reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
a nam powoli weekend legnie w gruzach,średnia wróciła ze szoły z biegunka ,bólem brzuszka i zwymiotowała juz raz
wiec chyba nic z weekendu nie bedzie:((kurde
juz ja faszeruje czym tam mam i zobaczymy co dalej z tego bedzie
zgadza sie dzisiaj tu puściutko strasznie,chyba wizja weekendu juz wszystkich wywiało
 
reklama
Hello
ja dopiero teraz...
w garach siedziałam a wcześniej mała spała 2,5 godziny do 14 więc sobie poczytałam książkę pod kocem cichutko z kubkiem herbaty miętowej, wiem wiem dopieszczam się skoro od marca znowu kierat pracy...

Iwonka mam nadzieję, że Ali już przeszło na dobre. Miłego weekendu i smacznych pączków.

Andariel ja dziś nosa z domu nie wyściubiam nawet na siatkę nie jadę (no nożem sobie kuku w palec zrobiłam więc nie dam rady odbierać piłek), bo tak piździ na dworzu!
 
Hejjj...Nooo Andariel my tez byłysmy na spacerze...jakas wredna pogoda jest bo niby na + a tak zimna przejmująco. Jeny jak ja przemarzłam i tez sie rozgrzac nie mogłam długo. Dzis Natka o dziwo 0 8.00 wstała-toż to śiwt-co ona sobie myśli Małpka mała...;-);-)
A jak M.poszło? wiesz juz coś?
ale fajnie jak sie Wam uda,wrescie spełni sie twoje marzenie o mieszkaniu blisko rodziny. Wiem jakie to ważne i cenne:).
A ja juz tesknie za J. chociaz jeszcze nie wyjechał nigdzie...ale juz tak krotko z nami jest...a potem dopiero 24 kwietnia przyleci. Dwa bite miesiące czujecie???? Kurcze ja go chyba jednak straaaasznie kocham::):):):)! Rany!! życia sobie bez niego nie wyobrażam!
I nie chodzi o to,ze nie poradze sobie przy dzieciach czy jakies tam inne organizacyjne sparwy domowe bo to jest dla mnie pikuś! mi bedzie tych naszych rozmów,przytulania barkowało,jego zapachu,głosu-ażżżżżż..i sie poryczałam....no to koncze ide se pochlipac i sie pouzalać nad sobą.. paaa
 
witam sie dopiero teraz...od rana jezdze tylko i jezdze...ehhh.....a od poludnia w garach stalam zeby kazdemu dogodzic i co -i dupka....maz nawet nie tkna jedzenia:wściekła/y:...Karola tez gardzi(zwariuje z nia,ile dziecko moze nie jesc zeby mu sie nic nie stalo?)...jedynie gosia cos chlipnela....a jutro mam wszystko daleko w 4 literach ,nie gotuje nic:no:....dzis tez pies zjadl zupe pomidorowa,bo ile stac w lodowce bedzie...ehhhh:baffled:
Iwonko,wspolczuje chorobska,ze tez zawsze w niewczasie sie przyplacze....
Natt,chcialabym takk samo moc powiedziec o swoim mezu,ale bym sklamala:-(....

Dobra spadam i milego wekendu zycze:tak:;-)

PS>U nas tez strasznie wieje,ze niemalo glowe urwie.....:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
Hejjj...Nooo Andariel my tez byłysmy na spacerze...jakas wredna pogoda jest bo niby na + a tak zimna przejmująco. Jeny jak ja przemarzłam i tez sie rozgrzac nie mogłam długo. Dzis Natka o dziwo 0 8.00 wstała-toż to śiwt-co ona sobie myśli Małpka mała...;-);-)
A jak M.poszło? wiesz juz coś?
ale fajnie jak sie Wam uda,wrescie spełni sie twoje marzenie o mieszkaniu blisko rodziny. Wiem jakie to ważne i cenne:).
A ja juz tesknie za J. chociaz jeszcze nie wyjechał nigdzie...ale juz tak krotko z nami jest...a potem dopiero 24 kwietnia przyleci. Dwa bite miesiące czujecie???? Kurcze ja go chyba jednak straaaasznie kocham::):):):)! Rany!! życia sobie bez niego nie wyobrażam!
I nie chodzi o to,ze nie poradze sobie przy dzieciach czy jakies tam inne organizacyjne sparwy domowe bo to jest dla mnie pikuś! mi bedzie tych naszych rozmów,przytulania barkowało,jego zapachu,głosu-ażżżżżż..i sie poryczałam....no to koncze ide se pochlipac i sie pouzalać nad sobą.. paaa

kurcze, jak ja Cię rozumiem... też bym wyła z tęsknoty... a do kiedy jest jeszcze w PL? jejku, jak ten czas leci, co? to już luty...
M. zadowolony z rozmowy, choć ja na jego miejscu bym tam nie jechała nie upewniwszy się, że dostanę kasę jaką chcę; no ale to jego wybór, jak mu się chce jechać 500km to czemu nie - a może i się dogadają; okaże się; w każdym razie w ciągu kilku tyg. mają się odezwać (ale ja się nie nakręcam, bo po ostatnim tylko doła miałam i ryczałam);

anet - a ja myślę, że Twój mąż nie docenia tego, co ma; i to nie Ty się zmieniłas, tylko jemu może przestało zależeć; tylko co zrobic, by nim tąpnęło i przejrzał na oczy..?

hmm, Ninka coś knuje, bo szczebiocze pod nosem i sie przymila:cool::cool:
edit. ha! kupala ukręciła zołza jedna, w pampka...


edit.1. matko jakie tu puchy!!! wpadlam Wam dobrej nocki pożyczyć; dziś słomiana wdowa jestem, noc samotna przed nami, bleeeee;
 
Ostatnia edycja:
Witam:-)
Wlasnie,jakie puchy:szok::szok::szok:...ale dzis to chyba normalka,bo wekend:-D
Ja wciagnelam sniadanko i biore sie za sprzatanie chaty....a zaraz ma mi sasiad przyprowadzic do plinowania corcie(rok mlodsza od Gosi) wiec nianke do Karolci bede miala,bo Gabrysia ja bardzo lubi:happy:

Iwonko,i jak dziewczynki sie maja?
 
witam u nas masakra
zero snu
mała pół nocy wymiotowała tzn średnia,Ala tylko wieczorkiem przy kaszce,od rana starsza z męzem wiec zostałam sama ze wszystkim a tez nie czuje sie najlepiej
boli mnie brzuch ,głowa peka od braku kawy
wszystkie rzędem leżą i sie zwijaja ylko ja na zakupy musiałam leciec,maskara dosłownie
zero weekendu
 
Piwonia współczuje i życze wszystkim szybkiego powrotu do zdrówka!

Witam,
u nas tak wieje wiatr, że aż po oknach dudni wiec na spacer nie idziemy a szkoda bo z 7 na plusie jest...
moja mam ma dzis imieniny wiec wczoraj jej sałatke zrobiłam i szarlotke i sernik orzechowy, a dziś jeszcze pałki z kurczaka czekaja ale to jak młoda pójdzie spać.
A no i muszę pochwalić, że moje dziecko już dizś 3 dzień chodzi bez smoczka i w dzień usypia natomiast przed wczoraj na noc Ł. jej dał wiec dzisiaj była 1 noc bez smoka, troche się obudziła z płaczem i nie mogła zasnąc ale pomiziałam i zasnęła wiec chyba teraz już będzie tylko lepiej:-D
no wiec jak smok już na dobre będzie odrzucony to odrzucimy butle z mlekiem(przejdziemy na kubek) a później będzie czas na nocnik....ehh
 
reklama
Dominiczka,gratki za odsmoczkowanie,mnie tez to czeka,ale narazie jakos nie mam sil zeby z nia walczyc o smoka,wystarczy ze sie nakombinuje zeby cos zjadla....ehhhh

Ale dzis tu pustki:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry