reklama

Sierpień 2010

Kiniusiu nie martw się słońce na zapas, być może wszystko jest w porządku, poczekajmy aż lekarka oceni Twoje wyniki. W sumie nie jest aż tak źle z tym "ponad normę". trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze:)

Bombusiu
zazdroszczę Ci tej energii ja dzisiaj jestem taka jakaś przybita, chyba przez pogodę, w ogóle od trzech dni się budzę w nocy z takim lękiem, sama nie wiem o co, serce mi wali, pocę się i jestem przerażona - tylko nie wiem czym.....
 
reklama
Witam Was wszystkie po dłuuuugiej przerwie!!!!!
Dziś dostałam najważniejszy telefon w moim życiu, mamy zdrowego synka, po półtoramiesięcznej męczarni, płaczu i starchu, po dwóch amniopunkcjach, mam wynik dzidziuś zdrowy-chłopczyk na 100%.
To co przeszłam nie życzę największemu wrogowi, ale dziś mogę góry przenosić, poprostu zaczynam żyć na nowo.
POzdrawiam Was wszystkie bardzo mocno i wasze brzuszki, wracam do Was. Poprostu nie mogłam wcześniej pisać , myślę, ze to zrozumiecie.
PAJKA, KINIUSIA i EHTELE dziękuję Wam, że byłyście ze mną cały czas, ze pisałyście, to w tych trudnych chwilach bardzo mi pomagało.
Wczoraj miałam imieniny, jutro miałam dowiadywac się o "wynik życia", a dziś rano zadzwoniła do mnie sama dr, która robiła mi 2 amnio i podała tą cuuuudowaną wiadomość. Najpiękniejszy prezent imieninowy:)

bardzo Ci gratulujemy wszystkie i spóźnione życzenia imieminowe wysyłam :)
 
Milusiu, póki co te wyniki oglądała ta druga doktorowa i kazała wprowadzić dietę. Jak zaczęła mi mówić z czego mam zrezygnować, albo co czym zastąpić to mi sie słabo zrobiło :sorry: Do wizyty będę musiała sie stosować, a potem zobaczymy co moja doktorowa powie. Mimo wszystko zrobi9ę wszystko co najlepsze dla malucha. :tak:
Fiuu, Twoja pobudka dziś na forum - rewelacja :-) Humor mi się na wstępie od razu poprawił :-D
 
Kinusia nie martw się, jak będziesz stostowac dietkę to na pewno twoje wyniki od razu się poprawią:) A i na pewno ty poczujesz się lepiej:)

Kobietki ja juz mykam, trzeba jakiś obiad ugotować - nie mam dziś weny - wiec pewnie skończy się na naleśnikach:/, 3majcie się cieplutko:)
 
milusia ja też się okropnie czuję... teraz musiałam na chwilę się położyć, bo się na maksa zestresowałam nie wiem czym, a przecież w domu jestem - nie mam jakiegoś wysiłku ani psychicznego ani fizycznego... przedtem chwilkę musiałam poświęcić na zrobienie ofert, ale to moment i nie możliwe żeby mnie to tak wykończyło i zestresowalo - chyba wiosna tak nas wykańcza, ten brak słońca... ja dzisiaj mam okropny dzień do tego znowu mnie brzuch pobolewa :|:|. zobaczymy jeszcze jak się skończy echhh...
 
milusia ja też się okropnie czuję... teraz musiałam na chwilę się położyć, bo się na maksa zestresowałam nie wiem czym, a przecież w domu jestem - nie mam jakiegoś wysiłku ani psychicznego ani fizycznego... przedtem chwilkę musiałam poświęcić na zrobienie ofert, ale to moment i nie możliwe żeby mnie to tak wykończyło i zestresowalo - chyba wiosna tak nas wykańcza, ten brak słońca... ja dzisiaj mam okropny dzień do tego znowu mnie brzuch pobolewa :|:|. zobaczymy jeszcze jak się skończy echhh...

Bombusiu zazdroszczę Ci tej energii ja dzisiaj jestem taka jakaś przybita, chyba przez pogodę, w ogóle od trzech dni się budzę w nocy z takim lękiem, sama nie wiem o co, serce mi wali, pocę się i jestem przerażona - tylko nie wiem czym.....

dziewczyny, macie ataki leku panicznego. w ciąży to dośc powszechne, ale jak bedzie tak nadal, pogadajcie z lekarzem albo psychologiem. to nie bierze się znikąd, najwidoczniej sie stresujecie, czymś zamartwiacie, niepokoicie sie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, a organizm reaguje :/
 
Witam Was wszystkie po dłuuuugiej przerwie!!!!!
Dziś dostałam najważniejszy telefon w moim życiu, mamy zdrowego synka, po półtoramiesięcznej męczarni, płaczu i starchu, po dwóch amniopunkcjach, mam wynik dzidziuś zdrowy-chłopczyk na 100%.
To co przeszłam nie życzę największemu wrogowi, ale dziś mogę góry przenosić, poprostu zaczynam żyć na nowo.
POzdrawiam Was wszystkie bardzo mocno i wasze brzuszki, wracam do Was. Poprostu nie mogłam wcześniej pisać , myślę, ze to zrozumiecie.
PAJKA, KINIUSIA i EHTELE dziękuję Wam, że byłyście ze mną cały czas, ze pisałyście, to w tych trudnych chwilach bardzo mi pomagało.
Wczoraj miałam imieniny, jutro miałam dowiadywac się o "wynik życia", a dziś rano zadzwoniła do mnie sama dr, która robiła mi 2 amnio i podała tą cuuuudowaną wiadomość. Najpiękniejszy prezent imieninowy:)


Ciesze sie kochana ze wszystko dobrze ,i wysyłam życzenia imieninowe :-)





Witam;)
poszłam spać o 3 w nocy , bo tyle miałam roboty z papierkami ;( a w nocy śniły normalnie mi sie koszmary ,ze wypadały mi żeby normalnie:szok: a po przebudzeniu sprawdzałam czy mam wszystkie:-D normalnie tragedia:rofl2:
Słoneczko świeci na dworze mam 20 stopni, po południu wybywam z domku:happy:
 
martuśka no ale tak bez niczego... ? no niby jest trochę życiowych spraw, ktore nie cieszą a martwią - tu myślę że milusia zrozumie - bo zaliczki trzeba popłacić, klienci czekają albo wstrzymują kasę, robota zaplanowana oczywiście tak, jak domek z kart.... i takie tam, ale to raczej normalne życioe tematy - do przeżycia bez wariactwa... ja myślę że to brak słońca jednak... musimy jakiegoś antydepresanta sobie dać: albo nowa torebka, albo jakaś przejażdżka (ja na przykład lubię:p).......
 
reklama
Marulka to chyba ta pogoda nas przygnębia i ten odmienny stan również ma wpływ na nasze odczucia, do tego pewnie podświadomy lęk jak to wszystko będzie itp. Do terminu coraz bliżej, a i problemów też nie mało.....Musimy się trzymać jakoś.kochana,,,,, Ja to bym się udała na jakiś wypad do SPA;d, ale kurcze wtedy gdyby mi ktoś za darmo zaproponował:)

Martuśka bardzo dobrze to napisałaś, ja wiem, że to podświadome lęki, ale zawsze były i są te problemy. Teraz mam przeprowadzkę, mnóstwo wydatków i chyba to dlatego.....Może zastosuję jakieś techniki relaksacyjne i będzie dobrze, ale faktycznie nieraz jest tak, że zaczyna mnie dusić w gardle jakbym się strasznie stresowała czymś, a nie mam przecież jakiegoś konkretu
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry