reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
andariel ja też podejrzewałam alergię, dostaliśmy Zyrtec wstępnie pomógł bo dwie noce była cisza a potem kaszel wrócił ?
poza tym to mam ochotę tam wjechać Ci na chatę i skopać doopsko ! Ty okna myjesz w Twoim stanie?!?! jeżu kolczasty! bez nerwów!! i leżeć!! grrrr
never dzięki za przypomnienie, syropek cebulowy już zrobiony bo wczesniej w trakcie obiadu zagladnelam :tak:
a co do tego kaszlu to jutro na chama idę do tej laryngolog z ubezpieczeniem z poprzedniego miesiaca i bede prosic zeby mnie przyjela bo sie martwie ze to moze jakies zapalenie krtani?? naczytałam się o tym w necie i już ryczałam przy robieniu obiadu, więc dziś ryż z jabłkami zapiekany ze łzami, no bo kurdwa ja nie wiem :( a Marcel u pediatry zakaszlał i ona nic, że to przejdzie z wiosną :( ja nie wiem czy to dobre podejście.... bo jak wczoraj mnie torchę uspokoiła tak dzisiaj jestem zła i bezsilna :(
Iwonka zdrówka dla Was, i trzymaj się, oby do wiosny i musi się porawić!
 
reklama
No dobra z grubsza poczytalam i w szoku jestem wielkim,jak na T zajzalam:szok:


A teraz ide Gosi odgrzac obiad,ale juz na wstepie bylo ze ona ryby jesc nie bedzie...ehhh...wiec ide jajko sadzone robic...pa:happy2:
no i Karolcie budzic,bo juz 3 godzine spi,a potem mi jazdy robi w nocy(od niedzieli tak ma)...dzis z nami prawie cala noc przespala i ja niewyspana...ehhhh
 
uff obrobiona już jestem z obiadem, mała mi tu chrypkę ma jakąś. mam nadzieję, że na oskrzela nie pójdzie jak w zeszłym roku:(
ale mam sprzątania hoho...
lecem i wszystkim zdrowia życzę:)
 
Iwonko,no niech te choroby wreszcie was opuszcza

A co do spania mojej Kropci,to z jednej strony fajnie bo cos mozna zrobic w tym czasie,ale z drugiej,to potem w nocy mi jazdy urzadza...w niedziele to spala prawie 4 godziny,az ja budzilam na sile....balam sie ze moze jakas chora,czy jak...ale nie codziennie po bite 2 godziny spi,albo i 3 czasem,jak jej nie zbudze wczesniej....

a teraz zjadla 3 kanpeczki z pomidorkiem:szok:(wiem ze teraz to niezdrowe,ale jak zobaczyla ze gosia je, to niemalo jezyk jej do tylka uciekl:-D) i gania z siostra...mam nadzieje ze jej brzuszek nie rozboli:sorry2:
 
Heloł heloł!
Czytam, że znowu jakieś chróbska się u sierpniowych dzieciaczków panoszą :/ jeju, niech się juz to skończy!
Mojego maużona tez od pon. rozebrało; 2 dni posiedział w domu, ale dziś juz do pracy wrócił, i o ile w dzień się czuł w porządku, tak teraz znów go powaliło
:/ a mówiłam, że tak będzie, ale skoro mądrzejszy, to teraz cierpi;
Andariel, dziewczyny juz zareagowały, ale ochrzan Ci się konkretny należy za to mycie okien, no!
Anet- widzę, że Twoja Karolcia to taki sam model jak Tomek hihi:-p dzienna drzemka to min 2godz., choć norma to 2,5 :-p ja tam nie narzekam:-p tym bardziej, że noce tez przesypia (nie wliczając 5ciominutowych przebudzeń na piciu).
Zakupy też nas czekają, i to wszystkich:baffled: P. jakieś gacie i buty, ja jakiś płaszcz i bluzki, a Tomaszo niemal wszystko potrzebuje, więc prognozy są powalające tymbardziej, że wszystko taaakie drogie:baffled:
oj, uciekam, bo teściowa nas nawiedziła...
do później :-)
 
spokojnie anet, miała Kropka ochotę to podjadła - w Waszej sytuacji jedzeniowego buntu trzeba się z tego cieszyć i już:tak:
Iwonka ja sobie nawet nie wyobrażam jak Ty musisz być okropnie zmęczona przez takie zarwane nocki i czuwanie właściwie 24h/dobę. No i psychika siada przecież... dużo zdrowia dla Was i pokładów energii i siły dla dzielnej mamy!

dziewczęta - litości! ja już zaległam na sofie, mąż wrócił to się Ninką zajął, na spacerek krótki jeszcze poszli o zmroku, zawsze to coś:) ale psychicznie mi lepiej:) a fizycznie wcale nie gorzej, więc ok:) tylko się wkurzyłam, bo posłałam M. do apteki po te cudne globulki dla mnie, a tam babka do niego, że to na receptę - a ja nic nie dostalam od mojego lek. I teraz w sumie kuracja przerwana, bo muszę obdzwaniać jutro gab. w których byc może przyjmuje moja ginka i tłumaczyć co i jak, wrrrrrr; jak się nie przypilnuje wszystkiego samemu, to kwiatki potem wychodzą;

a Ninka dziś też - tak jak i wczoraj - 3 godziny spała (w tym 2 ze mną):) ale nocki na szczęście przez to niezakłócone;
 
Ostatnia edycja:
Zapomnialam sie zapytac czy Wasze dzieci (chodzi o sierpniatka, bo starsze wiadomo ;-)) dlubia juz w nosie? Moj Pimpi od kilku dni tak majstruje :-D i oczywiscie uwielbia latac na golasa :tak:
 
Ostatnia edycja:
Mój nie dłubie:) Ale wchodzi w każda dziurę (tak apropos dziury), szczelinę..a ze chudy jest glizdeusz to często sie klinuje i jest wrzask. Dzis zadzwoniłam do zaprzyjaxnionej terapeutki i spytałam o co chodzi memu dziecku, bo nie nadążam z wyciaganiem go (naprawdę), ona, ze to normalne u dzieci urodzonych przez cc, gwałtownie, mały nie przeszedł przez kanał rodny i w ten sposób teraz dostymulowuje układ przedsionkowy. szok!

A w pracy czekaja na mnie:) I dostaosuja plan pod nasze potrzeby.. kurcze, bardzo sympatyczna była ta wzyta:)
Dzieki za kciuki dziewczyny:) Od X wracam na uczelnie:)
A co z planem B okaże sie pewnie jutro:)
 
reklama
Alex ja jestem z Gdyniale teraz mieszkam w Redzie ;-) a i Zosia też dłubie w nosie zwłaszcza jak jej cos tam wadzi :-) a jak już wydłubie to z wrzaskiem "fuuuuuuuuuuj" leci do mnie i palucha nadstawia żebym gila sciągnęła ;-)
Izabela może w przyszłym tyg się dowiem kto mieszka w brzuszku :-) 15 idę na lepsze usg więc mam nadzieję że oblookam co tsm między nożkami mojego Ludka się znajduje :-)
Andariel.. Nie będę komentowała Twojego mycia okien bo sama zamierzam w weekend poskakac po drabinie podczas szorowania okien ;-) bruuudne jak chorera.
Piwnia! Siły siły siły i jeszcze raz siły! I zdrowka dla Dziewczynek! <przytul>
Maggie. Kurde.. Niech ten laryngolog oblooka Marcela. I niech moj szwagier już nie kaszle ;-)
I zdrowka dla Marysi!
Anet fajowo że Kropci wraca apetyt :-)
A ja spadowywuję do wanny. Dzis noc u rodzicow.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry