reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no własnie natt, bo ja też w pierwszej chwili sobie pomyślałam, że może by M. spał w drugim pokoju, bo przecie to klasa pracująca i w ogóle, ale szybko potem do mnie dotarło, że za to ja po takiej ciężkiej nocy muszę małą upilnować, ugotować, nakarmić, zrobić coś koło siebie żeby wyjść na spacer, i że tez padam na ryjka; więc się równoważy :) i fakt też, że się boję, że jak raz M. skorzysta z takiej opcji, to potem stanioe się to normą i byle kłopoty będzie mykał spać w innym pokoju,a tego nie chcę;
hihihi, ale spisek :)
 
reklama
ja ze swoim P. śpimy razem, ale jak Maja budzi się nad ranem i biorę ją do karmienia to zazwyczaj ląduje w naszym łóżku, a P. wtedy się usuwa do drugiego pokoju-rano do pracy idzie ;-) i wydaje mi się to sprawiedliwe, bo we trójkę to byśmy się nie wyspali w jednym łóżku :tak:
 
Witam,
Magda powodzenia na egzaminach!
Kasiu co u Was?jak Mati? dzis list do mnie wrócił(nie wiem dlaczego) więc adresuje jeszcze raz i wysyłam.

Zocha spi ale pewnie zaraz się obudzi, zje i jedziemy z moja mamą na zakupy.


aaa Kasiu juz wiem...źle przepisałam kod pocztowy...wybacz...poprawiam i wysyłam.
 
Hej wszystkim
lekarz jak myślałam zaczał wymyslac:wściekła/y:Ze napewno grzybiczne i kazała mi zdzierac do syropem od Agaty zmieszanym z witamina C!!!!Toz on ma rany w buzi:wściekła/y:Wybłagałam lek antywirusowy Groprinosin zapisała z łaski. Skoro jak twerdzi ze to grzybiczne to czemu na wargach pieknie sie goi po zastosowaniu kremu na opryszczke?????????Chol**** ze tez nie ma takich kremów do smarowania w buzi:-(
Tak wiec po ustaleniach z farmeceutą podaje syropek doustnie bez witaminy C i ten Graprinosin. I modlic sie żeby wszystko sie szybko zagoiło bo dalej zbytniej poprawy nie ma. Choc dzis ciut lepiej spał i po wciskaniu w niego jedzenia strzykawka nie słania sie juz tak na nogach jak wczoraj. Własnie gotuje rosołek, z mieskiem zmiksuje i dam mu strzykawka. Kiedy to sie wreszcie skonczy.
Wybaczcie ze sie do niczego nie odniose ale chodze na rzesach jak nie mati to Miłosz któremu jak na złosc wyłazi górna jedynka:sorry:
 
a ja jestem za opcją prezentowaną przez andariel :-) chociaż mój mąż uważa że ja "tylko siedze w domu..."
ciekawe dlaczego jak on ma "tylko siedziec w domu" z Monią to jest wielka afera...

Monia ląduje w naszym łóżku jak jest już jasno... rozpycha się tak, że nie ma żadnego znaczenia ile osób śpi w łózku - pcha się na mnie jak czołg... dobrze że wyrko obszerne... spimy tak razem max 2 godzinki a ja jestem obolała jakbym 3 tomy węgla przerzuciła... i szczerze dziwię się ludziom którzy sypiają ze swoimi pociechami...ja ze strachu zebym nie przygniotła dziecka śpię "na baczność" a potem wstać z wyrka nie umiem... moze to z czasem przechodzi...? ten strach rzecz jasna...
 
Dzień dobry :)
My jeszcze u mojego taty zalegamy, ale wieczorkiem już wraca z weselicha, to i my do siebie fruniemy :happy: O, i widzę temat spania naszych pociech na tapecie;
U nas w tym temacie raczej nie ma większego problema (tfu! tfu!;-)) , no może czasem się troszkę w łóżeczku porozbija zanim łaskawie zaśnie, ale tak to jest loozik. I tak, jak np. teraz, kiedy spędziliśmy caly weekend u mojego taty, i Tomek spał z nami, raczej nie będzie problemu ze spaniem u siebie w domu. Bynajmniej taką mam nadzieje hihi :-) bo jestem cała obolała, i w dodatku jakiś ból mi w odcinek piersiowy wlazł :confused2:

Kasia, szkoda Mateuszka... umęczy się bidulek, a Ty razem z nim. Oby tym razem lek zadziałał, bo nawet nie próbuje sobie wyobrazic, przez co mały teraz przechodzi... :no::-(

Magda, trzymam kciuki za egz. ;-)

Piwonia, no jakoś mnie nie dziwi, że znowu tyle masz na głowie:confused2: znając Ciebie dasz se z wszystkim wyśmienicie rade, ale odpocznij w końcu kiedyś! :happy:
 
Hej to ja!
Przepraszam że się nie odzywałam,ale miałam troche na głowie i mieszkałam przez tydzień u rodziców,ponieważ mąż malował pokój.
Troszke was podczytywałam ale nie było czasu odpisać,bo Tomek miał trzydniówkę a jeszcze pchają sie mu 3 zęby i bidulek marudny.W dodatku sierotka moja nie umie normalnie raczkować tylko kuli pod siebie te nogi i ciagle się przewraca i to na wali prosto nosem albo czołem....
teraz mam sprzątania i układania jak to po malowaniu chłop wszystkiego nie zostawi jak było:eek:

zycze wszystkim zdrówka szczególnie dla Mateuszka trzymaj się Kasiu oby jak najszybciej się to skończyło!
 
a ja znam rodzinkę, która sypia na rozkładanej sofie narożnej w 4 osoby! mama, tata i dwójka dzieci, jedno ma już prawie 6, drugie ok. 3 lat :) absolutnie nikt się nie wysypia, ale jak o tym mówią są tak szczęśliwi, że aż miło popatrzeć:-) crayzole

u nas materac obszerny, więc my śpimy na krańcach, a młoda w środku, ale podobnie jak to opisuje rubi, migruje na wszystkie strony, daje buzi (dzis juz od niej uciekałam) i wciąż ma się wrażenie, że środek łóżka pusty,a dziecko na tobie;-)wciąż mam nadzieję, że to przejściowe!

Kasia bądź dzielna, masz teraz niezły meksyk... i sama na to wszystko...

no a ja pichcę zupkę i pulpety dla księżniczki, ciekawe czy me kulinarne starania zostaną docenione:confused: staram się nie nastawiać, bo dupa z tego będzie; jak nie zje to nie, z głodu nie padnie (muszę to sobie jak mantrę powtarzać);
 
Dzień dobry :)
My jeszcze u mojego taty zalegamy, ale wieczorkiem już wraca z weselicha, to i my do siebie fruniemy :happy: O, i widzę temat spania naszych pociech na tapecie;
U nas w tym temacie raczej nie ma większego problema (tfu! tfu!;-)) , no może czasem się troszkę w łóżeczku porozbija zanim łaskawie zaśnie, ale tak to jest loozik. I tak, jak np. teraz, kiedy spędziliśmy caly weekend u mojego taty, i Tomek spał z nami, raczej nie będzie problemu ze spaniem u siebie w domu. Bynajmniej taką mam nadzieje hihi :-) bo jestem cała obolała, i w dodatku jakiś ból mi w odcinek piersiowy wlazł :confused2:

Kasia, szkoda Mateuszka... umęczy się bidulek, a Ty razem z nim. Oby tym razem lek zadziałał, bo nawet nie próbuje sobie wyobrazic, przez co mały teraz przechodzi... :no::-(

Magda, trzymam kciuki za egz. ;-)

Piwonia, no jakoś mnie nie dziwi, że znowu tyle masz na głowie:confused2: znając Ciebie dasz se z wszystkim wyśmienicie rade, ale odpocznij w końcu kiedyś! :happy:

odpoczynek murowany koło 10 lipca bedzie,no chyba ze nasze plany legną juz całkiem w gruzach,na razie wstępnie tak sie nastawiam
dentysta odbębniony ide jeszcze raz za tydzień i mam nadzieje,ze juz ostatni raz na dugi czas
Ala niechce mi jeść,zjadła dzisiaj 2 łyżeczki słownie dwie zupki i tyle,wszystko pcha do dziobka,jak śpi to strasznie wrzeszczy,oj nieciekawie sie zapowiada:(
 
reklama
u nas niestety bez zmian - mała nie chce jeść, od śniadania nie tkneła ani zupki, ani pulpetów; porażka, nie wiem co mam z nia robić, przecież musi jeść coś oprócz mleka i kaszek...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry