kaskax25
mama wspaniałej trójki
Ja tylko na chwile bo chyba juz znikam. Boje sie nocy, boje sie nastepnego dnia. Mati budzi sie co godzine z krzykiem bólu. Jak tak dalej bedzie to chyba pojade w poniedziałek znów do lekarza niech go obejrza bo ja juz nie wiem, nie ma żadnej poprawy czasem mam wrazenie że jest tylko gorzej.
Jedyne co dobre to że wiecej siusia wiec nie martwie sie juz tak o odwodnienie, ale jest to okupione tak niesamowitym bólem małego że chce mi sie wyć. Zmuszam moje dziecko do picia jedzenia przez strzykawke mimo że krzyczy z bólu. Boże czuje sie z tym tak podle jak jakas wyrodna matka. Nie potrafie mu pomóc....
Nigdy w zyciu nie zycze wam takiej choroby, cos strasznego...
Dobranoc
Jedyne co dobre to że wiecej siusia wiec nie martwie sie juz tak o odwodnienie, ale jest to okupione tak niesamowitym bólem małego że chce mi sie wyć. Zmuszam moje dziecko do picia jedzenia przez strzykawke mimo że krzyczy z bólu. Boże czuje sie z tym tak podle jak jakas wyrodna matka. Nie potrafie mu pomóc....
Nigdy w zyciu nie zycze wam takiej choroby, cos strasznego...
Dobranoc

Musi go jakiś lekarz obejrzeć i coś konkretnego przepisać.


, chyba na necie poszukam