rubi
wakacyjna mama ;-)
andariel :-) u mnie to samo :-( jeszcze buła wchodzi w grę...
właśnie siedzi u taty na kolanach i niby je...zobaczymy ile zupki wciągnie...
a wydawało mi się że jak się ta jedynka w końcu przebije to będzie lepiej a tu kicha...
w sobotę mamy zabieg...prywatnie bo na NFZ nie przysługuje znieczulenie (chyba że się damy położyć na oddział a ja szpital wole omijać szerokim łukiem...)
właśnie siedzi u taty na kolanach i niby je...zobaczymy ile zupki wciągnie...
a wydawało mi się że jak się ta jedynka w końcu przebije to będzie lepiej a tu kicha...
w sobotę mamy zabieg...prywatnie bo na NFZ nie przysługuje znieczulenie (chyba że się damy położyć na oddział a ja szpital wole omijać szerokim łukiem...)
O, i widzę temat spania naszych pociech na tapecie;
:-(
