magda12345
Mama Juli i Jasia
Witam
Ale się zasiedziałam przy bb :-)
Uff dobrze że już piątek, chociaż dla mnie to tylko tyle oznacza że mi gotowanie obiadu jutro odpadnie, bo idę do mamy. Ale mąż do pracy idzie i jutro i w niedzielę (a do południa w niedzielę jeszcze muszę do szkoły jechać...)...a ze teraz pracuje 14-22 to mam urwanie głowy wieczorami i często zasypiam już z dzieciakami :-)
Dużo siedzimy na dworze, dzis wróciliśmy o 20.30 (bo musiałam jeszcze zaliczyć łapanie Julki w Biedronce z Jaśkiem na rękach - jakby taką dyscyplinę zorganizowali na olimpiadzie do miałabym złoto
), jeszcze w piecu musiałam napalić, no i wiadomo dzieciaki umyć, nakarmić, bajki poopowiadać na dobranoc...Jest roboty, jest ;-)
Reksio sto latek i całusy dla Zosi :*
Malinka dużo zdrowia!! Niestety wiem co znaczy szpital z dzieckiem i jestem z Wami myślami i w modlitwie. całusy dla Ciebie i Tomeczka!! oby szybko wyzdrowiał :*
Ach Maggie czekam na relację jak chłopaki sobie poradziły, bo mnie czeka to samo za dwa tygodnie...już się boję zwłaszcza że Jaś jest cycusiowy, teraz staram się ograniczyć liczbe karmień chociaż w dzień, ja jadę w teren i na dobra sprawę nawet nie będę miała jak odciągnąć pokarm ;/
Ale się zasiedziałam przy bb :-)
Uff dobrze że już piątek, chociaż dla mnie to tylko tyle oznacza że mi gotowanie obiadu jutro odpadnie, bo idę do mamy. Ale mąż do pracy idzie i jutro i w niedzielę (a do południa w niedzielę jeszcze muszę do szkoły jechać...)...a ze teraz pracuje 14-22 to mam urwanie głowy wieczorami i często zasypiam już z dzieciakami :-)
Dużo siedzimy na dworze, dzis wróciliśmy o 20.30 (bo musiałam jeszcze zaliczyć łapanie Julki w Biedronce z Jaśkiem na rękach - jakby taką dyscyplinę zorganizowali na olimpiadzie do miałabym złoto
), jeszcze w piecu musiałam napalić, no i wiadomo dzieciaki umyć, nakarmić, bajki poopowiadać na dobranoc...Jest roboty, jest ;-)Reksio sto latek i całusy dla Zosi :*
Malinka dużo zdrowia!! Niestety wiem co znaczy szpital z dzieckiem i jestem z Wami myślami i w modlitwie. całusy dla Ciebie i Tomeczka!! oby szybko wyzdrowiał :*
Ach Maggie czekam na relację jak chłopaki sobie poradziły, bo mnie czeka to samo za dwa tygodnie...już się boję zwłaszcza że Jaś jest cycusiowy, teraz staram się ograniczyć liczbe karmień chociaż w dzień, ja jadę w teren i na dobra sprawę nawet nie będę miała jak odciągnąć pokarm ;/
Ostatnia edycja:
Mju, jesli masz jakies naukowe informacje dlaczego nie wolno jesc słodyczy duzo jak sie karmi -to przytocz je prosze - moze to mnei opamięta
bo pisałas - ze nie jadłaś bo karmiłas...



