reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam i ja.

Kasiu współczuje Matiemu tego bólu.
Rubi :-) smacznego:-D

Mój chłop wczoraj przyjechał i nawet jeszcze jest:-) Wyprasowałam wczoraj wieczorem wszystkie ciuchy Zośce i ledwo mi się w szafkach pomiesciły:-)
 
reklama
A wiec tak niepotrzebnie pojechałam na pogotowiew sumie bo na pogotowiu lekarka nawet w gardlo mu nie chciala zajrzec bo nie jest uwaga pediatra!!i Ze napewno go to boli!!Leków zadnych nie dała bo nie jest pediatra. A ze goraczka tydzien to w sumie wg niej normalne!!
Pojechalam do apteki i tam dowiedzialam sie wiecej. Ze zgodnie z moimi podejrzeniami to zmiany opryszczkowe i potrzebne sa leki antywirusowe a nie przeciwgrzybiczne!!Choc syropek od Agaty nie zaszkodzi powinien brac.Gorzej jak jutro franca sie uprze i nie zechce przepisac bo to glupia jest ta lekarka nawet sie nie rozpoznala. To trudno zrobie rewolte i nie wyjde z przychodni poki nie przepisze!!

No a teraz nawet zadzwonic nie moge bo sie karta skonczyła na zalatwianie, kurde a sklep nieczynny
 
Ostatnia edycja:
Witam kochane mamuski;-)
Dzis moge powiedziec ze zyje:tak::-D
Glowa przestala bolec(a w piatek to myslalam ze sie wykoncze....(żyganko bylo co chwile,a glowa niemalo explodowala)...wczoraj juz ciut lepiej , bo nie zwracalam,ale glowa cmila jeszcze:-(
A w domu sajgon:szok::szok::szok:....jakby tornado przeszlo,ze sprzataniem,praniem i kapiela dzieciakow ,itp.zeszlo mi do polnocy:eek:
Teraz siedze sama z Karolcia,bo reszta zalogi w kosciele...pogoda do bani,deszcz leje od wczoraj:-(

Taszka,wspolczuje serdecznie diagnozy syna....trzymaj sie dzielnie,a jakby co to daj znac pomozemy ze zbiorka pieniazkow na aparat......
Kasia,ty tez widze masz nie wesolo w domu....tulaski kochana,niech choroba szybko od synka pojdzie.....a jutro lekarke molestuj niech przepisuje leki:tak:...trzymzm za was kciuki;-)
Efe,ja tam nie wiem jak to jest gdy woda sie zbiera w kolanie.....moze ty do lekarza sie przejdz,jak ci bardzo dokucza i spuchlo.....moja na szczescie mnie przestalo,ale ze 3 dni tez mi dokuczalo,tyle ze ja mysle ze moze na zmiane pogody:sorry:
Iwonko,a ty jak sie czujesz,lepiej juz?
Cos mialam jeszcze napisac,ale zapomnialam...a maly łazik juz sie drze wiec musze konczyc....milej niedzieli....mam nadzieje ze u was pogoda ladniejsza:happy:
 
Anet - wspolczuje z ta migrena, przekopane masz kobieto

witam w wyborcza niedziele
ja nie glosuje niestety bo nie zalatwilam papierka z miejsca stalego zamieszkania
pogoda straszna, dobrze ze Adas zasnal bo nie wiem co bym z nim robila w domu

Andariel- u nas tez maly lepiej wcina od taty, chociaz ostatnio i tata ma problemy zeby obiadek wcisnac,musze stac z malym i mu przez okno pokazywac pieski i ptaki zeby mu odwrocic uwage i cos wepchnac do buzi
bo ptaki i pieski sa w tej chwili najfajniejsze :-)

Piwonia- szkoda ze nie wiedzialam ze w Bonarce szalalas wczoraj, ja mieszkam 2 przystanki od tego centrum
no ale to moja wina bo nie zagldalam tutaj- mialam gosci
zreszta jutro tez na caly dzien przyjezdza moj brat z Bartusiem wiec pewnie trudno bedzie wpasc
dlatego zycze duzo zdrowia dla Mateuszka, oby szybko przeszlo to chorobsko, Kasia musisz byc wykonczona...

trzymajcie sie cieplo dziewczyny
 
Witam i ja
Zagłosować byłam. Potem na zakupki pojechałam z moimi powtarzając sobie, ze Oliwii nic nie kupię i co. Było jak zawsze ja nie mogę nie kupić nic Oliwii. Po zakupkach mała padła i śpi. W ogóle dziś śpi prawie co chwilkę - tak jak tatuś nie lubi takiej pogody :-(.
Mykam coś zjeść

Rubi
no to super, ze ci się wieczór udał
Kasia aż bym walnęła lekarce Trzymam kciuki żeby jutro gładko poszło
Madga12345 mam niedaleko więc mogę podjechać :-) Miło, ze pomyślałaś i o mnie :-)
Efe ty marszem do lekarza. Cholerka nie pamiętam co z tym kolanem, ale jak mój wstanie to się popytam Może on pamięta...
Magaczka z bucikami jest tragicznie :-( Ja mojej kapciuszki kupiłam tylko, bo takie na dwór duże na nią :-(
 
matko, Kasia, co za babsztyl się trafił... od razu mi się przypomniało, jak pojechałam kiedyś do szpitala z dłonią w wiadrze z lodowatą wodą (po wsadzeniu ręki do świeżo zaparzonej herbaty)i ledwo przytomna z bólu, a dyżurny lekarz zerknął tylko i stwierdził ospałym głosem, że najpierw to musimy gdzieś (gdzie??? o 4 nad ranem?) pozbyć się pierścionka, który stopił się ze skórą palca:shocked2:a ja z bólu sikałam... ech, co za ludzie

pogoda się popsuła po południu, ale spacerek udało się odbyć jeszcze w slońcu; w ten weekend mam luz, bo Ninką zajmuje się M. (musi odrobić swoje za te ostatnie delegacje, a co);

ja, podobnie jak Mewa, nie mogłam zagłosować bo nie dopilnowałam formalności:/ ale może na 2 turę sie załapię;
 
ja dopiero niedawno wróciłam.
Zocha dziś wstała przed 9 więc sie wyspałam ale oczywiscie cały dzień się poprzestawiał. Rano wysprzątałam kuchnie bo już nie mogłam patrzec na te brudne szafki, a tak to Ł. sie zajął młodą i miałam chwile. Póżniej na obiad do teściów, na wybory i przywiozłam Ł. do domu po torbe i pojechał znów:-( a ja zabrałam Zoche i pojechałyśmy do koleżanki(właściwie to jest żona brata ciotecznego Ł.) :-) i wróciłyśmy o 21 więc już młodej nie kąpałam (spała w dizeń tylko 1h) i padła jak kawka:-)

Kasiu mam nadzieję, że Mateuszkowi się troszkę poprawiło a lekarka(może idzcie do innej) da lekarstwa które odrazu postawia małego na nogi.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry