martuśka85
http://psychozytywnie.pl
aaaa!!! nie jeszcze sie wyzale- wlasnie czekan na promotora i bede z nim ustalac termin obrony (a mam napisane 5 stron pracy wiec jak mu to powiem, to mnie sieknie i zabije- mam nadzieje,ze nie pocwiartuje w zwiazku z tym, ze w ciazy jestem) stres mnie zjada, pisac mi sie nie chce ogolnie straszna kupa- przeciez sa u dziewczyny, ktore sie bronia w tym roku- jak wy sobie radzicie???? ludu wsparcia!
dlatego ja sobie ostro powiedziałam - najpierw magisterka, potem Dzidzia, bo wiedzialam ze tak bedzie
. tak tez zrobilam, i 2 m-ce po obronie była juz w brzuchu
a mnie zostalo spokojne studiowanie drugiego kierunku.gorzej z Moim cholernikiem, ktory tez mial sie obronic przed, a sie nie obronil. zarzekal sie, ze sie obroni najpierw do konca lutego, potem przed slubem, a teraz to juz nie wiem, bo slub za niecale 4 tygodnie a jemu jeszcze troszke zostalo
:-(ustalilam termin obrony na 20 czerwca- w zwiazku z czym mam miesiac z kawalkiem na napisanie tego wszystkiego i oddanie promotorowi... juz czuje smrod w gatkach wiec zaczne zaraz intensywny kurs pisania.
no to dobrze ze masz termin, bedziesz musiala sie wziac w garść i napisać

powodzonka !!!
gratuluje Wam Mamuśki wizyt i płci :-). dbajcie o siebie

a wlasnie - mierzylam sobie brzuch w najszerszym miejscu i mam 90
. tylko zapomnialam sie zmierzyc przed, wiec niewiele mi to info daje, ale teraz bede mierzyc raz na 2 tygodnie, to zobacze jak rosniemy. mam nadzieje, ze wejde w sukienke 8. maja 
Ostatnia edycja:
