reklama

Sierpień 2010

Witam porannie

Wczoraj była ze mną po prostu masakra. Wieczorem zupełnie opadłam z sił fizycznych i psychicznych :/ brzuch mi twardniał, krzyż napierdzielał do tego mega dołek ...u mnie to chyba taką sinusoidą działa, jeden dzień jest rewelacyjne, mam świetny humor, nic nie jest w stanie mnie zdołować...a innego po prostu wymiękam. No i tak też było wczoraj. Ryczałam ja bober, że już mam dość, nie mam siły, że chcę tulić maleństwo itd. Mąż był przy mnie i dzielnie wspierał, mówił, że jest ze mnie dumny...kochany:* Nie mogłam zasnąć, więc i 1:30 poszłam zrobić dla M. kanapki do pracy :P potem jakoś przysnęłam, na noc dolegliwości przycichły.

Obudziłam się razem z mężem, on śmignął do pracy a ja chwilę później poszłam do łazienki. A tam kolejne odkrycie...znowu mam plamienie, i to dość spore. Jak usiadłam na kibelku to aż taki podkrwawiony śluz ze mnie kapał. Na papierze zauważyłam kawałki galaretki i malutkie skrzepy...czyli czopa ciąg dalszy. Nie ma "żywej" krwi, więc wszystko w normie. Pobolewa mnie podbrzusze i krzyż. Dzisiaj termin z USG (poza ostatnim, każde badanie wskazywało na 10.08)...zobaczymy co na to mój syn...

Bombusiu - witajcie w domku :) Wszystkie trzymałyśmy kciukasy ;) Zazdroszczę takiego szybkiego porodu. Ty i Alanek poradziliście sobie rewelacyjnie! BRAWO! :*

Ola - powodzenia w porządkowaniu ;)

Weroneczka - też oglądałam wczoraj te cyrki w Warszawie...szkoda gadać...paranoja

Aga_Natalia - REWELACJA :) w końcu będziesz miała swoje kruszynki przy sobie :) Wyobrażam sobie Waszą radość. Tyle tygodni czekaliście, aż w końcu happy end :) podrawiam!

AgaS - no i pięknie :) Synuś już po drugiej stronie brzucha :) Gratulacje!
 
reklama
Bombusiu Witaj z powrotem - gratuluję:)

Co do żółtaczki, to zgadzam się z Sarką - moja córa przez to siedziała 2 tygodnie w szpitalu. Modlę się ciągle, aby tym razem tak nie było.

A ja ciągle zwarta i niegotowa:/ chlip chlip.


Spokojnego dnia wszystkim życzę.
 
Dzień dobry :-) ja dziś jakoś dziwnie się czuję. Brzuch boli, krzyż też :baffled:

Info na gorącej od milusi


monika8112 i jak minęła nocka?

weroneczka kochana "jaskinię" teraz to jak chce widzieć to używam lusterka :-p widzę, że też masz dziś wizytę - kciuki zaciśnięte :tak:

Aga_Natalia cieszę się razem z Tobą, że już wszystko oki :-)

andzia1987 mam nadzieję, że coś ruszy u Ciebie - trzymam kciuki i informuj na bieżąco :tak:

A o ehtele nadal nic nie wiadomo :baffled:
 
Marulka- tylko, że ja nie jestem w stanie nic ręcznie wycisnąć. Wogóle to nawet mi mleko samoistnie nie wycieka, tylko jak karmię małego. Więc ściągam laktatorem. A najgorsze jest to, że z tej chorej piersi bardzo mało leci mleka, tak z 10ml mogę ściągnąć, a ze zdrowej 100ml. Jak narazie gorączka przeszła, tylko ta pierś ciagle boli, i czerwaona cała. Muszę z tą kapusta spróbować.

i Milusia urodziła. Świetnie, gratuluję :)
 
Witajcie z rana.. dostałam w nocy smsa od Ehtele ale stwierdziłam że napisze go o 8...

Aga_Natalia
cieszę się że Zosieńka wraca do domku:))) samych szczęśliwych chwil Wam teraz życzę...
Alaa bardzo Ci współczuję... może na pocieszenie-nie jesteś sama... dziewczyny jak widzisz tez walczą z laktacją, Kiniusia miała podobnie do Ciebie...powodzenia..:)
Bombusia witaj !!! aleś mnie zrobiła, przecież miałyśmy identyczny suwak do jasnej ciasnej nooo:) i co ja teraz mam samotnie czekać? no nie, Ola_ mi została:)

Milusia, Ehtele i AgaS-78 no i Madziujka mają już swoje maleństwa!!!! jupiii!!! GRATULUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA!!!:)))))) i zazdroszczę...

Monisia życzę Ci aby Cię nie męczyło tak jak inne, i żeby akcja ruszyła a nie postępowała sobie jak żółwik.. i wysypiaj się kobietko, zbieraj siły, a nie po nocy będziesz sprzątać...:)

Andzia mój sen przepowiadał pierwszą Pati do porodu, ale widzę że bierze Ciebie:))) jasnowidzką to ja chyba nie będę...

yyy... a Rozalka to trafiła do szpitala? bo sie pogubiłam...

jak tam się czuję reszta naszych na terminach?
Malagonia-zbierze Cie w sekundę zobaczysz...:tak:
Pati? Ty nastepna w kolejce...:-)
Pajeczka? no i jak się dziś czujesz?:sorry:
Fiuufiuu? jakieś dalsze oznaki?:rofl2:
inkaaa? a u ciebie?:-p
to te najbliższe terminowo do rozpakowania...

dziewczyny, przejrzałam listę-topniejemy z każdym dniem... lista nierozpakowanych znacznie się uszczupliła...

ja dzisiaj jadę zrobic posiew-myslałam że nie zdąże, ale jednak... no i zaraz będa rodzice, zjem śniadanko.. i mnie nie ma:-)
 
Ostatnia edycja:
Juuuuuuuuupi i ehtele ma Olka już ze sobą :-) to z milusią się zgrały - nie dość, że ślub w tym samym dniu to jeszcze chłopaków urodziły w tym samym hi hi :-p

Ciamajdka wiem właśnie też spojrzałam na listę a tam dwupaków coraz mniej :baffled: a my w tej mniejszości ehhh.

Oki uciekam do lekarza. Miłego dnia dziewczyny :-)
 
witam sie
czuję się świetnie oprócz tego, ze przypałętał się do mnie jakiś paskudny kaszel. Chba rozpocznę kolejną kolejkę stalowych macic :P
Noc przespana cudownie na siusiu wstałam o 23 i 5 rano wiec rewelka potem przytuliłam się tylko do jasia bo moj mąż mnie wystawił do wiatru walnął się w kimono i poszedł spać bidulek albo się czymś zatruł albo walił ścieme, ze sie zle czuje, zeby z małżonką się nie bzykać :P

info od rozalki na gorącej

no i gratuluje Ehtele, Madziujce, Milusi i Adze-S fajnie, ze Aga ma parke:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
No w końcu wieści od Ehtele i Milusi :) Superaśnie! :)

A mnie dalej napierdziula krzyż. Ciamajdko, nie chcę nawet o tym myśleć, że mnie rusza...znowu się nakręcę a dupność z tego wyjdzie. Na razie nic mi się nie chcę, leżę w wyrku, nie mam chęci żeby ruszyć tyłek. ehh...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry