reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej Laski :-)
W koncu mam trochę spokoju w pracy więc mogę się pobyczyc ;-)
Alex ja się nie mogę odnalezc na sierpniowkach 2011.. Nie wiem.. Jakos mi tam nie pasi.. Wy jestescie moje i już ;-) a Natt jest tam moderatorem ;-)
Anet cholernie się cieszę że Kropcia wciąga ładnie jedzonko :-) i tak samo jak Wasze bomble wszędzie włazi. Ostatnio ją z szafki rtv sciągałam. A stała trzymając sie tv-tzn ciągnąc na siebie nasze 42calowe pudło.. Tak się przestraszyłam że jak podbiegłam do niej i sciągnełam ją to podbrzusze mnie przez dobre poł h bolało.. :-( a parapet służy do wiszenia :-)
Zdrowka dla Bąbelkow! Cmok cmok od ciotki!
Miłego słonecznego dnia!
 
reklama
witam i tez od rzu zaczynam od życzenia zdrówka wszystkim dzieciaczkom
my jutro do lekarza idziemy,zobaczymy co nam powie
Kropka fajnie sie wspina,az strasz samą w pokoju zostawic
a u nas dzisiaj śnieg spadł,a juz myślałam,ze wiosna idzie
i na razie tyle bo maruda juz do mnie wlazła na kolanka i sie klei do szyi
a czy wasze dzieci maja cos takiego,moja upatrzyła sobie u mnie na szyi pieprzyka i to jej talizman sie śmiejemy,jak jej źle ,płacze,smutno leci dotknie i zaraz jest lepiej,śmiejemy sie z tego bo to fajnie wygląda,przytula sie do mnie i zawsze łapka na szyje i sobie paluszkami pieprzyk trzyma
 
a czy wasze dzieci maja cos takiego,moja upatrzyła sobie u mnie na szyi pieprzyka i to jej talizman sie śmiejemy,jak jej źle ,płacze,smutno leci dotknie i zaraz jest lepiej,śmiejemy sie z tego bo to fajnie wygląda,przytula sie do mnie i zawsze łapka na szyje i sobie paluszkami pieprzyk trzyma
o dokładnie tak - ja też mam coś sterczącego na szyi (dziwne to, bo raz sie pojawia, raz znika) i Ninka zawsze jak ją na kolanach trzymam to musi to dotknąć i oczywiście kilka razy spytać "a co to":)
daj znać co powie lek.!

a Tobie reksio zapomniałam wczoraj napisać, że ja akurat po drabinie nie skakałam myjąc okna - toż to wyczyn! więc może jednak sie zastanów, co..? wiesz, moje okna były baaaaaaaaaaardzo brudne, bo pierwszy raz dopiero po zimie myte, więc to już była ostateczna ostateczność;-)
ja co prawda nie sierpniowa a czerwcowa (a w sumie chyba bardziej majowa, na to wygląda), ale zagladam na wątek - tyle że wpadam zazwyczaj na konkretne wątki, dodaje swoje 3 grosze z doświadczenia, bo sama wiem jak byłam zakręcona spodziewajac się 1 dziecka i znikam; nie mam tam bliższych znajomości, a na główny czerwocowy wcale nie wchodzę (bo juz mi czasu braknie); zżyłam się z sierpniem 2009 i tyle:-)

zulejko nieciekawie u Was zdrówka życze zatem!
 
hej :-)
drzemka Majki pewnie zaraz się skończy, ale mam jeszcze chwilę ;-)
zulejka, piwonia niech wasze dziewczynki szybciutko dochodzą do zdrowia, trzymam kciuki :tak:
co do dłubania w nosie, to u nas też się to czasami zdarza, ale kózek Maja nie wyciąga :-D i po meblach też lubi się wspinać ;-)
u nas za to dzisiaj deszczyk popadał, ale już wyszło słonko :-)
na mnie okna też czekają, ale pomyję je dopiero w kwietniu, bo jak było ciepło w styczniu, to je wtedy obskoczyłam :tak:
i uciekam, bo się obudziła, pa :happy2:
 
He,he...ale sie Franiowa z tych "zasuszonych"kozek usmialam :-D:-D:-D:-D

Iwonko,moja tez sobie taki pieprzyk na szyi upatrzyla,jak wlazi na kolana to go niestety ale drapie,juz ze 2 razy strupka mialam....ehhhh....wiec wolalabym zeby tylko dotykala:tak:

Moje okna jeszcze nie myte z zimy:sorry2::-p...a brudne ze ho,ho...ale jakos weny nie mam...poczekam moze iedys przyjdzie:-D...ale do Swiat to juz na mur beton umyje:tak:;-):-)

Lece teraz chate ogarnac,bo jakis chochlik nam nabalaganil...a mala spi na dole u tesciow,wiec chwila spokoju....moze uda mi sie jeszcze i podlogi obskoczyc
 
Hej:-). Anet, faktycznie strach Kropkę zostawiś gdzieś samą. U mnie całe czsczęście mało mebli, więc nie ma sie na co wspinać. Co do dłubania w nosie, to moja tez dłubie:-D.
Ja to ledwie mam czas na to nasze forum, więc na inne to nawet nie zaglądam.
Trzymajcie się, lecę sprzątać póki mała śpi.
 
hejo
zdrówka dla wszystkich chorowitków!
a moja to nie dłubie w nosie...:baffled: i z mebli to tylko na kanape włazi i nasze łóżko...
Moje okna to od października nie myte ale jakoś jeszcze sobie poczekają:-)
za oknem dzisiaj jest blee, szaro i ponuro i do tego deszcz kropi wiec siedzimy w domu
lece młodą położyć spac i może sama sie zdrzemne bo właśnie @ dostałam:confused:
 
Moje okna poczekają do kwietnia,żeby blizej swiat było:),a poza tym 25 beda mi robić szafe i z doświadczenia wiem jak to sie pyli od tego wiercenia itd,wiec nie ma co robić sobie drugi raz robote:). Ja juz zaczełam od wyjazdu J.robic wszedzie w szafach,na pólkach w caalutkim mieszkanku porządki wiosenne. Wywalam nie potrzebne rzeczy,układam na nowo te co zostały,o i to jest moje zadanie do konca marca,potem zostanie tylko zagospodarowanie nowej szafy,umycie okien,upranie firanek i gotowe:).

A ja sie udzielam na sierpniu 2011,bardzo miłe dziewczyny tam są i tez sporo mamuś po raz drugi. Ale w sumie nie jestem nigdzie przesadnie aktywna,bo widzicie ja sie w pewnym momencie zapałam tez na tym,ze mniej czasu poświecam na dom,Natke niz na BB,ktore po prostu na maaaxa wciąga,bo tu miło ,mozna pogadać itd,no ale trzeba zachować zdrowy umiar i tyle:).
 
reklama
Juz wrocilam, oczy dobrze sie goja, wzrok prawie sokoli i powiedzieli, ze juz nie musze przychodzic wiecej na kontrole. Tylko flaka po drodze zlapalam, cale szczescie, byl tam przydrozny mechanik, to mi kolo zmienili. Probowalam do mauza zadzwonic ale kochany synek nalal mi dzis soku do telefonu, wskutek czego tel przestal dzialac :wściekła/y:. Rozebralam go wlasnie na czesci pierwsze i polozylam na kaloryferze, mam nadzieje, ze sie naprawi, bo prawie nowy i w obecnej chwili naprawde nie bardzo moge sobie pozwolic na jeszcze jeden......

Anet a to Ci Kropka lobuziara, jak kotek wyglada na tej polce :-D. Ja bardzo nie lubie jak Pimpi tak robi, bo zawsze sie boje, ze spadnie na glowe i cos zlego sie stanie. Dzis jak pojechalam do okulisty, powiedzial tacie LULU, wiec go mauz wsadzil do lozeczka i poszedl mi posprzatac niespodziankowo :tak:. Cale szczescie cos go tknelo i wrocil do pokoju a ten chuligan maly juz prawie wisial po drugiej stronie barierki, zlapal go w ostatniej chwili. Odkrecil wiec jedna scianke lozeczka i polecial kupic taka zabezpieczaczke przed spadaniem na podloge.

Jesli chodzi o mebelki a dokladnie lozko to postanowilam kupic mu normalne dorosle pojedyncze lozko. Lozeczko, ktore ma teraz jest 140x70 i po odczepieniu bokow mozna z niego zrobic zwykle lozko dzieciece. Jak je kupowalam to taki wlasnie mialam zamiar, zeby spal w nim do 6 lat jak mowi instrukcja. Tylko, ze ono juz teraz jest za male, w sensie za waskie i naprawde nie ma w nim zbyt duzo miejsca. Na dlugosc ok ale szerokosc nie za bardzo i ciasno.

Ciezarowki Wy sie uspokojcie z tym myciem okien!!!!!!!!

ILE CZASU MA W PIEKARNIKU SIEDZIEC BARDZO DUZY KURAK?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry