reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dziewczyny mieliśmy mały wypadek.NIC NAM NIE JEST!
Byliśmy w mieście po deserki dla małego -pogoda sie poprawiła to się wybraliśmy się pospacerować po mieście.Wjeżdżając do Żar-facet stał na przystanku i nagle nam wyjechał moj nie zdążył wychamować i przywalił prawym bokiem w jego bok od kierowcy.Uderzenie nie było mocne ale mały się bardzo przestraszył a ja walnełam ręką i twarzą w siedzenie z przodu za lekko miałam chyba pas naciągnięty a jeszcze siedziałam po srodku i wiecie ten pas tylko na brzuchu jest.
Mały się szybko uspokoił i nie widze żeby mu coś było.A tego debila z tamtego samochodu to bym...:wściekła/y::no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Boże jeszcze mi się ręce trzęsą!!:no:
 
o bosiu Malinka dobrze,ze wam nic nie jest,ale strachu tez bym sie najadła i pewno tez bym ryczała
teraz tylko debili po ulicach jeździ ze szkoda gadac,trzeba uwazac na każdym kroku
mój własnie pojechał auto oglądać,bo chcemy do wakacji jakieś na chodzie kupić,bo ciężko nam bez niego,niby jest firmowe,ale tylko na 2 osoby,a jak trzeba do lekarza to nie ma czym
 
witam Malinka dobrze że wam nic nie jest
a my zalani jesteśmy od niedzieli , w poniedziałek w urodziny Maxa przyjechała straż to ąż siedem godzin unas siedzieli i przy okazji przekopali mi ogródek robiąc tamy , no i nic to nie dało bo w piwnicy nadal sufitu nie widać a mamy tam 2,20 m wysokości pompujemy cały czas na dwie pompy ale boje się że woda może wedrzeć się do pokoi na dole , wczoraj zamówiłam na allegro trzecią , w domu zimno piec z centralnego już kilka dni pod wodą stoi i boje się żeby go szl.... nie trafił , sąsiadowi z naprzeciwka mur się zawalił szafki z kuchni było im widać dziś cały dzień zamurowuje z synem dziurę już nie wiemy co robić :sad:
 
Taszka tak mi przykro, człowiek sie cieszy ze siedzi na północy Polski i go to nie dotyczy, nie wiem co powiedziec mam nadzieje ze jednak woda ustąpi i nie zaleje was:-(Cała ta sytuacja jest chora troche deszczu i całe południe zalewa wg mnie Polska nie dba o zabezpieczenie ludzi przed takimi sytuacjami
 
kaśka, Malinka - współczuje stresu, ale dobrze, że się na strachu skończyło (o ile ból ręki Malinki nie okaże się jednak jakimś zwichnięciem)
taszka współczuję Wam i wszystkim bojącym się teraz o swoje dobytki; to okropne, tak się bać żeby nie zalało... i niewiele można zrobić...

a moja mała nie boi się dzieci, np. na spacerach ładnie dotykają się rączkami, gadają do siebie itp., jedynie przy bliższym spotkaniu, dotyku, coś się dzieje; i oczywiście chcą się bawić tą samą zabawką, więc spięcia na dzień dobry;)
 
Taszka to straszne co piszesz,współczuje bardzo bo wiem co to jest i nie życze nikomu
mam nadzieje,że w końcu przestanie padać na południu i wody ustąpią przed następnymi opadami,które ponoc maja isć z północy tym razem
 
reklama
cześc Dziewczyny

Przepraszam,że milcze,ale mamy rozwalonego kompa i korzystam tylko wtedy jak J.przyniesie swojego służbowego z roboty...Dobre i to,ale szkoda,że tylko wieczorkiem go mam...buuuu...

Jejku,Malinka,straszne z tym wypadkiem. Aż mnie zmroziło. To pokazuje,że zawsze,ale to zawsze trzeba zapinać psy i sobie i dzieciakom. Boże dobrze,ze Wy mieliscie zapiete...No i najważniejsze,ze na strachu i kilku sińcach sie skończyło...Trzymajcie się.

Taszka...Tobie też strasznie wspoółczuje. Jaki człowiek jast bezbronny w walce z żywiołem...Koszmar...Tyle ludzi traci dach nad głową...Nie mieści mi się to w głowie...To jest tragiczne! Z całego serca współczuję.

A ja chciałąm się zapytać Was dziewczyny o chrzciny...Bo w Boże Ciało chrzcimy Nati...Wreszcie...Co trzeba mieć na tę uroczystość: świecę,białe ubranko,medalik...coś jeszcze?? No i jak to jest,to chrzestni kupują świecę i medalik,czy my?? Podpowiedzcie coś proszę. Będę wdzięczna i z góry dziękuję:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry