kiniusia
Mamusia Bartusia :)))
No ja już obiadek ugotowałam :-)
Wiosna przyszła, to aż żyć się chce
Energia mnie rozpiera. 
Zrobiłam zupę szczawiową z jajkiem w sumie mam na nią wielką ochotę, ale przed 9 rano nie będę obiadu jeść przecież ;-)
Martatt, no co Ty? Wstydzisz sie? Nas?!
;-)
Zielona, pogoda widzę, że wszędzie piękna :-) Nie dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyć w sprawie maleństwa w mojej siostry brzuszku;-) Coś leniwa jest i nie chce wyjść, a tu taaaaka ładna pogoda

m-f22, hej hej :-)
Wiosna przyszła, to aż żyć się chce
Energia mnie rozpiera. 
Zrobiłam zupę szczawiową z jajkiem w sumie mam na nią wielką ochotę, ale przed 9 rano nie będę obiadu jeść przecież ;-)
Martatt, no co Ty? Wstydzisz sie? Nas?!
;-)Zielona, pogoda widzę, że wszędzie piękna :-) Nie dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyć w sprawie maleństwa w mojej siostry brzuszku;-) Coś leniwa jest i nie chce wyjść, a tu taaaaka ładna pogoda


m-f22, hej hej :-)
Dziewczyny, za wszystkie dzisiejsze wizyty trzymam kciuki z całych sił!!!


. A więc: szłam z moją siostrą ulicą i zaczełam rodzić, siostra zadzwoniła po karetkę i do mojego brata żeby na porodówkę mnie zawiózł(kto będzie szybszy z tym jadę). Urodziłam na ulicy na jakimś stole, zabrali mnie do szpitala,ale ja łożyska nie urodziłam. Mówię im o tym w szpitalu, a oni nic, popatrzyli i stwierdzili,że jest oki.
Przyjechali rodzice, teściowie, mąż z córeczką-wszyscy z wielkimi bukietami kwiatów
,zadzwoniłam do mojego gina, kazał mi przyjechać.Pojecham i co się okazało- ja mam jeszcze dzieci w brzuchu