Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kurcze ... z tym sprzedawcą to nieciekawa historia, młody w sumie facet z niego był. Ale ostatnio niestety coraz więcej w takim wieku umiera :-( Mój tatko wczoraj opowiadał jak w niedziele jego kolega z pracy poszedl na działkę, jego córka gdzies do koleżanki, a żona została w domu... no i jak już wrócił z działki to zastał niestety trupa w domu... żona się tabletek nałykała w sumie ie wiadomo z jakiego powodu
:-( A to było normalne, miłe małżeństwo.
Aż mi się wtedy głupio zrobiło i postanowiłam że teraz neważne co by się działo to i tak ogolę ;-)
no a ja myślę że do sierpnia wytrzymam , ale myslę ze tak do 10-tego maksymalnie
też mam wciąż te napinania...


A wiem tylko tyle ze urodziła znienacka bo pojechała 3 dni temu na kolejne wyregulowanie cukru i miala dzisiaj wyjść do domu a tu taka niespodzianka 
mam nadzieje po raz ostatni...
Reszta wpisana w kartę ciąży...;-)
Gratuluję - czeka Cię teraz parapetówka


Ja też ja czuję - wypina się jak cholera






- wbija się któraś przed Kiniusię???? Jeśli tak to trza się ruszyć hehehehhe
Bo nie zdąży...w kolejce Milusia i Polianna...:-):-)
Ja, ktora normalnie po miescie jezdze 100 km/h obtrabujac wszystkich wolno jezdzacych.
Przez te "zacmienie" predkosciomierz 50km/h nie przekracza...Ehtele słoneczko, u mnie działa prawo Murphiego, nic, a nic się nie dzieje, więc ja słońce bym wolała Ciebie, albo Poliankę....Ale to cudownie mieć już maleństwo przy sobie, kurcze, a przecież mamy je w brzuszkach i taka nas ogarnia tęsknota za nimi,,,,jakie to dziwne