reklama

Sierpień 2010

Widzę, że trochę melancholijnie nam się tutaj zrobiło:blink: Ja też wczoraj miałam taki samotny, smutny wieczór-myślałam o tym jak sobie dam radę z dwójką dzieci, że zmienią się moje relacje z Basią, że nie będzie już tą jedyną córeczką, a ja ją tak mocno kocham... A co z Małgosią-czy będę potrafiła okazać jej tyle miłości, co pierwszej, jak to pogodzić... O kwestiach organizacyjnych nie wspominam... Jeszcze dzisiaj Basia powiedziała, że chce iść ze mną do szpitala, że chce być obok, jak jej powiedziałam, że to niemożliwe wtuliła się mocno i płakała i tak prosiła... Dziewczyny siedzę i ryczę jak bóbr:-(
 
reklama
Ochhh dziewczyny to nie tylko ja mam 1000 pytań do???? Cały czas mysle, jak to będzie , jak z organizacja tego wszystkiego, całego dotychczas uprządkowanego zycia, zaplanowane wszystko co do minuty, a tu rewolucja o 180 st.
Jak z maluszkem będziemy sobie radzić, czy na pewno zdrowy, czy nie bedzie nam chorował. ???
Czasami to widzę świat w pięknych, kolorowych barwach, a czasami mam strach w oczach i przerażenie.
I mimo, ze mój Adrian juz jest duzy to jego świat ...poukładany świat, tez sie zmieni, zawiruje, no bo nie ma innego wyjścia, w końcu wszyscy mieszkamy razem.
Pytań i wątpliwości jak i radości wiele....mam nadzieje, że będe miała więcej cierpliwości do wychowania tego brzdąca, niz miałam do Adriana i dziś czasami mam wyrzuty sumienia:(...choc jestem najszczęsliwsza, bo do dziś nie przyniósł mi wstydu, czy uda mi sie tak wychować drugiego syna??? nie wiem, boje sie, a zarazem wierze, ze jestem silna i dam rade:))))
 
Witajcie kobitki,


marii79 witaj wsród sierpniówek ;o)

polianno to kształt brzucha nie mówi wcale o płci dziecka, tak samo smaki czy zmiany na twarzy to wszystko zabobony. mój brzuch wygląda na dziewczynkę, jem dużo słodkosci itp. A w brzuszku na pewno jest synek, więc nie ma się co sugerować kształtem brzucha ;o)


kasia2506 ja to się dopiero poryczałam jak napisałaś o Basi, bo mam takie same odczucia do mojego Konradka, uważam że dużo łatwiej było by nam gdyby urodziły się dzieci przeciwnej płci, a tak obawy czy damy radę kochać oboje dzieci, czy starsze nie zostanie odrzucone, bo przecież do tej pory to jedyne nasze najdroższe słoneczka :-) Ale pytałam już bardziej doświadczone mamusie, które mówiły że to naturalnie przychodzi i miłość dzieli się pomiędzy dziećmi sprawiedliwie ;o)

Skąd wy bierzecie tyle energii na te porzadki? ja odpływam, ale zawsze jak tu zajrze to nabieram siły i coś robię :-D to zmykam poprasować przed wiatrakiem ;o)
 
dziewczyny ja mam juutro wizyte wiec jutro powiem lekarce , ruchy małego czuje normalnie a puchą mi tylko stopy - tak to cisnienie miałam ładne bo zawsze 120/70 tylko dzisiaj mi jakos skoczyło, ale tez niezbyt dobrze sie dzisiaj czuje:( i to pewnie dlatego cos z cisnieniem bedzie. Puxchną mi tylko stopy, ale tak mam juz od 3 tygodni wiec to nie nowosc - zobacze mo mi jutro ginka powie no i ciekawe jak sie bede czuła jutro. Mały napiera na pecherz i non stop chodze siku dodatkowo non stop mnie czysci :( głowa pęka po proastu git
 
sarka, kasia mam dokładnie te same uczucia... przed chwilką mieliśmy tu kryzys - Olek histeryzował, bo coś sobie umyślił a jest teraz na etapie prób wymuszania wrzaskiem... i ani w tą ani w tą.. w takich chwilach zwłaszcza przychodzi kryzys - czy dam radę? jak znajdę cierpliwość? wreszcie pytania o uczucia, wszystkie te "techniczne" sprawy.... czy damy jeszcze radę wyjść do restauracji tak jak teraz sobie na luzaku wychodzimy??? co ja mówię.. jak my zrobimy zakupy w durnej biedronce... jestem wykończona. Jak Olek da mi tak w kość to na prawdę mam ochotę rzucić wszystko i położyć się spać, albo wystrzelić w kosmos..... ufff ja dzisiaj wysiadam ;)
 
hejka, wlasnie wrocilismy ze szpitala. to badanie, ktore mi robili to bylo USG dopplera. jak przeplywa krew w pepowinie itd. z malym wszystko w porzadku, wazy ponad 3kg. serduszko oki, pepowina tez. wod jest malo i dlatego w poniedzialek jade znowu do szpitala na CTG. i tak bede jezdzic co 2 dni az do 27go. nie chca go szybciej wyciagac - mimo ze jest gotowy. jesli tylko cos bedzie nie tak - zatrzymuja i cc. takze bede teraz tak czekac na te wizyty, na razie byle do poniedzialku. M robi obiadek, bo nic jeszcze dzisiaj nie jadlam oprocz standardowego sniadania od 15 lat - platki z mlekiem. milego popoludnia Wam zycze kochane.
 
Jestem po wizycie. Wprawdzie prawie tam nie zemdlałam,. bo zrobiło mi sie słabo. Ale ogólnie wieści dobre. Tzn. szyjka ma nawet wiecej niż miała poprzednio ale też do końca nie wiadomo bo narzazie jest opuchnięta. jak szybko wszystko dalej pusci nie wiadomo.Pani dr mówi że moge urodzić jutro, za dwa dni a moge za dwa tygodnie. Nie ma reguly. W kazdym razie pessar zdjęty, odstawiam już leki i moge sie ruszać i czekac na porod.
Mała waży 2800 kg. A od przyszłego tygodnia mam chodzić na ktg.
A z gorszych wieści na szyjce zrobił mi się polip, ale podobno najcześciej po ciaży znikają . Zobaczymy
No i przez tego polipa dalej seksić sie nie można:(

W niedziele jestem umówiona ze swoją położna i przy okazji zrobi mi ktg. Tyle o sobie ide was poczytać
 
reklama
dobra przyznać się która robi sobie takie jaja i ciągle tą temperaturę podkręca? :-p ja unikam wychodzenia, ale oczywiście mojej mum się zapaliło w dooopci i musiałam wyjść wrr:wściekła/y: Pot to na hektolitry mogę sprzedawać, sił brak a stopy to mi strasznie spuchły :-(
Kurcze Pajkaa no właśnie mi od 2 dni puchną strasznie stopy - nawet kąpiele w zimnej wodzie nic nie dają:-( ale u mnie ciśnienie oki, choć głowa też pobolewa ehh. Dobrze, że masz jutro wizytę

kasikz no to wizyta udana :-) mi w szpitalu też jedna lekarka wykryła polipa niby, ale poza nią nikt inny tego nie potwierdził
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry