• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam sie moja juz sie naspała chyba całe 40 min .a usypianie godzina .
Aga ranek minął a relacji nadal nie ma hiiihiihihi, że tez chciało Ci sie odpalac kompa o tej porze .
Basia nie trać nadziei nawet jak nie to mieszkanko to może inne do remontu ,mniejsze (jakas kawalerka z mozliwoscią przeróbki na dwa pokoje),wieksze może faktycznie cos sie trafi jak sie dobrze poszuka.Byle własny kąt ,remont można zrobić powolutku ,mieszkanie z czasem można zamienić na większe itd.Byle na swoim.moja znajoma zaczynała z dwójką dzieci i wielkim psem na 38 metrach z kawalerki zrobiła dwa malutkie pokoiki a z wnęki w przedpokju zamiast szafy zrobiła sobie malutką kuchenkę.Jak ja widziałam te ich mieszkanko to mi sie płakac chciało ale oni byli tam szczęsliwi do tej pory miło to wspominają .Jak sie wprowadzali to znajomi pomagali przy remoncie ,dawali meble i wogule .Minęło chyba z 5 lat i zaczęli super zarabiać i co teraz domek mają też nie za wielki coś koło 100 metrów ale oni i tak twierdzą ,że dla nich to pałac.A tą dziplę wynajmują bo za nic w świecie nie chca sie jej pozbywać .
Ide dalej słoiki robić i obiad
 
reklama
hej
Moje dziecie w koncu zasnelo to moge skrobnąć.
Aga ja tez z zapartym tchem czekam na relacje
Basiu nie to mieszkanie to ine byle nie te w którym jestescie teraz, poszukajcie, ale moze jest jeszcze nadzieja na tamte, róznie moze byc czasem brak informacji dobrze wrózy, jakby was wcale pod uwage nie brali to by po prostu was zbyli.
Dzis zimnica na dwórki no i tez niedobrze, nie idzie dogodzic:((troche lzej oddychac ale teraz az za zimno sie zrobiło
 
i nadal nic..:-(
my juz po obiadku.. pozniej do znajomych na kawe:-D
Chogata to jest mieszkanie do wynajecia... a kredyt dostalismy konsolidacyjny na dlugi mojego:sorry2:
jest duzo mieszkan ale poza naszym zasiegiem, bo wszystko z oplatami wychodzi ponad 1000zl...a nawet i wiecej:-(
a na to nas napewnmo nie stac... a to pierwsze tak tanie mieszkanie... jak od dwoch lat przegladam ogloszenia:-(:-(:-(
 
Dziewczyny kochane,nie dam rady poczytac pewnie co się wydarzyło w ciągu tych dwóch tygodni, ale mam nadzieję, że wszystko toczy się poooowoli swoim torem.
Basiu, trzymam kciuki za Ciebie, żebyście to mieszkanie w końcu znaleźli.
Mam nadzieję, że ty i dzieci jesteście dobrze zabezpieczeni.. W kręgu znajomych mam podobną sytuację z kredytem konsolidacyjnym, brakiem mieszkania.. Jesli chcesz opisze Ci.

A teraz co u nas.
Franek zmordowany straszelnie po turnusie. Upał nie ułątwił mu zadania:-(
Krasnal miał z 2 x więcej zajęć niż poprzednio, ale wzmocnił się niesamowicie!!:-) Poprzednio po rehabilitacji padał jak betka, teraz wytrzymywał za jednym zamachem: rehabilitację, pedagoga i basen. Dopiero padał:-)
Na pewno jest mocniejszy. Na dalsze efekty musimy poczekąc ok 1-2 tyg. Po takim czasie uwidaczniaja się efekty turnusu.
Rehabilitanci mówili mi, że wygląda na to, że Franka trzeba nauczyć każdego ruchu. A nauczenie oznacza 5 tys powtórzeń.. Dopiero wtedy powstaje nowe połączenie między neuronami w mózgu.

No i mam jeszcze jedną dobrą, ba, fantastyczną wiadomość:-)
Na forum BB jest duuużo dobrych ludzi. To wiedzą wszyscy:tak: No i taki jeden dobry ludź z drugim ludziem obgadali nas straszelnie i jeden z owych ludziów spytał swojego znajomego, ten znajomy kolejnego znajomego ... itd.. aż dotarli do Wielemogącegoludzia, który postanowił pomóc Frankowi!!! Byłam o godz 12 spotkaniu z Wielemogącym (dlatego m.in. tak długo mnie tu nie było) i ów Wielemogący zaoferował zasponsorowanie Frankowi zajęć na basenie (a chciałam zaznaczyc że 1 spotkanie kosztuje 350 zł!!!!) i inhalacji radonowych wraz z masażami (to na tę cholerną dysplazję oskrzelowo-płucną) - jedna seria inhalacji kosztuje bodaj 700 zł!!!!!! Inhalacje przygotują organizm Franka na przyjęcie Synagisu, dzięki temu odpowiedź organizmu będzie jeszcze lepsza!!!! Teraz czekam ino na zgodę naszej dr i mam nadzieję, że się kobieta owego radonu nie wystraszy.. Franek oddycha juz tak, jakby od urodzenia palił 2 paczki malboro/dzień. Wielemogacy postanowił więc i ten problem rozwiązać:-) DO środy mam dostac b konkretną odpowiedź co do pakietu dla Franka: co, kiedy i ile razy.
Wiecie jak się cieszę?????
A najbardziej wkurza mnie to, że dobrzy ludzie prosili o dyskrecję, o to, by nie ujawniać ich nicków tu na BB.. Musze to uszanować:wściekła/y: Chciałabym więc powiedzieć tylko: DZIĘKUJĘ (i pewnie zaraz Ci dobrzy ludzie będą tu się cieszyć i udawać, że w ogóle o niczym nie wiedzą, że to nie oni.. mówię Wam, straszne osobniki...;-))
Jeszcze raz dziękuje WSZYSTKIM dobrym ludziom, którzy pomagają Franiowi.




A tak dla równowagi: kilka dni temu proboszcz naszej parafii powiedział mojemu mężowi, że...jednak dopełnienia chrztu Frania nie będzie (miało być 1.08:wściekła/y:). Temat na inny post. Teraz nie chcę zaśmieciać tego wpisu wymysłami niedouczonego ks:no:
 
:-):-DAga same wspaniałe wiadomości, ciesze cie razem z wami a temu wszechmocnemu bardzo bardzo dziekuje, ze tez tacy ludzie jednak istnieja.
A ty niedobra zapomniałas dodac ze Franek nauczył sie wołac mama jakos z sobie znanego zródełka sie dowiedziałam;-)Zobacz a Miłosz nie woła, przegonił go Franek
Co do ksiedza to bez komentarza:((((
 
Aguś baaardzo się cieszę że się ktoś taki znalazł co może pomóc finansowo. No mówię, ktoś tam nad wami czuwa i nie da zginąć !
Gratulacje dla Frania dzielnego za kolejne postępy.
 
Oj kurcze, ale ze mnie jełop:)
Taaaakkk!!! Dzięki pani (genialnej) neurologopedzie (na turnusie) Franek zaczął wołac 'mamamama':) Narazie to tylko reptycje sylab, ale coraz bliżej Frankowi do gaworzenia!:) No i to "mamamama" pojawia się tylko, gdy jest mu źle, więc... może jakiś odcień zrozumienia już jest?:)
Miranda, ten człowiek zobowiązał się do zapewnienia Frankowi potrzebnych zabiegów. A ja ciągle nie mam odp od naszej dr czy się na te inhalacje radonowe zgadza..
 
Aga rewelacyjne wieści cieszę sie bardzo,że sa tay ludzie,którzy chcą i pomagają innym
i gratulacje za pierwsze piekne słowka

u nas tez w końcu chłodniej i nawet deszczyk popaduje,ale spacerek dopołudnia był,potem obiad u rodziców a teraz w domku sobie siedzimy,bo od jutra mąż do pracy wraca
 
Hej!!
Aguś super że już jesteście!!Świetne wieści!Ciesze sie ze Franek dzielnie wszystko zniósł!No i ten wspaniały wszechmocny :-D

U nas oki,byliśmy aż w Zielonej po kaszki bo u nas nie można dostac tych z nestle z dynią...
A teraz sobie odpoczywamy a ja wcinam jabłecznik mmmmmm

No i powiem dobranoc!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hello
Aga super że już jesteście i że tak dobrze się wszystko układa:-D:-):-D
Wielkie DZIĘKI i ode mnie dobrym duszyczkom!

Basia mocno trzymam kciuki za to mieszkanie. Choć ludzie boją się wynajmować rodzinom z dziećmi, bo potem nie mają serca ich wyprosić. Może przy następnej rozmowie powiedź delikatnie, żeby się nie obawiali. Może to jakoś pomoże?

Ja dziś padam na twarz, bo miałam gości na obiedzie. Mała dopiero zasypia a raczej kręci się jeszcze...
Po raz pierwszy długie spodnie założyłam i normalne buty (nie klapki) i aż mi dziwnie było - masz racje Kasia nie dogodzisz:dry:

Skoczę jeszcze dalej poczytać;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry