reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2009

jeszcze tylko dodam, że wtedy gdy pierwszy raz zgłosiłam sie do szpitala to zrobili mi usg. I wyszło wyraźne tętno płodu. Na co lekarka powiedziała, że i tak nie będą ratowali, bo nie ma sensu!!!!!!!!!! Tak jest w warszawskich szpitalach!!!!!!!!!
 
reklama
Mam takie samo cisnienie i caly dzien spac mi sie chce, a pospac nie moge bo mi synek nie daje;-):tak:Kiedys ratowala mnie kawa teraz znow jej nie cierpie i nici z podwyzszania cisnienia, w drugim trymestrze powinno troche wzrosnac to moze bedzie troche lepiej. A wiec twojego synka dopadla choroba, niedobrze, moje jakos sie trzymaja.
Zoa raczej niedlugo moga wychodzic pozytywnemoze kilka dni az zniknie hormon ciazowy, po skrobance juz nie powinny byc pozytywne, bo znika przyczyna. I masz racje zalezy jak sie trafi w moim szpitalu na wszystkim sie oszczedza i jest znany z tego ze juz prawie nie ma dlugow, tylko nikt jakos sie nie zastanawia jakim i czyim kosztem:angry:
 
kurcze agusia gdzie ty mieszkasz ze takie warunki tam panuja? i nie boisz sie ze przy porodzie też cos takiego cie spotka?

u mnie sie zrobił taki senny domek...mały śpi bo chory ja bo senna strasznie jestem przez ciaze a mój mąz zmeczony po pracy to tez drzemka mu sie nalezy:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
agusia0611 wiem doskonale co czujesz bo u nas jest praktycznie to samo, przewrocili by sie przez ciebie a i tak by nie zwrocili uwagi, jestem pewna ze gdyby choc troche zalezaloby im to niejedno dziecko mogliby uratowac, tylko ze po co, jeszcze by musieli przy takiej pacjentce chodzic, wiec lepiej jak poroni i bedzie spokoj. Takie jest moje zdanie:angry::baffled:
roksana113 mieszkam w Lipowcu a to strasznie mala wioszczyna faktycznie na Mazurach, wkolo same lasy i jeziora, ale teraz w zime brrr
 
witam dziewczyny, ja trochę z innej strony...:sorry2: właśnie wróciłam z pracy i tak się zastanawiam kiedy trzeba powiedzieć szefowi o ciąży. Jak to jest w waszych przypadkach? Powiedziełyście już ? Czy jeszcze czekacie? Delikatnie mówiąc jestem w kropce .:zawstydzona/y:
 
po poronieniu a nawet chyba i zabiegach okolo tygodnia chyba testy beda pozytywne mi sie wydaje....
ja mialam 3 poronienia ale mam tez 3 corki:)mam miedzy suwaczkami info o moich aniolkach:)

moim zdaniem jak minie 3 miesiac to wtedy powiedziec.....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no właśnie..licowiec jest 130 km od ełku....



co do szefa to musze najpierw zrezygnowac z wychowawczego pózniej ść na 3-4 msc do pracy a nastenie na zwolnienie...pózniej przysługuje mi chorobowe,macierzyńskie i wychowawcze przez 2 lata.
 
Mieszkam w Warszawie, a zajście miało miejsce w szpitalu na Madalińskiego.

W 2006 r urodziłam syna w szpitalu Bródnowskim i teraz też tam planuję poród. Było mi tam bardzo dobrze. Opieka rewelacja! Komfort porodu też. Mój mąż jak poszedł po porodzie z ciastem dla położnych to go pogoniły! Powiedziały, że mają ok 20 porodów dzinnie i jak by o każdym jadły ciasto to by nie nadążały między rodzącymi biegać!
Lekarz na obchodzi pytał każdą(!) jak się czyje i jaki ma samopoczucie!
Poza tym jak pielęgniarki kąpały dzieciaki wieczorem (podglądałam z ukrycia) - to mówiły do nich tak: "Teraz ciocia umyje ci dupkę..., a teraz brzuszek..." Same dobrze wspomnienia.

Na Madalińskiego już nikt mnie wołami nie zacjągnie!!!!!!
 
Najdziwniejsze w tym wszystkim ze na patologii ciazy nie dbaja o nienarodzone dzieciaczki, ale na polozniczy nie moge narzekac. Niby ten sam szpital, ci sami lekarze a podejscie rozne. Mialam ZZO i porod wspominam bardzo dobrze, po porodzie rowniez wszystko ok.:-D
 
reklama
ha aja mialam was zapytac gdzie sie podzialy grudniowki? wchodzilam tam kibicujac dziewczynom bo tez mialam termin z oztatniej ciazy na 23 grudnia....ale potem patrze ze ich nie ma i nie wiem co u nich slychac?
 
Do góry