reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
u laryngologa byliśmy jak Max chodził do zerówki bo pani z przedszkola mówiła że nie reaguje jak do niego mówią i robili mu badanie słuchu , oczywiście stwierdzili wtedy że słuch ma bardzo dobry a Max nie reaguje bo uparty jest a on podobno słyszy tylko nie przetwarza tego podobno to tak jakby mówić do niego w innym języku sama nie wiem jak to dokładnie opisać bo jak usłyszałam niepełnosprawny to już miałam dość jak pojedziemy na następną wizytę to do tego czasu ochłonę i na spokojnie wypytam o więcej , u psychologa też byliśmy i stwierdzono że jest ponadprzeciętnie inteligentny dlatego mam żal do siebie bo rzeczywiście myślałam że on taki uparty i wymagaliśmy od niego więcej niż mógł choćby z głupim czytaniem , czasem mi nerwy puszczały bo ileż można czytać jedno słowo a jemu to szło bardzo opornie teraz wiem że nie można nauczyć się czytać czegoś czego się nie słyszy , on przeczyta litery ale nie umie ich złożyć do kupy i ja się wściekałam na niego ale z innych przedmiotów jest bardzo dobry np. z matematyki a ten aparat co mamy kupić składa się z dwóch urządzeń odbiornik ma on a nadajnik np. pani w szkole wtedy to co ona mówi dociera do niego bezpośrednio wtedy słyszy dokładnie cały wyraz a teraz im więcej bodźców dookoła tym mniej do niego dociera na tych badaniach jak powtarzał słowa to mówił np. środek słowa albo powtarzał je od końca najgorsze jest to że tak mu już zostanie do końca życia , próbuje sobie wyobrazić jak on nas odbiera ale nie umiem może jak więcej dowiem się na ten temat będzie mi łatwiej
znajoma kuzynki ma 7 miesięczne dziecko które ma ponoć uszkodzony przez lekarza , przy porodzie nerw twarzy i nie wiadomo czy to dziecku kiedykolwiek zejdzie a idę bo aż kipie zemnie jak o nim pomyśle rzeźnik nie lekarz

rubi
rozpisałam się i zapomniałam dodać do audiologa teraz jeździmy jak nie zapomnisz to zapytaj tego lekarza będę ci bardzo wdzięczna i jak coś będziesz wiedzieć to napisz mi na pw
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,
Wróciłam z restauracji i odpoczywam :-) Jeszcze wybrałabym się na zakupy, bo by mi się przydało to i owo, ale sił nie mam. Jakoś dla Oliwii mam zawsze siłę, by iść coś jej kupić, ale dla siebie to leń w d****. Oliwię odkupiłam wczoraj :-) do tego zamówiłam ciuszki w next i nie potrafię się zebrać na zakupy tylko dla siebie ehhhh
Jakby mi kiedys powiedział, ze ja nie będe miała ochoty na zakupy to bym wyśmiała :-)

Zamówiłam spineczki dla Oliwii trzymajcie kciuki by były dobre :-)

Taszka bardzo mi przykro. Może jednak coś się da załatwić?!
Dominiczka wszystkiego najlepszego dla taty
Rubi wspaniałych 2 godzin życzę bez dźwięku telefonu
Kasiu bardzo współczuje Mateuszkowi, ze biedak aż tak się męczy

 
Wyruszyłam w miasto:-) kupić tacie prezent i do sklepu po małe zakupy z młodą. Więc stwierdziłam, że muszę wypróbować chustę. Samo motanie nie jest trudne, jednak muszę nauczyć się dobrze dociągać bo po dłuzszym czasie wychodzą niedociągnięcia:-) A młoda chyba też zadowolona bo nawet... usnęła i spała z godzinę. I powiem wam, że najsłodsze co może być to mieć śpiącego dziecia tak blisko siebie:-)
Wszystkim gorąco polecam! Naprawde nie czuje się aż tak tych kg. Nie mogę powiedzieć, że w ogóle nie czułam no ale młoda ok. 11 kg waży. Żałuje, że sie wcześniej nie zdecydowałam. No i chyba wzbudze sensacje w mojej mieścinie bo nie ma u nas chyab chustonoszki:-) bynajmniej nie widziałam:-)
 
Dominiczka, a jaką kupiłaś chustę? Podeślij linka może i ja kupię :-)
Coś o śpiochu na sobie wiem i wspominam wspaniale spanie Oliwii u mnie na klatce jak była malutka i kolki miała. Cudowne czasy. Teraz już coraz rzadziej nam się to zdarza :-(. Kocham to jak tak uśnie przytulona :-).
 
dominiczka :-) ja też lubię jak Monia zaśnie w chuscie :-)
tylko jak są upały to można zejść...w końcu nawet w wiazaniu 2X jest tej szmaty trochę na człowieku :-)

ja chcę Monię do żłoba nosić w chuście :-) zakupy i tak mąż robi to ja sobie będę dreptać z Monią w chuscie i z Jasiem za rączkę :-)

musze tylko urologa zapytać czy przy tym kamyku mogę...

a sensacji nie wzbudzam bo w Opolu duzo chustowych mam :-) zazwyczaj widzę usmiechy ale jak w poniedziałek wracałąm od urologa to dwie babulinki (w chustkach na głowach) coś tam sobie szaptały i zerkały spod byka...ale mam takie gadki w głębokim poważaniu ;-) :-D

aha...deli :-) dla Ciebie chusta w rozmiarze L będzie chyba za długa bo ma 5,20m... M Ci wystarczy :-)
 
tak tak Rubi ma racje dla Ciebie Deli to M spokojnie, ja mam L. Niby wg rozmiarówki to ok. Ale jak wiązałam kieszonę to musiałam się 2 razy wokół pasa zawiazać bo mi wisiało za dużo:-)

I Rubi zazdroszćze, że u Was jest dużo chustonoszek:-) chciałabym żeby u mnie była jakaś choć 1 doświadczona, zeby zobaczyła czy dobrze czy źle itd.

A teraz już uciekam się ogarnąć i lecimy złożyć tacie zyczenia:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
my juz w domku
Rubi dwa głosiki dzisiaj oddane
teraz czekam na starsza córe,aż wróci z imprezy urodzinowej
my z Alusią połaziłyśmy po Bonarce i naoglądałyśmy sie ciuszków,bucików,zabawek itp.(bo niestety w portfelu tylko na pampki i kaszki było)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry