reklama

Sierpień 2010

Nie wiem kurde skad te siły dzis dostalam:-) Zmieniłam posciel odkurzyłam umylam podlogi wstawiłam pranie teraz czekam az wyschnie , kurze poscierałam i tak latam az moj M mowi usiadz i odpocznij bo zaraz urodzisz a ja na to ze wlasnie na to licze wiec dalej hehe;p Teraz marze o baseniku ale niestety nie ma opcji dzis musze byc w domku pozniej pojade tylko z M do Auchana po arbuzika i po piciu i moze jutro wybierzemy sie na działke nad jeziorko do ciotki to sie troche popluskam:rofl2:
 
reklama
a ja pospalam pol godzinki i od razu mi lepiej!!!!!!!!!!!!!! oby ten power mnie za chwile nie opuscil:)))))))))))

mala w brzuchu ciagle sie rusza albo wypina- chyba nadpobudliwa bedzie po mamusi:))))))))))))
 
u mnie grzmi wiec moze poleje sie deszczyk proszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
cisnienie mam dzisiaj 145/90 musze lekarce powiedziec :wściekła/y:ale jestem taka niemrawa, ze szok ledwo oddycham czysci mnie niemiłosiernie i dodatkowo nadal skurcze nieregularne, ale są:-(oby to były przepowiadajace. No i cały czas mnie mdli i ciekawam kiedy do porcelany sie przytule.

zjadłam 9 placków i mi dobrze no jakiegos owoca bym wcięła tylko nie wiem jakiego:P
 
Marulka wszystkiego naj naj dla Ciebie i Angela :-)

Puchatko witaj :happy2:

Pajka no takie ciśnienie to już nieciekawie się robi... zwłaszcza, że pisałaś, że puchniesz. Daj znać lekarce jak najszybciej i badanie moczu zrób :sorry2:
 
pajeczka słuchaj black bo to nie żarty... zawsze jesteś w kontakcie z lekarką to i teraz ładnie jej zamelduj!!! a później nam :D

u mnie w domu temp 29 stopni.... zero ulgi. jesli Olo nie zaśnie to biorę się za obiad a później znów z rozpędu do wody...
 
Witajcie
Ja dziś odpadam, gorąc, nieprzespana noc - pierwszy raz taka i ogólnie jakieś mdłości. Ja wizytuję za tydzien tj. 22 podobnie jak kasia2501 i...
Chyba nie powinnam czytać forum bo się nakręcam za bardzo a przecież termin mam na 28 sieprnia.
Śniło mi się że urodziłam przez cc w domu, jakies takie banaluki że szkoda gadać ale synuś był prześliczny. Mam nadzieję, że się nie spełni, jak to Bombusia pisała.
Urlopowiczkom i imprezowiczkon zyczę trochę chłodu i dużo sił, udanych imprezek jednym słowem:-)
Wizytującym samych dobrych wieści:-)
A rodzącym albo chcącym urodzić jak najszybciej - powodzenia, zdrowych bobasków:-)
 
Przeczytałam opowieść Tiffi z porodówki i jak większość z Nas popłakałam się strasznie... nie wiedziałam, że można tak wzruszyć tak prostymi słowami... Pierwsze łzy poleciały mi gdy pisała o mężu o tym, że widziała w jego oczach miłość i wsparcie...-mój Marcin nie chce być przy porodzie:-( Boi się...
Później gdy pisała o ćmach-rodzicach...
No i myśli które ostatnio też mnie dopadają czy dam radę?
Boje się, że nie dam rady... Jak Ja wychowam, jak zaopiekuje się taki maleństwem... Chciała bym być dla niej matką, przyjaciółką, wsparciem... Chciała bym byc dla Niej naprawdę ważna i potrzeba....

Znowu ryczę....

Czuje teraz taką ogromna tęsknotę, tak jak bym już znała moja maleńką, a teraz na Nią czekam, żeby znowu Ją zobaczyć... A przecież Ja jej jeszcze nie znam... Dopiero teraz przyszło mi do głowy, że teraz jest najbliżej mojego serca jak tylko się da, a Ja chce jej zabrać jej prywatny eden przy sercu mamy... U Nas w brzuszkach Naszym dzieciom jest najlepiej cieplutko choć troszkę ciasno, i cały czas słyszą najładniejszą dla Nich kołysankę- bicie naszego serca...
Strasznie tęsknie za moją kruszynką, ale wiem już że przyjdzie do mnie jak będzie na to gotowa....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry