reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
moja teściowa sama robi właśnie szynkę, boczek, kiełbasy mój mąż też umie robić ale jeszcze nie zaopatrzyliśmy się w dobrą maszynkę do mięsa no i mamy kuchenkę elektryczną tylko więc suszenie kiełbasy żeby doszła odpada:-( ale jak jeździmy to zawsze nazwozimy:-)
 
za mną chodzi taka dobra karkówka czy swinka albo golonko musze golonko wyciagnac z zamrazalika i se ugotowac

no no ja tez jak wracam od mamy zawsze cos przywize ze sobą hehe
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Na co dzień na wędliny nie narzekm, mamy tu niewielką wytwórnię, zdrowo, tanio i smacznie, bo nie mają pośredników, tylko sprzedają z tyłu domu.
 
Ja wedlin prawie nie jadam takze sie nie wypowiem w tej kwestii. Glowa troche jeszcze boli, przed chwila jedna z forumek troche cisnienie mi podniosla az glowa przestala bolec.
Za to mam fury pomaranczy z biedronki
 
własnie wróciłam od gin...naczekałam sie na nia bo sie spóznila z godz.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no nie ważne :dry: wyniki mam super dobre wiec sie spytalam od czego boli mnie ten pecherz a ona ze juz tak mam i poza uroseptem i woda z cytryna nic nie muszę brać:dry:no moze to i dobrze..nie bede sie truła lekami ale jak mi nie przejdzie po tym urosepcie to nie recze za siebie:crazy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry