reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dzieki Mika,jakoś sie trzymam chwyciło mi zatoke jedna i z prawego oka łzy lecą non stop
jutro jednak pojedziemy do Krakowa,tylko co ja bede robic sama przez 1,5h w Bonarce
najwyżej posiedze pod palmami z małą
moja sie właśnie kąpie i zaraz kładę spać,mój musi gdzieś z teściową jechac bo dzwoni nam co 5 minut,wrrrrrrrryyyy
teściowa siostry wypuszczaja w poniedziałek do domu,kazali jej załatwic tlen do domu i tyle,normalnie porażka z tymi lekarzami,ale podobno oba płuca są zajete:((ona o niczym niewie,bo jej nie powiedzieli lekarze,rodzina załamana:(

edit:śpi glizdeczka wiec mam luzik
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja mam sprawdzone te body z early days i ja się zakładki nie podwiną to jest ok i się tak nie niszczą, choc lubię też body z carter'a one są zapinane przy szyi.

Młoda już śp, a ja sobie serniczek dietetyczny pieke ciekawe co z tego wyjdzie.
A no i przyszły mi te 2 paczki ciuchów- już uprałam(2 pralki mi wyszły!:-) ) i chusta. Dwa razy spróbowałam się zamotać nie jest to jakieś bardzo skąplikowane tylko muszę sie podszkolić i nauczyć dociągać, ale młoda nie płakała wręcz nawet była zadowolona jak ją w chuste wsadziłam:-D
 
Piwonia przykro mi ale obawiam sie ze to juz długo nie potrwa. rak na płucach to jest masakra.
A ty sie trzymaj zdrowo.

Apropos bodziaków tez wole z zapieciem.
Mika trzymam kciuki za meblowanko.

A u nas, zamieniłam sie w detektywa lekarza i oficjalnie stwierdzam że mój synek nie ma zapalenia jamy ustnej typu grzybicznego tylko Opryszczkowe zapalenie jamy ustnej!!!A tego sie nie trze!!Bo nic nie da bo na opryszczke leki przeciwgrzybiczne nic nie dadza, to choler**** samo musi przejsc, najmniej dziesieć dni:wściekła/y::wściekła/y:I nie tre bo widze ze to tylko zaognia sprawe, przestałam trzec to wyglada to ciut lepiej nawet warga troche odpuchła. przekopałam cale google w poszukiwaniu pomocy. Lek przeciwgrzybiczny dostaje w syropku od Agaty a wiec jakobyz tej strony jest chroniony, a ja w buzce nie bede mu grzebac bo widze ze tylko gorzej jest, krew ciurem leci.
Cały dzien dzis przepłakany pojenie karmienie strzykawka, do konca zycia zostanie mu uraz:-(Teraz zasnał i spi narazie ładnie oby pospał dzis bo padne.
 
witam wieczorkiem i przyłączam się do klubu padniętych
mnie coś ciśnienie dziś męczyło 130/110 i puls 98 koszmar, gdzie ja od ciąży 105/60 i puls 55
Anet jak się czujesz? Migrena przeszła?

Kasiu jak Mati? Zareagował na syrop? Widać poprawę?

Iwonko współczuję zatkanej zatoki. Może cię przewiało jak to tak jednostronnie?
A co do teściowej siostry to przykro mi bardzo.
Mój dziadek został odebrany ze szpitala. za tydzień mu zdejmą szwy. Najgorsze że przez to leżenie w szpitalu mu się zatory w nogach porobiły i kiepsko chodzi. A on taki struś pędziwiatr, nigdy na ()() nie usiedzi.

Dominiczka
super zakup i będziesz zadowolona. Ja mam ciuszki Early Days z lumpka i są w stanie idealnym.
A co do bodziaków to żadne z Tesco mi się nie rozciągnęły i te z lumpa Early days i George też. Za to te z Pepco zawsze. O takich kupionych w normalnym sklepie nie wspomnę. Biedronkowe dla mnie też porażka dlatego już nie kupuję.
Mam jeszcze F&F z Tesco to jak na wstępie.

Co do guza to już na prawdę nie widać. Dowiedziałam się że przyjaciółki synek sobie ściągnął na głowę donicę z kwiatem. Taką ceglaną, masywną z 25 cm średnicy. Kant donicy uderzył go w czoło, koło łuku brwiowego. Aż ma krwiaka biedak. Fioletowo-bordową prawie całą twarz. Także uczcie się dziewczyny na naszych błędach i zabierzcie wszystkie kwiatki!



 
witam wieczorkiem i przyłączam się do klubu padniętych
mnie coś ciśnienie dziś męczyło 130/110 i puls 98 koszmar, gdzie ja od ciąży 105/60 i puls 55
Anet jak się czujesz? Migrena przeszła?

Kasiu jak Mati? Zareagował na syrop? Widać poprawę?

Iwonko współczuję zatkanej zatoki. Może cię przewiało jak to tak jednostronnie?
A co do teściowej siostry to przykro mi bardzo.
Mój dziadek został odebrany ze szpitala. za tydzień mu zdejmą szwy. Najgorsze że przez to leżenie w szpitalu mu się zatory w nogach porobiły i kiepsko chodzi. A on taki struś pędziwiatr, nigdy na ()() nie usiedzi.

Dominiczka
super zakup i będziesz zadowolona. Ja mam ciuszki Early Days z lumpka i są w stanie idealnym.
A co do bodziaków to żadne z Tesco mi się nie rozciągnęły i te z lumpa Early days i George też. Za to te z Pepco zawsze. O takich kupionych w normalnym sklepie nie wspomnę. Biedronkowe dla mnie też porażka dlatego już nie kupuję.
Mam jeszcze F&F z Tesco to jak na wstępie.

Co do guza to już na prawdę nie widać. Dowiedziałam się że przyjaciółki synek sobie ściągnął na głowę donicę z kwiatem. Taką ceglaną, masywną z 25 cm średnicy. Kant donicy uderzył go w czoło, koło łuku brwiowego. Aż ma krwiaka biedak. Fioletowo-bordową prawie całą twarz. Także uczcie się dziewczyny na naszych błędach i zabierzcie wszystkie kwiatki!




a najgorsze w tym wszystkim jest Efe,że jak jej zabraknie to kto szwagra do pionu postawi?
boje sie tego co bedzie:(
ja z tą zatoka mam co jakis czas,ale wygląda mi to na katar alergiczny bo w sumie oddychać moge,tylko jedna część głowy mnie boli:(

ja wogóle niewiem co to teraz sie dzieje z tymi chorobami,siostra mi dziś opowiadała,że jej koleżanki siostra wróciła z zagranicy w środe,a w czwartek wylądowała juz w szpitalu,sparaliżowana i z utraconą świadomości,na razie niewiedzą co jej jest stawiaja na jakis udar lub wylew albo w najgorszym wypadku guz:(
normalnie jak sie słyszy,to skóra człowiekowi cierpnie
 
Ostatnia edycja:
Efe nie wiem jak syrop ale dziaselka warga jakby mniej zaognione ale czy to syrop czy to ze mu tam nie grzebie nie wiem, byle juz mu przeszlo, bo razem na wzajem sie wykonczymy, ospa przy tym to pikus

Co do upadków duzó nie trzeba było i Miłosz dzis mi fiknał z rogówki. Na szczescie jakos na ramie spadł nawet w głowke sie nie puknał ale to były sekundy!!Nawet nie płakał, a ja sie odwróciłam na sekunde po chusteczki!!trzeba miec oczy wkoło głowy dosłownie
iwonka jeszcze raz zdrówka, przykro mi ze i ciebie trafiło
 
no będzie miał powód
oby było na odwrót

a nie mów mi o takich przypadkach bo koleżanka w przyszłym tygodniu kładzie się z synkiem na oddział, bo już nie może sobie poradzić :(
nie je całymi dniami, kupy brzydkie, ciągle jęczy... niby ta bakteria ale już w sumie sama nie wie, bo ciągle coś...
aż jej współczuje
nasza wspólna koleżanka mówi że ona jest jakaś nadopiekuńcza ale jak ja bym miała takie dziecko to też bym robiła wszystko, żeby mu pomóc
 
wzajemnie
ja też się pożegnam bo dopiero po melisie mi się lepiej zrobiło
ale od trąb na trybunach mnie głowa zaczyna ćmić

miłego weekendu
nas jutro nie będzie bo na targi rolnicze jedziemy ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry