reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam poniedziałkowo
Magda powodzenia na egzaminach
ja dzisiaj znowu do dentysty idę,wrrryyyy
a wogóle ten tydzien bede miała zakręcony,dopołudnia jako tako ,ale popołudnia bede miec zajęte
w środe mamy zakończenie roku dla wzorowych,w czwartek impreza pozegnalna w stadninie koni,w piatek zakończenie roku w szkole,a jeszcze musze kwiaty zamówic,prezent pani zakupić i niewiem kiedy na to znajde czas,tym bardziej ze mi krtań chwyciło i kaszle jak mały gruźlik,ale jakos bede musiała bo nie mam wyjścia
 
reklama
Bry ;-)

Efe :-) nie panikuj!!! do przedszkola zapisuje się dziecko w marcu tego roku w którym od września ma chodzić do przedszkola - w naszym przypadku będzie to marzec 2012 roku :-)
ludzie sieją taką samą panikę jak ze złobkami - ja słyszałam że trzeba dziecko zapisać jak się jest jeszcze w ciązy żeby było miejsce, ze ludzie nocami koczują pod złobkiem i kolejki sobie pilnują... a my bez znajomości w Opolu...miałam stracha tym bardziej że mój mąż pojechał z wnioskiem dopiero w listopadzie :-/ ale potem często jeżdził pytać jak wyglądają nasze szanse i jakoś miejsce się znalazło...:-)

sprawdź sobie na stronie Urzędu Miasta jakie są zasady naboru do przedszkola

Zylcia ;-) najlepszego z okazji urodzin :-) i udanego wypoczynku ;-)

Madzia :-) będzie dobrze!!!

Kasia :-) jak Mati??? cały czas 3mam kciuki!!!

juz nie pamiętam do czego jeszcze miałam nawiązać...

wczoraj mnie to głosowanie tak zmęczyło że zasnęłam na fotelu przy kompie...

Jasiek miał obiecane że będzie wrzucał karty do urny ale chciał też głosować...ale tylko na dziadka i na nikogo innego!!! a mój tata nie zgłosił swojej kandydatury....
no ale w końcu przekonaliśmy Jaśka że niektózy panowie też są dziadkami i łaskawie zgodził się ze będzieny głosować na "innego dziadka" :-):-D potem w lokalu oburzył się tylko że na kartce nie ma zdjęć i on nie wie na pewno czy to jest "inny dziadek" ale mój tata mu powiedział że "widziałem tego pana w telewizji i wiem ze ma wnuki" i było OK :-)

z Monią też były przepały... nie chcała leżeć w wózku, który stacjonuje u dziadków i musiałam z nią na spacer w chuście iść :-) ale szybko zasnęła :-)

OK...uciekam ogarniać domek po całym dniu nieobecności i urzedowaniu męża....

miłego dnia :-)
 
Witam Kochane:)

My zaliczylyśmy infekcje po infekcji,ale już jesteśmy na dobrej drodze do całkowitego wyzdrowienia:).

Wszystkim chorutkim dzieciaczkom zycze duzo dużo zdówka,mamusiom dużo,dużo sił:). predzej czy poźniej będzie dobrze dziewczyny:).

Oki, ide czytać co u Was:)
 
oj natt, biedna Natalka, oby już sobie to choróbsko poszło precz i długo ie wróciło!!!

u nas nocka masakryczna, a juz byłam pełna nadziei po nocy z sob.na niedzielę (ładnie spała i nie płakała); a tu znów, mija godzina 2, dziecię się budzi z płaczem, wyje, nie chce siedzieć w swoim łóżeczku, tylko u nas... a u nas też nie zasypia tylko się przewala wzdłuż i wszerz, a my z jednym okiem otwartym ją asekurujemy, żeby nie spadła... wszystko mnie boli normalnie, a miałam ładnie śpiące dziecko:/ nie wiem już co to, czy zęby czy jaki diabeł, ale mam dość:(

i znów we wtorek i środę jestem sama, bo M. w delegacji. Jakoś się tak głupio złożyło, że ostatnio ma czesto wyjazdy, a tu akurat taka jazda z malutką. No ale cóż popradzić:/

ciekawe jak u Kasi
 
Dwa bobry :-)

Nie bylo mnie jakis czas i juz nie dam rady doczytac wszystkiego co napisalyscie. Nieobecnosc usprawiedliwiam naglym atakiem niezapowiedzianych gosci :wściekła/y:, cale szczescie juz pojechali......

Pimpek wczoraj zaczal mowic mama oraz tata jednoczesnie i powtarza to caly czas, ciekawa jestem czy wie, ze mama to ja, czy tak sobie gada?
 
Andariel, u nas ze spaniem podobnie i nie ma to zwiazku z choroba, bo tak jest od jakiegos miesiaca...ja podejrzewam,ze ma to zwiazek ze skokami rozwojowymi u naszych smykow. trzeba przetwac i tyle,choc fakt,ze takie nocne czuwanie zeby dziecko nie zlecialo z lozka jest mega meczace. ja juz sugerowalam J. zeby przeniosl sie do drugiego pokoju,bo w koncu,on do pracy musi wstac i w ogole,ale on nie chce...sa rozne szkoly. niektorze mowia zeby konsekwentnie dziecko odkladac do lozeczka, inni mowia,ze dziecko widocznie nas teraz potrzebuje i nie wolno go zostawiac samego,bo moze to miec zly wplyw na jego rozwoj emocjonalny...i tak oto jak zawsze decyzje musimy podjac sami:). my natke bierzemy do lozka jak nam sie tak obudzi w srodku nocy,bo czuje ze tak jest dobrze i dla mnie i chyba dla niej,bo juz nie placze...o i to jest moja motywacja...
 
cześć dziewczyny :-)
Maja mi bryka po podłodze zamiast iść spać, więc pozostało mi ją pilnować i czekać aż zacznie marudzić i lulu
ja już chatkę ogarnęłam, obiad częściowo zrobiony, a po południu pójdziemy na spacerek
u nas tez cos ostatnio są problemy ze spaniem-budzi się w nocy z płaczem, kręci się, jak wezmę ją do łóżka to tez czasami nie chce zasnąć, mam nadzieję że to ząbki, tylko na razie nic tam nie widzę
co do przedszkola i żłobka, to ja już Maję zapisywałam na początku tego roku do żłobka na wrzesień 2011 (w tym roku nie ma już miejsc, a ja najchętniej chciałabym w ogóle uniknąć żłobka, ale zobaczymy jak to będzie) i do przedszkola na wrzesień 2012-też ciężko z wolnymi miejscami, zwłaszcza w żłobku, bo mamy tylko 1 na całą naszą miejscowość
kasia, mam nadzieję że z Matim już lepiej, trzymam kciuki
piwonia, zdrówka jeszcze raz życzę, mnie też czeka w tym tyg 2 wizyta u dentysty, bo muszę skończyć leczyć zęba kanałowo-okazało się, że był niedoleczony :no::wściekła/y:
poczytam dalej, miłego dnia :tak::-)
 
no wlaśnie, natt, nam lekarka też mówiła, żeby nie ignorować małej podczas takiego płaczu, tylko nosić i przytulać (a zdziwiło mnie to bardzo, bo np. co do jedzenia grudek kazała małą trzymac tak długo bez jedzenia, aż się przełamie - normalnie wojsko!); więc ja też biorę małą do łóżka, żeby bidula nie zanosiła się tak płaczem; lekarka mówiła, że być może mała się czegoś wystraszyła i to do niej wraca nocami, że ciężko tak jednoznacznie stwierdzić przyczyne i trzeba po prostu przeczekać;
co do spania wspólnego, to ja tam nie pozwolę M. wyemigrować do innego pokoju - w końcu to NASZE dziecko, z wszelkimi dobrodziejstwami i trunościami; moze jestem zołzowata żona:)
 
reklama
Nie,Aniu...mysle ze nie jestes zolzowata zona. to ja raczej jestem zbyt poblazliwa,a potem dziwie sie,ze na rzesach chodze ze zmeczenia....chyba musze nad tym popracowac...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry