kasia2506
Mama Basi i Małgosi
Widzę, że trochę melancholijnie nam się tutaj zrobiło
Ja też wczoraj miałam taki samotny, smutny wieczór-myślałam o tym jak sobie dam radę z dwójką dzieci, że zmienią się moje relacje z Basią, że nie będzie już tą jedyną córeczką, a ja ją tak mocno kocham... A co z Małgosią-czy będę potrafiła okazać jej tyle miłości, co pierwszej, jak to pogodzić... O kwestiach organizacyjnych nie wspominam... Jeszcze dzisiaj Basia powiedziała, że chce iść ze mną do szpitala, że chce być obok, jak jej powiedziałam, że to niemożliwe wtuliła się mocno i płakała i tak prosiła... Dziewczyny siedzę i ryczę jak bóbr:-(
Ja też wczoraj miałam taki samotny, smutny wieczór-myślałam o tym jak sobie dam radę z dwójką dzieci, że zmienią się moje relacje z Basią, że nie będzie już tą jedyną córeczką, a ja ją tak mocno kocham... A co z Małgosią-czy będę potrafiła okazać jej tyle miłości, co pierwszej, jak to pogodzić... O kwestiach organizacyjnych nie wspominam... Jeszcze dzisiaj Basia powiedziała, że chce iść ze mną do szpitala, że chce być obok, jak jej powiedziałam, że to niemożliwe wtuliła się mocno i płakała i tak prosiła... Dziewczyny siedzę i ryczę jak bóbr:-(
to zmykam poprasować przed wiatrakiem ;o)
ja unikam wychodzenia, ale oczywiście mojej mum się zapaliło w dooopci i musiałam wyjść wrr
Pot to na hektolitry mogę sprzedawać, sił brak a stopy to mi strasznie spuchły :-(