Koti81
Gracjanek <3<3<3
Cześć dziewczynki. Byłam na kontroli na usg. Trochę się zdziwiłam gdy weszłam do gabinetu a przy aparacie siedziało 2 lekarzy. Mój lekarz zrobił usg, popatrzyli w ekran,powiedział że to 8 tydzień, wydrukował zdjęcie i zabrał mnie do drugiego gabinetu. Powiedział, że jest wszystko dobrze, ale teraz może mi powiedzieć że tydzień temu dobrze nie było. Podobno obraz usg nie był poprawny. Były dwa pęcherzyki, z czego drugi pusty. Obawiał się..., ale nie chciał mi fundować stresu, bo widzi że jestem wrażliwa i to by mogło tylko zaszkodzić. A tak mój brak nerwów tylko pomógł fasolce zdrowo rosnąć. Byłam w takim szoku, że nie zapytałam co sie dokładnie działo. Widziałam jego zdziwienie gdy mierzył dzidzię tydzień temu - 6,5 mm miał być 8 tydzień a był początek 7 według usg. Wczoraj dzidzia miała 15 mm. Mam iść na kontrolę za miesiąc. Lekarz powiedział, żebym się nie martwiła, bo już jest dobrze. Powiedział, że nie ma potrzeby podawania leków. Ale wiecie jak to jest... z głowy mi to wyjść nie chce. Boję się czy aby na pewno jest już wszystko dobrze. Dodam, że ten lekarz jest dobrym, znanym położnikiem, więc mam nadzieję że mogę mu ufać - skoro prowadzi tyle kobiet które szczęsliwie rodzą.
. Fasolka nie może czuć naszych nerwów.