Sarka - oj kochana wspolczuje paciorkowca:-

-( i trzymaj nozki razem przez te 2 tyg

Polianno - przykro mi z powodu nieodpowiedzialnoci tatusia


, tak jak pisze
Pajkaa, zawsze trzeba miec plan B. dobra organizacja to podstawa - jestem zboczona na tym punkcie :-) schowaj gdzies pieniazki na taxi i nie pros nikogo. a w PL jak zadzownisz po karetke, ze rodzisz to nie przyjada po Ciebie?? co do laptopa - ja mam pokoj jednoosobowy, z pancernymi drzwiami - nic sie nie slyszy, takze nie przeszkadza sie sobie na wzajem, a czasu bedzie troche

, nawet ordynator mi powiedzial ze mam ksiazke zabrac ze soba:-), a jak bede chciala chwile odpoczac to polozne zabiora dziecko.
kassiu - ja tez mialabym kilka historii do opowiedzenia;-);-)

sama kilka przezylam.
kolumnea - GRATULACJE KOCHANA!!!! no ladnie, my tu "walczymy" o miejsca a Ty cichaczem hehehehe. koniecznie daj znac jak bylo.


:-):-):-)