reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witam dziewczyny:-)
Wczoraj nie wchodziłam bo wróciłam padnięta z praktyk, połowę Nowej Huty musieliśmy skartować, nogi do de mi weszły i nie dawno wyszły;-);-)
Egzaminy mam dopiero w sobotę i niedzielę ale intensywnie się uczę (na bb:-D:-D)
Mąż b. ładnie się spisuje, właśnie zagniata ciasto na pizze:-p I już mi się pięć razy oberwało że jest bałagan:sorry::sorry:bo wiecie, mój to jest pedant:-p:-p

Kasia fajnie że z Matim już lepiej, mam nadzieję ze jego organizm bardzo szybko upora się z tym okropnym wirusem!

Andariel mój uwielbia koperek i czosnek :) Ja mu daje nasze zupy - oczywiście w odpowiedniej wersji - bez śmietany ale jednak odrobinkę przyprawione właśnie wegetą..
O coś takiego znalazłam, Fakty dotyczące glutaminianu sodu (EUFIC) może i z przekory:-p:-pale ze strony EUFICu więc chyba wiarygodne:happy:
Ale jak czasem daję mu słoiczki to zje i to cały ten duży, byle tylko koperek i czosnek w środku był;-);-)

Miranda witaj i czekam na relację :-)
 
uffff...wróciłąm...

byliśmy na zakończeniu roku przedszkolnego :-)

andariel :-) jeśli chodzi o smak słony to można go uzyskać przez połączenie czosnku, rozmarynu i bazyli ;-) kombinowałam jak byłam na diecie cisnieniowej ;-)
jest też przyprawa do zup..., taki właściwie bulion warzywny...nie pamiętam nazwy ale jest w Almie na stoisku ze zdrową żywnościa - jak dla mnie rewelacja :-) moze nie jako bulion do picia ale odrobinka tego w zupce czy sosiku czyniła cuda ;-)

co do czerwcówki i sepsy to mi ciśnienie podniosła i miałam chyba 500/800....
rozumiem że można szukać na forum wsparcia ale nie 6 czy 7 minut po śmierci dziecka...moża wysłać SMSa do kogos z rodziny czy przyjaciół ale nie relacjonować wszystkiego przez internet...w dodatku ludziom których się poznało...2 tygodnie wcześniej...
a nawet jak pisał mąż to sorry, ale jego miejsce powinno być przy żonie... totalna masakra jakaś...

eeehhhhh...idę bo mi znów ciśnienie skoczyło jak sobie przypomniałam....
 
Przejrzałam akcję z mamą czerwcową.................wrrrrrrrrr..........................normalnie szok, jacy ludzie chodzą po świecie...Czy ona w ogóle jest matką czy dziecko tez sobie zmyśliła???
A tak w ogóle to poczytałam trochę co u czerwcówek, te emocje związane z rozpakowywaniem...Też na końcu ciąży chciałam żeby Jaś już wyprowadził sie z brzucha a teraz wspominam to z sentymentem;-) ;-)Nawet poród ;-)
 
Skromnie tylko dodam ze Rubi miała swój udział w zdemaskowaniu Trollicy;-):tak:
Niewiarygodne ze tez tacy ludzie chodza po świecie.
Madzia tez doprawiam zupki ale za słone nie moga byc bo Miłosz ma jakies delikatne podniebienie nie chce jesc słonego ani kwasnego. I tu troche szkoda bo truskawki czeresnie na wszystko sie kwasi:-(i nie chce akceptuje tylko banany gruszki i słodkie winogrona

Miranda witaj z powrotem i tez czekam zwlaszcza na fotki
 
andariel :-) jeśli chodzi o smak słony to można go uzyskać przez połączenie czosnku, rozmarynu i bazyli ;-) kombinowałam jak byłam na diecie cisnieniowej ;-)
jest też przyprawa do zup..., taki właściwie bulion warzywny...nie pamiętam nazwy ale jest w Almie na stoisku ze zdrową żywnościa - jak dla mnie rewelacja :-) moze nie jako bulion do picia ale odrobinka tego w zupce czy sosiku czyniła cuda ;-)

ooo! nie wiedziałam! dzięki :-) a proporcje ziółek obojętne? czy czegoś ma być zdecydowanie mniej albo więcej?

Magda dzięki za podpowiedź co do czosnku - dotąd nie dodawałam do dań małej; a koperek i owszem, lubimy i stosujemy;

Kasiu pałąk extra, młoda się go uczepiła kończynami górnymi i kiwała się niczym malpka na baobabie:-D przyjął się, jednym slowem!
co u Was, jak Mati?

a ja znów jestem sama, mój M. wraca jutro na noc, więc jeszcze kąpiel przede mną; najgorsze, że kiedyś (jeszcze 2 tyg. temu) wystarczyło malutką nakarmić, odłożyć do lożeczka i sama zasypiała, a teraz trzeba z nia poleżeć aż zaśnie (a czasem trwa to godzinę); efekt taki, że sama przysypiam z nią, potem się wybudzam ok. 23 i w sumie nie wiem co z soba zrobić, bo już za późno na jakieś gotowanie na "jutro", jedynie doczłapuję się do tv i seks w wielkim mieście oglądam;

nie czytałam wątku z czerwcówką, chyba nie będę się denerwować; co za ludzie, nie do wiary...
 
Andariel - czosnek i koperek też dają taki słonawy smak;-);-)
Co do spania to fajnie że o 23 się budzisz - ja jak przysnę z Julą to min do 2-3 spię:sorry::sorry: i potem tłukę się po nocy ze sprzątaniem...
 
Bry wieczor;-)
Tomek mi o 18:00 padł, i tak śpi do teraz :eek: więc pewnie dzień nie prędko dziś zakończymy:confused2: no ale moja wina, że go nie przetrzymałam. Mam za swoje:confused2:

Tak więc póki co siedze na kompie, obżeram się winogronami i kukam na Allegrosa. Niebawem kończy się nasza aukcja (chcemy opchnąć wózek), i jestem ciekawa, czy znajdzie się chętny.

Z ciekawości wlazłam też na wątek czerwcówek i.... :szok::wściekła/y::no:
aż się wierzyć nie chce, że ludzie potrafią być tak nieludzcy....
 
reklama
nie wierzę, ale Ninka śpi! zasnęła snem sprawiedliwych o 20:30, jak za starych dobrych czasów:-) wszystko dzięki temu, że przetrzymałam ją wieczorem i nie pozwoliłam podrzemać, a szykowała się już konkretnie na 2 spacerku; oby spała do północy!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry