zylcia588
Fanka BB :)
Cześć Wszystkim
Już po urlopie nad morzem - cudownie było - cieplutko - cudownie po prostu. Uwielbiam lato
Tylko że spaliłam sobie plecy bo osłaniałam Hanię przed słońcem na plaży i jakoś nie pomyślałam o swoich plecach, o parasolu na plażę też zapomniałam.
No i już po tym pierwszym długim wyjeździe z dzieckiem wiem że:
1. Nie potrzebne są nam takie ilości ubranek dla Hani i dla Nas - połowy nie używaliśmy
2. Na plaży przydaje się mały dmuchany basenik dla dziecka - dziecko może bać się dużego morza
3. Na plaży jest bardzo dużo śmieci i nie ma co liczyć że dziecko nie weźmie ich do buzi - najbardziej ukochane przez Hanię pety są wszędzie. Dziecko próbuje zjeść nawet kamienie
4. Nie ma co liczyć że się człowiek poopala w spokoju na kocyku
5. Nie ma co liczyć na to, że dziecko na plaży będzie trzymało czapkę na głowie skoro zawsze ją ściąga
6. Zjedzony piasek wychodzi tędy samędy co wszystko
7. strzałem w 10 był zakup zwykłych majteczek i śmiganie w nich po plaży zamiast pieluszki.
Wiem też że podróżowanie z dzieckiem to FRAJDA NA CAŁEGO - już planujemy kolejny wyjazd - tym razem góry na tapecie
Pozdrawiam wszystkich cieplutko
Już po urlopie nad morzem - cudownie było - cieplutko - cudownie po prostu. Uwielbiam lato
Tylko że spaliłam sobie plecy bo osłaniałam Hanię przed słońcem na plaży i jakoś nie pomyślałam o swoich plecach, o parasolu na plażę też zapomniałam.
No i już po tym pierwszym długim wyjeździe z dzieckiem wiem że:
1. Nie potrzebne są nam takie ilości ubranek dla Hani i dla Nas - połowy nie używaliśmy
2. Na plaży przydaje się mały dmuchany basenik dla dziecka - dziecko może bać się dużego morza
3. Na plaży jest bardzo dużo śmieci i nie ma co liczyć że dziecko nie weźmie ich do buzi - najbardziej ukochane przez Hanię pety są wszędzie. Dziecko próbuje zjeść nawet kamienie
4. Nie ma co liczyć że się człowiek poopala w spokoju na kocyku
5. Nie ma co liczyć na to, że dziecko na plaży będzie trzymało czapkę na głowie skoro zawsze ją ściąga
6. Zjedzony piasek wychodzi tędy samędy co wszystko
7. strzałem w 10 był zakup zwykłych majteczek i śmiganie w nich po plaży zamiast pieluszki.
Wiem też że podróżowanie z dzieckiem to FRAJDA NA CAŁEGO - już planujemy kolejny wyjazd - tym razem góry na tapecie
Pozdrawiam wszystkich cieplutko
Ostatnia edycja:
Ledwo łyżką nadążyłam machać! Ja już nie wiem od czego to zależy. Chyba teraz od ilości mięsa. Bo im mniej tym lepiej. A że matkę już zniechęciła totalnie do popisów kulinarnych to jej tą zupę na kawałku wołowiny takim 4x4 cm zrobiłam, bo mi szkoda potem wyrzucać (a szlag mi trafił zamrażalnik i nie mogę zamrozić
) i chyba to był strzał w dziesiątkę. Albo panna czuje zbliżające się lato?

;-)
...a rano wsyaje ok,7-7.30...chciaz czasem sie zdaza i wczesniej,dzis np,wstala o 6.30