reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
andariel :-) u mnie to samo :-( jeszcze buła wchodzi w grę...

właśnie siedzi u taty na kolanach i niby je...zobaczymy ile zupki wciągnie...

a wydawało mi się że jak się ta jedynka w końcu przebije to będzie lepiej a tu kicha...

w sobotę mamy zabieg...prywatnie bo na NFZ nie przysługuje znieczulenie (chyba że się damy położyć na oddział a ja szpital wole omijać szerokim łukiem...)
 
reklama
Witam,
Oj jaki miałam ciężki dzień. Cały dzień na nogach ehhh i w dodatku załatwiałam nie swoje sprawy :-(. No, ale jak trzeba to trzeba.
Padam na twarz mała już po godzinie spania zdążyła się obudzić z płaczem i trzeba było poprzytulać. Nie wiem co się dzieję :-( biedactwo moje. Wydaje mi się że ma jakiś skok muszę poczytać.

andariel, natt
moja też kiedyś ślicznie spała, a z dnia na dzień jest coraz gorzej :-( teraz dodatkowo tylko mama u taty płacz
na szczęście mamy big łóżko i mała nam nie przeszkadza, a rano jak się budzę śpi w nogach mój łazik mały
Rubi trzymam kciuki za szybki i bezbolesny zabieg
Kasiu współczuje lekarzy i trzymam mocno kciuki by szybko przeszło
magda i jak egzamin? Na pewno dobrze :-) 5 będzie
piwonia życzę szybkiego załatwienia wszystkiego i by 10 lipca był bardzo szybko byś odpoczęła

 
andariel :-) u mnie to samo :-( jeszcze buła wchodzi w grę...

właśnie siedzi u taty na kolanach i niby je...zobaczymy ile zupki wciągnie...

a wydawało mi się że jak się ta jedynka w końcu przebije to będzie lepiej a tu kicha...

w sobotę mamy zabieg...prywatnie bo na NFZ nie przysługuje znieczulenie (chyba że się damy położyć na oddział a ja szpital wole omijać szerokim łukiem...)

Chyba cos przegapiłam przez te chorbe Mateusza jaki zabieg??bo ni w zab nie kojarze

u nas niestety bez zmian - mała nie chce jeść, od śniadania nie tkneła ani zupki, ani pulpetów; porażka, nie wiem co mam z nia robić, przecież musi jeść coś oprócz mleka i kaszek...

No raczej Andariel moze po prostu mniej mleczka kaszek jak zglodnieje to zje cos bardziej konkretnego?

odpoczynek murowany koło 10 lipca bedzie,no chyba ze nasze plany legną juz całkiem w gruzach,na razie wstępnie tak sie nastawiam
dentysta odbębniony ide jeszcze raz za tydzień i mam nadzieje,ze juz ostatni raz na dugi czas
Ala niechce mi jeść,zjadła dzisiaj 2 łyżeczki słownie dwie zupki i tyle,wszystko pcha do dziobka,jak śpi to strasznie wrzeszczy,oj nieciekawie sie zapowiada:(

Iwonka bo u was pewnie zabki ida, u nas tez ida i apetycik zaraz w dół. Oby jak najszybciej był 10 lipca i zebys w koncu odpoczela, zasluzyłas

Dzień dobry :)
My jeszcze u mojego taty zalegamy, ale wieczorkiem już wraca z weselicha, to i my do siebie fruniemy :happy: O, i widzę temat spania naszych pociech na tapecie;
U nas w tym temacie raczej nie ma większego problema (tfu! tfu!;-)) , no może czasem się troszkę w łóżeczku porozbija zanim łaskawie zaśnie, ale tak to jest loozik. I tak, jak np. teraz, kiedy spędziliśmy caly weekend u mojego taty, i Tomek spał z nami, raczej nie będzie problemu ze spaniem u siebie w domu. Bynajmniej taką mam nadzieje hihi :-) bo jestem cała obolała, i w dodatku jakiś ból mi w odcinek piersiowy wlazł :confused2:

Kasia, szkoda Mateuszka... umęczy się bidulek, a Ty razem z nim. Oby tym razem lek zadziałał, bo nawet nie próbuje sobie wyobrazic, przez co mały teraz przechodzi... :no::-(

Magda, trzymam kciuki za egz. ;-)

Piwonia, no jakoś mnie nie dziwi, że znowu tyle masz na głowie:confused2: znając Ciebie dasz se z wszystkim wyśmienicie rade, ale odpocznij w końcu kiedyś! :happy:

Zazdroszcze wypadu choc najmniejszego ja chyba dopiero za miesiac bede mogla sobie pozwolic jak mezaty wróci

Deli odpoczywaj. Moze tez zabeczki, nie ma to jak zwalic na zeby

Moje juz spia wiec mam w koncu odbój. Mateuszek odpukac cos jak lepiej tfuj tfuj. Z jedzeniem piciem dalej bez zmian ale zywszy sie zrobił, mniej płacze i wiecej sie bawi. Oby do przodu moze w koncu nastepuje powolna poprawa. Marze o chwili kiedy bedzie sam jadł i wszystko to co my, teraz wszedzie pelno truskawek czeresni nawet nie kupuje zeby go serduszko nie bolalo.

magda własnie jak egzamin?
 
Kasia ;-) nie masz za co przepraszac...

a szybko bo prywatnie...tzn mogłby być na nfz w czwartek ale w przychodni miałaby to rozerwane na siłe... na żywca :-(
wolę wyskoczyć ze 100zł żeby tylko Monia jak najmniej cierpiała...

aha... już niedługo moze nie być tak różowo z leczeniemw Opolu... obecny dyrektor NFZ prawdopodobnie poleci....ponoć zawyża poziom... komuś się nie podoba ze w Opolu się da... zamiast dowiedzieć się co takiego w Opolu robią żeby było dobrze to sru...tego co się wybije ciut za wysoko trza do parteru sprowadzić :-( masakra jakaś :-(
 
Hello
ja dopiero obiad jadłam taka zalatana jestem ostatnio
oj pójdzie mi to w sadło, pójdzie:-(


no własnie natt, bo ja też w pierwszej chwili sobie pomyślałam, że może by M. spał w drugim pokoju, bo przecie to klasa pracująca i w ogóle, ale szybko potem do mnie dotarło, że za to ja po takiej ciężkiej nocy muszę małą upilnować, ugotować, nakarmić, zrobić coś koło siebie żeby wyjść na spacer, i że tez padam na ryjka; więc się równoważy :) i fakt też, że się boję, że jak raz M. skorzysta z takiej opcji, to potem stanioe się to normą i byle kłopoty będzie mykał spać w innym pokoju,a tego nie chcę;
hihihi, ale spisek :)

moja koleżanka się z sypialni do pokoiku dziecka przeniosła na wersalkę i choć to obok mąż rzadko zagląda nawet jak się dziecko drze pół nocy:confused2: więc ja swojemu nie pozwalam, bo on sobie od dziecka w pracy odpocznie i ja nie mogę:sorry:

Hej wszystkim
lekarz jak myślałam zaczał wymyslac:wściekła/y:Ze napewno grzybiczne i kazała mi zdzierac do syropem od Agaty zmieszanym z witamina C!!!!Toz on ma rany w buzi:wściekła/y:Wybłagałam lek antywirusowy Groprinosin zapisała z łaski. Skoro jak twerdzi ze to grzybiczne to czemu na wargach pieknie sie goi po zastosowaniu kremu na opryszczke?????????Chol**** ze tez nie ma takich kremów do smarowania w buzi:-(
Tak wiec po ustaleniach z farmeceutą podaje syropek doustnie bez witaminy C i ten Graprinosin. I modlic sie żeby wszystko sie szybko zagoiło bo dalej zbytniej poprawy nie ma. Choc dzis ciut lepiej spał i po wciskaniu w niego jedzenia strzykawka nie słania sie juz tak na nogach jak wczoraj. Własnie gotuje rosołek, z mieskiem zmiksuje i dam mu strzykawka. Kiedy to sie wreszcie skonczy.
Wybaczcie ze sie do niczego nie odniose ale chodze na rzesach jak nie mati to Miłosz któremu jak na złosc wyłazi górna jedynka:sorry:
nosz..dobrze że w ogóle przepisała! glizda jedna! łaskę robi:wściekła/y:
a jedzenie pchaj ile lezie bo musi mieć chłopak siły na walkę z chorobą!


a ja jestem za opcją prezentowaną przez andariel :-) chociaż mój mąż uważa że ja "tylko siedze w domu..."
ciekawe dlaczego jak on ma "tylko siedziec w domu" z Monią to jest wielka afera...

Monia ląduje w naszym łóżku jak jest już jasno... rozpycha się tak, że nie ma żadnego znaczenia ile osób śpi w łózku - pcha się na mnie jak czołg... dobrze że wyrko obszerne... spimy tak razem max 2 godzinki a ja jestem obolała jakbym 3 tomy węgla przerzuciła... i szczerze dziwię się ludziom którzy sypiają ze swoimi pociechami...ja ze strachu zebym nie przygniotła dziecka śpię "na baczność" a potem wstać z wyrka nie umiem... moze to z czasem przechodzi...? ten strach rzecz jasna...
ja zawsze połamana byłam po spaniu z małą i nie spałam tak na prawdę, więc robiłam jeszcze tak, że budziłam mojego, żeby ją do łóżeczka odłożył:sorry: marudził, ale robił to więc mała się nie zdążyła nauczyć spać z nami i potem jak ją przynosiłam do łóżka nad ranem to każdy nasz ruch ją budził i zaprzestałam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry