!!!!
trzymam kciuki Kasiu i Miranda za dietkowanie, wiem po sobie ze to niełatwa sprawa a za Tomusia modle się w duchu by szybko wrócił do zdrowia.
pa
Nawet ja wiem że odkrztuśne leki to podstawa. I pamiętam jak ja się męczyłam przy oskrzelach! Biedny Tomuś:-(
;-);-)

bo pisałas - ze nie jadłaś bo karmiłas...

