reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
kurcze u mnie się rozpadało i musiałam 1 pranie przenieść do łazienki (mam nadzieję, że mi się nie zakisi jak ostatnio), a w kolejce jeszcze 2 czekają...ehhh trudno poczekają do jutra:-)

Kasiu mam nadzieję, że Matiemu pomoże syropek i szybcioutko wyzdrowieje!
Piwonia kuruj się!
 
reklama
Witam się;)
jeszcze raz dziękuje za przyjecie na tajny ;-);-)
nadrobiłam chyba z 10 stron - chyba nic ciekawszego jeszcze w życiu nie czytałam :-)
Oh waleczność Agi jej synka jest godna podziwu!!!

A u nas leci - ja się uczę (siedząc na bb ;-D) a Jaś znów dzisiaj zrobił kroczek :-) wreszcie widziałam mojego kawalera w akcji!!

Pewnie będę się tu jeszcze plątać ale jakbym się miała już nie pojawić na głównym - dobranoc i kolorowych snów!!
 
dobra śpiochy....chciałam dać Wam sznase ale skoro nie korzystacie to ja będę pierwsza ;-)

my się już rozbijamy od 7:15 ;-) Monia wciągnęła bułę :-) ja bułę, tablety, wodę Jana i teraz piję kawkę ;-)

za chwilkę robię drugie podejście do uspeinai Spidi Monialesa :-) 3majcie kciuki :-)

no i dzis idę na impreze...od 20:00 do 22:00 jest a ja nie wiem na jak długo (i czy w ogóle) córeczka pozwoli mi iść... też 3majcie kciuki ;-)

paaa
 
Witam i ja sobotnio z kawką(b.dawno nie piłam:-) ),
my też nieśpimy od 7.30 więc zaraz bedzie podejście do uśpienia młodej.
Na 10 lece na masaż:-)
A póniej chyba zapakuje młoda w cjuste i polecimy na miasto bo muszę coś tacie kupić(dziś ma 45 urodziny:-) )
 
hej.
Wy latacie od 7 a ja to nie wiem czy w ogóle spałam. Mateusz zgłodniał ale nakaramic sie nie daje:-(I efektem było budzenie sie w nocy co i rusz:-(Do tego budził Miłosza i tak w koło macieju:zawstydzona/y:
Kawe pije ale nic nie daje oczy same mi sie zamykaja.
Dominika najlepszego dla Taty, młodziutki jeszcze:tak:Zreszta widac na fotkach;-)

A Rubi trzymam kciuki..... za wszystko;-)
 
Dominiczka ;-) 100 lat dla taty ;-)

Kasia :-) współczuje...przede wszystkim żal mi Mateuszka :-( synek koleżanki też miał to dziadostwo :-( cierpieli strasznie prawie 2 tygodnie :-( ale mały (jest 3 tygodnie młodszy od moni) odzwyczaił się od smoczka dzięki temu...

no i jedno się udało (pewnie dzięki Twoim kciukom ;-)) :-) Spidi Moniales śpi ;-) oby wieczorem też sie powiodło ;-)

zamierzam poinformować męża (jak wstanie bo jestsze...śpi!!!) że ma po mnie dzwonić tylko w przypadku silnego krwawienia, przerwania powłok cielesnych, trzęsienia ziemi lub tornada... przez 2 godziny powinien sobie z własną córką poradzić... a ja idę na imprezę do knajpy 3 minuty drogi od domu...piechotką :-D
 
Dzień doberek :-)
Chciałam wpaść się przywitać sobotnio. Czasu oststnio malutko, a jeszcze teraz jesteśmy chwilowo u mojego taty (do poniedziałku), i Młody zwiedza nowe terytorium, więc już w ogóle go z oka spuścić nie można! :confused2:

COś mi mignęło, że o dzieciowych upadkach rozmawiałyście; jak byliśmy teraz w szpitalu to była dziewczyna z pół rocznym dzieciaczkiem, co z łóżka jej zlądował, i bidulek miał mega krwiaka na całą połówkę główki:szok::no: Nie mówię już nawet o ilości dzieci takich do 2 r.ż. popażonych :no: oj, naoglądał się tam człowiek i płaczu nasłuchał za wszystkie czasy...

Wybaczcie, że do niczego się nioe odniosę, ale nie czytałam, co sie więcej u Was działo :-(
miłego dnia życzymy wszystkim :-)
 
witam podczytuje was cały czas ale żeby napisać cokolwiek czasu zawsze mi braknie , poza tym mam problem z Maksiem od kilku miesięcy jeździliśmy ciągle na badania i testy za każdym razem wyniki źle wychodziły przed wczoraj usłyszeliśmy w końcu orzeczenie Max cierpi na NIEDOSŁUCH CENTRALNY doszło do tego najprawdopodobniej przy porodzie , za długo to trwało w związku z czym doszło do niedotlenienia dziecka i uszkodzenia w mózgu tego ośrodka gdyby dziady cholerne zrobili mi cesarkę problemu by nie było , sama już nie wiem co mam pisać bo kluski mam w gardle , dostaliśmy dokumenty na komisję o orzeczeniu niepełnosprawności , będziemy jeździć na rehabilitacje i kazali nam kupić aparat dla Maksia który kosztuje 12000 zł ręce mi opadły jak to usłyszałam bo go nie refundują i trzeba kupić na własny koszt i jeszcze najlepiej żeby go miał jak zacznie się rok szkolny ,szukam w necie informacji o chorobie ale za dużo niema bo cierpi na to podobno tylko 2-3% dzieci , szukam fundacji ale nie wiem co mam im pisać , kredytu niedostaniemy bo jesteśmy zadłużeni w dodatku w piwnicy ciągle jest woda a urzędnicy mają nas gdzieś a przed sezonem grzewczym trzeba będzie wyremontować piwnice no i kupić nowy piec boże nie wiem za co się złapać w środku cala chodzę odbija się to na dzieciach bo wszystko mnie denerwuje szczerze mówiąc nawet rozmawiać na te tematy mi się nie chce bo zaraz bym ryczała
może któraś z was miała do czynienia z ta chorobą albo zna kogoś takiego to dajcie znać , przepraszam że się tak żale ale jako mamy wiecie jak to jest , patrze na niego i mam ochotę jechać do przychodni i udusić tego lekarza
a jeszcze niedawno jak czytałam wątki " Możesz pomóc " to mówiłam do męża że ludzie to mają problemy a my mamy szczęście że dzieci zdrowe i nie spodziewałam się że dotknie to też nas

 
reklama
taszka... przykro mi :-( my też z Jaśkiem teraz jeździliśmy po audilogach i laryngologach bo jak miał zapalenie ucha to nie słyszał :-(

macie tam jakiś ośrodek z audiologiem/logopedą? Poradnię Psychologoczno - Pedagogiczną? PCPR?
ja będę w przysżłym tygodniu dzwonić do naszej neurologopedy to zapytam - moze będzie wiedziała jakie są procedury...jak załatwić taki aparat...

3maj się!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry