reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej Kochane:)

Poczytałam co u was i ide teraz z Natką na sanki :),a potem Młoda lulu.
Dzisiaj obie wstałyśmy o 9.00:)-boooosko:). Juz posprzątałam chatke,jescze po spacerze upichce obiadek i wolne:)
Buźki
 
reklama
my też w końcu poszłyśmy na spacer, mimo wiatru - i zeszło nam 40 min. Mloda nie chciała wyjść z placu zabaw, a jak ją posadziłam na huśtawkę to już w ogóle dramat ze schodzeniem był, ściągałam wierzgające dziecko z syreną:-Djutro chyba pójdę za przykładem natt i zabiorę sanki, chociaż nie wiem czy mi Ninka wysiedzi w nich spokojnie, wolałabym uniknąć niesienia i Ninki, i sanek;-)w ogóle coś mi ciężko "ciążowo" od paru dni, nie wiem czy to ta waga co tak nagle skoczyła, czy nie daj boże coś nie tak; ginka mówiła na wizycie, że młode znów się pcha na sam dół (dlatego robiła jeszcze usg "dołu"i długość szyjki sprawdzała); w każdy razie jak musiałam nieść Ninkę z tego placu zabaw do domu, to powiem Wam, że mi serio ciężko było; i znów latam siku co pół godziny; no nic, 11.-2. kolejna wizyta, to się coś dowiem;
lecę ściągnąć Ninkę z nocnika i zaraz obiadek jemy; pa!
 
Andariel, Natka tez całego spaceru w sankach nie siedzi,troche łazi,troche ja ciągnę,no i sały pkt programu to karmienie kaczuszek. Zawsze musze cos dla nich miec.bo Ntaka jak zaprogramowana leci w ich strone:)-słodkie to jest:).

Andariel,to ty uwazaj z tym dźwiganiem,choc wiem posobie ,ze łatwo sie tak mówi....nie dźwigaj...a w praktyce czasem trzeba i już. No ale bądź ostrożna:)
O! to ja mam wizyte 9 lutego:)-zbliżony termin. A ja sie dzis pokapowałam,że w IItrymestr weszłam nie wiedziec kiedy....
 
hej dziewczyny:-D
nie odzywalam sie bo bylam z Nati w szpitalu:-(
wczoraj wyszla... a dzis jeszcze kontrola, usg brzuszka i wyciagnli jej wkoncu wnflon:-(
dom do gory nogami...ogrom prania:dry::dry::dry:
masakra:wściekła/y:
 
no patrz Basia, a dziś właśnie pisałam, że mam nadzieję, że to nie choróbsko odciągnęło Cię od bb! biedna malutka - ale już możecie odsapnąć? sytuacja opanowana? ucałuj córeńkę delikatnie ode mnie! i trzymaj się mocno kochana!!!

natt - faktycznie - rachu-ciachu i już II trymestr Cię zastał:-) nie wiem jak Tobie, ale mi ta druga ciąża przelatuje sama nie wiem kiedy;

dziś przyszedł kurier i przyniósł dziewczyńskie szmatki dla Nusi, w tym taką śliczną jeansową szmizjerkę, no cudeńko!:-D [i 2 męskie body dla Pisiorka]:-D
 
juz ok:-D
niby bakterie w moczu( ktorych jak sie pozniej okazalo nie bylo):dry:
ale antybiotyk i tak musiala brac:dry::dry::dry:
a na oddziale same zapaenie pluc i rotawirus:dry::dry::dry:
 
Witam kochane...cztyam was od rana(z przerwami...hi,hi) ale zawsze cos ze nie moge odpisac:dry:,a jeszcze w poludnie bylam u neurologa z moimi migrenami....potem Karolci marudze na widok mamy i kroku nie dala nawet zrobic tylko przyklejona....ehhhhh:-D
Od wczoraj tak ma,bo wczoraj mlocilismy tymiamek od 8 do 16 :szok:...ledwo zylam wieczorem,wiec juz nie zagladalam.....:sorry2:
A,nie pisalam co tam u kardiologa w sobote,wiec juz EKG sie lekarzowi nie podobalo:-((bo przed wizyta robia zawsze EKG),serducho za szybko bije mi,100 uderzen na minute,jak po wysilku jakims...ehhh...jakies szmery wysluchal....na 15 lutego na EHO serca zapisana jestem,wiec zobaczymy co tam wyjdzie jeszcze:szok:...matko znow sie stresuje,a to nie dobrze dla serducha:-(....ehhhhh.....dopisal mi jeszcze jeden lek od cisnienia i na zwolnienie pracy serca....wiec zobaczymy
A,jeszcze mam przejsc na diete niskocholesterowa:szok:...ciekawe czy sie mi uda,bo jak poczytalam to prawie nic nie moge jesc z tego co jadlam do tej pory....:szok::szok::szok:
Bo jak cholesterol nie spadnie w przeciagu 3-5 miesiecy,to leki mi bedzie musial wprowadzic,a je juz trzeba bedzie brac do konca zycia,jak sie zacznie.......sypie sie juz i tyle:-(:-(:-(...starosc nie radosc

Tak wiec widzicie ze nastroj mam niekiepski..............................


Ale gratuluje wszystkim sierpniatkom w postepach ktore uczynily w ostatnim czasie:tak:;-),mojej daleko do waszych....nie siusia na nocnik(wogole nie chce usiasc nawet) wiec pieluchy dalej w uzytku:tak:....smoka cucha:-p....nie mowi za duzo...ehhhh...wszystkiego mi sie odechciewa,bo i z jedzeniem nie najlepiej..............:no:
Anemi niby nie ma,ale hemoglobina ponizej 12,wiec zelazo pijemy:tak:;-)


Dobra nie smece,bo caly post o narzekaniu jest..............:sorry:
 
Hejka lasencje
witam z kawą w ręku
doczytuje co się wczoraj działo powoli...

Andariel moja szefowa się mścić będzie że dziecko mam a ona nie i wiem że tak będzie więc nie zamierzam robić nic poza mój zakres obowiązków:-(
Gabi do Ikea wziąć nie mogliśmy bo jechałam z moimi rodzicami, bo mama musiała do lekarza specjalisty od reumatologii jechać i jak wyjechaliśmy o 13 to wróciliśmy ok 20.
Ona w tym czasie miała pierwszą wizytę u cioci-niani. Bez psa w domu (zdechł w sobotę - przyp.red.) to latała po całym domu i zaglądała we wszystkie kąty.
Najgorsze że 4 kupy zrobiła. Może to po Zyrtecu? Dostała dzień wcześniej 10 kropel (lekarka podejrzewa alergię na proszek do prania i przepisała Gabi właśnie Zyrtec i maść Pimafucort):confused:
Wagi się nie lękaj. Cukier jest ważny dla pracy mózgu. Organizm go potrzebuje i tyle. No może nie w postaci czekolady ale innej na pewno;-) Będziesz ganiać za Ninka i za Pisiorkiem (poproszę o jakieś imię ewentualne bo mi aż wstyd się pisze) to zrzucisz na pewno. I uważaj na siebie z tym noszeniem.

Iwonka ja się bardzo cieszę z tego łóżeczka i pluję sobie w brodę że wcześniej nie zapytałam czy go jeszcze mają. Miałabym gdzie karuzelę zaczepić. No ale grunt, że jest teraz i stówka w kieszeni zostaje. Za to kupiłam małej stolik malutki i krzesełko mammut, żeby miała swoje miejsce w domu do jedzenia i rysowania. Na razie z krzesełka spadła i schowaliśmy a stolik mój ma dziś skręcić. Gorzej że miejsca za bardzo na to nie ma, ale liczę że część zabawek cioci zawiozę więc znajdzie się kąt.

Basiu1807 szkoda że już musiałaś z Natką szpital zaliczyć. Biedny mały szkrab. Ucałuj ja od cioci.:tak:

Anet moja też jeszcze nic nie robi. Smok najdroższy na świecie a na nocnik usiądzie ale tylko ubrana i zaraz wstaje. Liczę że będziemy ją uczyć od razu na nocnik. Kupiłam stopień taki pod kibelek i kupię dwie nakładki (dla nas i cioci) i jak będziemy uczyć. Ale wszystko powoli i pokolei bo i tak ją stresy czekają jak do pracy wrócę.
Martwisz mnie z tym swoim seduszkiem. Dbaj o siebie. Ten cholesterol to musisz zbić koniecznie! Pomyśl że nie tylko dla zdrowia ale i dla urody to robisz. Jak się będziesz pięknie w kostiumie prezentować w lato!
 
reklama
hej!
będę pisać z przerwami bo Ninka ma fazę na tablicę znikopisową i wciąż każe sobie coś rysować;
wstała małpka jedna o 6:30 - druga nocka sucha! wychodzi na to, że się przesikuje jak jej zakładam body pod pajaca, bo odkąd śpi w samym pajacyku jest ok:confused:dziwne dość, no ale...
Efe uśmiałam się (z tego imienia dla Pisiorka):-Dale co ja poradzę, że mi się kojarzy taki mały głupiutki knypek no... nieźle już kopie jak się w nocy kładę, widać już na zewnątrz! fajne to uczucie i aż mi trochę przykro, że być może to moje ostatnie dzeciątko; jak sobie potem przypomnę to wkleję Wam fotę 2 pierwszych bodziaków dla Pisiorka - takie są śmieszne, "męskie", dla mnie to zupełna nowość!!!:-D

anet - no faktycznie nie wesoło z serduchem, to nie przelewki; a propo tymianku - wczoraj odebrałam paczkę z przyprawami, jakie zamawiałam w Centrum Zdrowego Żywienia przez neta - to się w ogóle ma nijak do tych zielsk sprzedawanych w sklepach! aż byłam w szoku, bo tak pięknie to wszystko pachniało, że przez karton czuć było! no cudeńko!

a udała się wizyta w Ikea chociaż, Efe???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry