reklama

Sierpień 2010

reklama
Andzia ja zamiast przeczytać że 24-ego Twoja mama ma urodziny, to przeczytałam że 24-te:-D
brak słów na teściów... mojego T. rodzice się rozwodzą i jego mama jak ostatnio do mnie zadzwoniła (3 raz w ciaży) to mówi do mnie tak:
-to już 35 tydzień? jejku, jak to zleciało, ja mam tyle problemów że nawet nie zauwazyłam, chyba rozumiesz, prawda?

tak, bardzo rozumiem:wściekła/y:

AgaS-78 o to już bez szewka... no to teraz do startu gotowiiiii.....!!!! start:-D
 
Ostatnia edycja:
Ło jejku, ale mamy ekipę "wizytujących we czwartek" będzie wesoło :-D A pozostałe Ciężaróweczki poprosimy ładnie o trzymanie kciukasków :-D:-D:-D

Martuśka, Pati1982, Kasia2506, Niuunia, Navijka, Urszulka202 - przybijcie piąteczki :-D:-D:-D ŻÓŁWIK !!

Cayra cieszę się, że z eM-kiem juz dobrze... łoj te "burze" związkowe:tak: ale jakie oczyszczenie atmosfery po nich:-D też tak masz że w ciąży nie bolą Cię te biodra tak standardowo jak zawsze? tzn. wiesz, tak jakby ciąża zahamowała nasze "normalne" bóle, a dała takie zwykłe ciązowe biodrowe bóle... wiesz o co mi chodzi?

Oj, masz rację, Ciamajdko :-D A co do bioder, tez się zgadzam - żeby tylko te nasze bioderka nie dowaliły nam przy porodzie...


kasia, no i chyba i ja zaczne tak robic :P

ciamajdka tez czsto to sobie powtrzam odnosnie ludzi w sklepach. a co do tesciow to jak bedziesz miala chwile to mozesz skrobnac co nieco. ;)

A jam sie wsciekla deko. Sprawdzilam status przesylki (czekam na torebke) i widze, ze od 7:23 jest "w doreczeniu". No ale kiedy ta 7 byla. Teraz mamy prawie 16 a kuriera jak nie bylo tak nie ma. :/

Ale maly mi buszuje. Normalnie jakby fikolki robil. :P Rzadko kiedy jest az tak aktywny. :)

Musze w koncu pozamawiac ostatnie rzeczy dla malego.

No i dzis przyszly mi pizamki do szpitala. Ogolnie fajne, ale w necie fajniej sie prezentowaly. :P No i jedna nie jest w lawendzie a w rozu, bo sprzedawca zapomnial to wczesniej zaznaczyc i z musu wzielam ten roz. :/ Ujdzie w tlumie, ale odkad jestem w ciazy to mam awersje do tego koloru. A inne kolory jakos mi sie nie podobaly. Pizamka taka:
100% BAWEŁNA koszula nocna DO KARMIENIA MUZZY 40 (1127593339) - Aukcje internetowe Allegro
lawenda rozowa i ecru

Bardzo ładne te piżamki (na zdjeciu), ale skoro mówisz, że na żywo troszkę mniej fajne... to szkoda :-(

Nie no wczoraj w "Ciąża z zaskoczenia" urodziła prosto do....muszli klozetowej, jak bone done......i one te dzieci rodzą wszystkie zdrowe na szczescie, mimo picia alkoholu i palenia fajek....nie do wiary!!!!!

Widziałam już parę takich przypadków z tego programu, no szok po prostu...:szok: Ale mnie jedno dziwi: jak one rzez całą ciążę nie wiedziały, że są w ciąży??? Żadnych dodatkowych kilogramów, ruchów dziecka, nic???? To chyba tylko w Stanach jest możliwe, eh... Większosć z nich pije, nie odżywia się zdrowo, pali papierosy... I wszystkie hurtem zdrowe dzieci rodzą????!!!!

Oj dziewczyny dajcie mi jakiegos kopa w poooope na rozruch bo ostatnio to gnije tylko przed kompem (no oprocz garow i jakichs malych porzadkow i aktywnosci), a mam jeszcze pare rzeczy do zrobienia i naszykowania. Nawet gimnastyki dla ciezarnych mi sie nie chce robic:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:swoja droga ciekawi mnie jak u was z cwiczeniami:-D????
Wczoraj pozarlam sie z Mkiem.....porzadnie...prawdziwa burza z piorunami...Jest w sumie ok bo od razu wszystko naprostowalismy, ale co sie naryczalam to moje...no i niesmak jakis mi pozostal....dol normalnie....i zwatpienie we wszystko po prawie 5 latach.....:-(
Dzis czekam az M wroci z pracy i zaliczymy wycieczke do bankomatu....ciekawe co tam sie wyklulo (??????) moze jutro wielkie zakupy i to poprawi mi humor.

Oj, ćwiczenia... moje ciało już dawno o nich zapomniało ;-P Ale rymowanka mi się udała :-D

A co do eMka, to mam nadzieję, że zwątpienie szybko minie i będzie dobrze, trzymam kciuki...

Witajcie dziewczynki. Oststnio mnie nie było i jestem strasznie do tyłu. I raczej nie dam rady sie odniesc do wszystkich. Oczywiscie troche poczytałam i wiem co sie dzieje na forum :tak:
A nie było mnie od piątku do dzisiaj. Bo te 4 dni spędziełam z A na mazurach. Taka mi A niespodzianke zrobił. Wyło cudownie! To juz pewnie ostatni tak wyjazd tylko we dwoje :tak: Było super, pogoda dopisywała. Oczywscie ból brzuszka tez towarzyszyl. Ale juz sie przyzwyczaiłam do tego bólu. Bylismy nad jeziorami ale skonczylo sie tylko na moczeniu nóg. Bo jak pisałam kilka dni wczesciej odszedł mi juz czop i jednak bałam sie wejsc do jeziora. Ale popływałam sobie w basenie w pensjonacie w którym sie zatrzymalismy. Tego mi brakowało. Odpoczełam, zrelaksowałam sie i co najwazniejsze spełdzilismy duzo czasu razem z A i tego nam chyba brakowalo. Bo ostatnio nie było dobrze miedzy nami. W sobote użądliła mnie osa:no: Bolało- chyba kazda zna ten dziwny ból wiec nie bede o tym pisac. Troche sie martwiłam czy to dziecku nie zaszkodzi. Jak myslicie?? Bo niewiem co mam myslec. Szczerze to juz mam dosc tej ciazy. Juz bym chciała rodzic! Ale mam nadzieje ze juz nie dlugo. Szczególnie ze cały czas mnie pobolewa brzuch, stawia sie i czopa juz nie mam. A i ciagle mam mokro.. tez tak macie?
Widze i juz coraz wiecej rozpakowanych :tak: gratuluje jeszcze raz! tez juz chce! A ciekawe kto bedzie nastepny. Cos sie rozpakowywanie narazie zatrzymało. Napewno nie na długo :tak:
Teraz napisze o historii mojej znajomej. Cięzarna tez sierpniówka. Termin miała na 22.08. Od poczatku ciaza zagrozona. A od 5 miesiąca na podtrzymaniu. Chodziła do lekarza panstwowo i mimo ze byla na podtrzymaniu caly czas to gin jej nie dal zwolnienia z pracy. I juz byl 7 miesiac i postanowiła zmienic lekarza. Poszła prywatnie i odrazu poszła na zwolnienie. Co tydzien musiała byc w szpitalu na kroplówkach. Dziecko bylo male i chcieli podtrzymac jak najdłuzej. Wogóle nadzieje byly male.. A w sobote rano ją wzieło mimo leków na podtrzymanie.. O 8 miała reguralne skurcze wiec maz ja zawiózł do szpitala. Badają ja a tam rozwarcie juz na 8 cm. I o 9.00 MAJA przyszła na świat. 2700g. Wszystko dobrze sie skonczylo i jestem bardzo zadowolona. Juz dzisiaj wróciły do domku :tak:
Ide jeszcze poczytac :tak:

Ewelinko, ale super niespodzianka Cie spotkała :-) Mmmm, kilka dni na Mazurach - super :-)
Co do użądlenia, to współczuję, nie wiem niesety, czy to może mieć jakiś wpływ na Dzidzię, więc nie pomoge niestety, ale ma nadzieję, że to nic...

Czesc dziewczynki nie bylo mnie tydzien bo lezalam w szpitalu! Opuchlizna jak byla jak jest... mam miec teraz diete bezsolną..
Najgorsze jst to ze mialam przez trzy dni w szpitalu diete surówkową! Rozumiecie? o 8 surówki o 12 surówki i o 16 surówki! Umirałam z głodu!
:-(

Ale w końcu wyszłam strasznie juz sie mecze wychodzi ze jestem w 37tygodniu już. I na dniach moge rodzić..
Mała waży 2800.. i jest ulozona glowkowo bardzo bardzo nisko ma głowke ulozona.. czuje ze juz na dniach wyladuje znowu w szpitalu...na porodówce...
Przepraszam ze nie odniose sie do nikogo ale jest mi tak ciezko wszystko mnie boli... doslownie wszystko buzie to mam jak balon a nogi to nie wspomne.... buziakuje was.

Dobrze, że się odezwałaś, bo martwiłyśmy się tu wszystkie... Zostaw komuś numer telefonu w razie czego :-)

nie nie jestesmy z tych niskich- ja mam 172 cm a moj maz 193 cm. ja wazylam przy urodzeniu ok 3600 g a moj maz 5600 g. moja gin tez sie dziwi ze nie mam cukrzycy a mala tak rosnie.

GSC super ze jestes bo juz sie martwilysmy o ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!

Wow, to faktycznie wysocy jesteście :-) i "duzi" podczas porodu oboje...:-)
Kasiu181, mam pytanko do Ciebie: czy to TY pisałaś ostatnio, że dużo przytyłaś od ostatniej wizyty?? Bo ja kurcze od ostatnich 2 tygodni przytyłam prawie 3 kg :szok: i też mi się wydaje, że to może być zatrzymana woda w organizmie, bo strasznie napuchłam... :-( :szok:

***

Witam się popołudniowo :-) Pospałam dwie godzinki :szok: Właśnie wszamałam pierożki od mojej Mamusi (miałam zamrożone) - pychotka :-) I teraz luz blues, bo mąż dopiero o 22.00 wraca :-) Później sobie zrobię lody z Intermarche i najem się arbuzika :-)

Miłego popołudnia i wieczorku :-D
 
Ostatnia edycja:
andzia czy Twój brat to ma na imię Krzysztof?? jak mój M??? bo też ma 25 imieniny....a teście hmmm żenada niestety:(((
AgaS ochh jak masz już dobrze, ze po zdjęciu szewka jesteś to teraz do roboty kochana!!!!...sex i jeszcze raz sex hi hi
Ciamajdko ja dokładnie też odczytałam,ze mama andzi ma 24 lata:))))))) ah aha ha aha...jaja jak berety!!!!

Dziewczynki oczywiście, ze trzymamy za Was kciuki za czwartkowe wizyty, ale kochane po kolei, najpierw jutro za mnie proszę trzymać wiec nie wolno Wam jutro za dużo sprzatać, bo jedną ręke musicie mieć zaciśnietą to tak dla przypomnienia hi hi:))))
 
Ciamajdko, no takiej młodej mamy to ja nie mam :P ale i tak twierdzi, że za młoda jest na babciowanie :P
heh...a nasz ślub był prawie rok temu a oni dalej razem ale nie ma to jak zje**ć wesele własnemu synowi ;) ogólnie moi teściowie coż...żadne mi krzywdy nie zrobiło, są wobec mnie ok, ale ogólnie to zachowują się gorzej niż sfochane przedszkolaki...taki typ człowieka, permanentnie niedojrzali. a moi rodzice myśleli, że będą mieli fajnych, nowych znajomych. są w podobnym wieku co rodzice m., a że moja mama i mój tata są najmłodsi w rodzeństwie, wszystkie ciotki, wujkowie nawet o kilkanaście lat starsi to mieli nadzieję, że w końcu będą mieli w rodzinie jakichś rówieśników co by razem iść na jakiegoś sylwka albo inną imprezę...a tu lipa :P
co do dzwonienia to teściowa nigdy do mnie nie dzwoni, jak już to do m. i pyta jak ze mną. widzimy się raz na kilka tygodni albo i rzadziej...nawet "mamo, tato" ciężko mi przechodzi przez gardło bo w sumie dla mnie to obcy ludzie. ciamajdko, moja teściowa też ma tryb męczennika ;) jak to ona ma w życiu ciężko i źle... a przydałby się pożądny kop w dupę to może by się ocknęła :P
ale mam jedną zasadę...mimo, że widzę błędy moich teściów, często robią coś nie tak wobec małżona szczególnie to postanowiłam, że ja im słowa nie powiem. gdybym coś powiedziała pewnie byłabym tą złą i niedobrą synową, wielki dym, foch i kłótnia. a m. już ma tyle na głowie problemów, że nie trzeba mu skonfliktowanej żony i mamy. zawsze jemu się mogę wyżalić, mojej mamie, przyjaciółce...było kilka przegięć ale mam na tyle cierpliwości, żeby trzymać język za zębami.
Bombusiu, dokładnie, Krzysiek ;)
Koralowa - mam właśnie jedną taką koszulę. mam wrażenie, że się szybko porozciąga ta bawełna, poza tym jest krótka ta koszula i cycka tak całkowicie się nie odkryje :/
 
Ostatnia edycja:
GSC, dobrze, ze wrocilas. Dobrze, ze z dzieciaczkiem ok, duzy juz. :) Ale diety szpitalnej wspolczuje...

A mi wlasnie przyszla torebka. I szczerze mowiac jestem lekko rozczarowana. Kolor ciemna czerwien, bardziej bordo jak czerwien. Ale ok. Moja poprzednia czerwona tez byla podobnego koloru. Ale bardziej jestem rozczarowana nie kolorem a wielkoscia i mala iloscia kieszeni. Wydawalo mi sie, ze pomiesci A4, a tu zonk. Jest takiej samej wielkosci jak moj kuferek(a chcialam ciut wieksza, bo ten miesci zeszyf zwykly, ew. ciut wiekszy, taki kajet studencki, ale nie format A4). No i brakuje mi w niej co najmniej 2 kieszeni. Jedna z tylu na zewnatrz i jedna przy kieszonce na telefon. :P No ale tak to jest jak sie zamawia przez net. O tyle dobrze, ze dalam (a wlasiciwie maz dal) za nia 150 zl plus przesylka, no i torebka cala ze skory.
Oooo, ta aukcja idealnie odzwierciedla kolor, ale to wlasnie przez ta aukcje sadzilam, ze jest wieksza niz w rzeczywistosci. Ale widac modelka ze zdjecia nie nalezy do wysokich i to wlasnie myli.
Vera Pelle Torebka GWIAZD Skóra wysyłka GRATIS (1133653839) - Aukcje internetowe Allegro
 
Ostatnia edycja:
reklama
ciamajdko, to widac, ze tescie rozwadzacy sie lub bedacy po rozwodzie sa wlasnie tacy dziwni, samolubni i skapi. Bo rodzice mego M-ka tez sa po rozwodzie juz rok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry