reklama

Sierpień 2010

Witajcie :-)

Wokół Szymusia kręci się teraz cały nasz świat, dlatego - wybaczcie, że nie bardzo mam kiedy do Was zaglądać. Uczymy się siebie nawzajem, w ciagu dnia troszkę odsypiam, odpoczywam. Mały jest przesłodki i taki kochany... :-)

Postaram się do Was zaglądać co jakiś czas :-)

Gratulacje dla świeżo upieczonych Mamuś :-)

Pozdrowionka

Cayra odpoczywaj rozumiemy my jeszcze zapakowane wiec mozemy przesiadywać Ty masz juz inne obowiązki :)
 
reklama
Witam kochane sierpnioweczki,ale wysyp nastapil.Jak tak dalej pojdzie to do 15 sierpnia wszystkie sie rozpakujecie;).

Przeczytalam, ze maly Milusi ma 61cm:szok:

Polianno- NIe poddawaj sie, mnie rowniez piersi bardzo bolaly i mialam popekane brodawki(kup sobie kapturki).Obecnnie karmienie nie sprawia mi juz zadnego bolu wiec i Ty dasz rade;-)
 
właśnie wylazłam z wanny. stwierdziłam, że muszę się porządnie wymoczyć w ciepłej i pachnącej wodzie z pianą. jakiejkolwiek dalszej inwencji na dziś brak...

koralowa - też tak mam z brzuchem, że ciężko mi się z boku na bok przekulnąć :/ boli jak cholera...no i obolałe nogi, jakbym przeszła kilka kilometrów na szpilkach. opuchlizny nie ma, tylko mięśnie bolą jak zakwasy. może gdzieś te maluchy nas uciskają w jakiś nerw albo coś...
 
GRTULACJE dla ETHELE oraz Milusi i wszytskich innych dziewczyn !!!!!

SARKA NO TO RZECZYWIŚCIE DUŻO miała aż 20 , Gabryś w sb miał 17 , wczoraj przy wypisie 11,5 modle się żeby juz nie wróciło żebyśmy nie musieli już tam więcej wracać , szkoda mi bardzo mojej Oliwki , która tez jest zagubiona w tym wszytskim , ale najgorsze jest to że nie moge do niej dotrzeć , :zawstydzona/y: zamyka sie w sobie

Alaa współczuje ci tego zapalenia piersi moja przyjaciółka z tym walczyła kilka lat etemu wiem jak cierpiała , dlatego DZIEWCZYNY MUSICIE BARDZO UWAŻAĆ JAK TYLKO ZAUWAŻYCIE JAKIEŚ ZGRUBIENIA NA PIERSI TREZBA SZYBKO REAGOWAĆ I UWAŻAĆ ŻEBY WAM ICH NIE PRZEWIAŁO !!! NA ZASTOJE SUPER JEST PRZED SAMYM KARMIENIEM ROZGRZAĆ PIERŚ POD CIEPŁĄ WODĄ POD PRYSZNICEM , IŚĆ NAKARMIĆ I POTEM JĄ ZNOWU SCHŁODZIĆ OKŁADME Z PIELUCHY MOCZONYM W ZIMNEJ WODZIE , NIE MASOWAC ABSOLUTNIE BO WTEDY PĘKAJĄ KANALIKI W KTÓRYCH PRODUKUJE SIĘ MLECZKO

A jeśli chodzi o sutki to ja również polecam maść MALTAN , I WYCISKAC TROSZKE MLECZKA NA SUTKI I WCIERAĆ


a my wczoraj zaliczyliśmy pierwszą kolkę , mam nadzieję że ostatnią ;-), w każdym razie coś mnie tkneło i kUpiłam wczoraj w aptece te rurki do odgazowywania i przydały się oj bardzo ,małemu ulżyło i mogliśmy spokojnie iść spać , także polecam

miłego dnia dziewczyny ,
ja musze wracać do spraw budowlanych
POZDRAWIAM
 
Ostatnia edycja:
hmm...no wiec tak...
jak siedziałam w wannie miałam nieprzyjemnego skurczybyka, trudno powiedzieć o której dokładnie...napisałam posta, leżę na wyrku i o 11:04 kolejny skurcz, promieniujący do krzyża...potem o 11:25. 11:56 kolejny z tym, że akurat stałam i trochę inaczej go odczułam, ale też waliło od krzyża...

czekam co będzie dalej...plamienie dalej jest. krzyż cały czas pobolewa. dziwi mnie to, że przecież siedziałam w ciepłej wodzie prawie godzinę, więc mięśnie powinny być rozluźnione...

trzymajcie kciuki! oby to było to. jeszcze nie dzwoniłam do męża. jeżeli pojawią się kolejne dwa skurczybyki w równych odstępach to dam mu znać.
 
dziewczynki tak sobie mysle i siedze i mysle czy nie warto by otworzyć nowego wątku o antykoncepcji po porodzie - co polecają mamy, które sa w II ciaży, co polecają lekarze. Jak myslicie?? Mnie ten temat będzie na pewno interesował bo mam zamiar sie zabezpieczać. Czekam na Wasze zdanie:)
 
Ale cudny wysyp:)))

Aga Natalia super, że masz obie córcie w domu:)
Polianno współczuję:(
Natko życzę, żeby kolka była ostatnia... My się z nią niestety powoli zaprzyjaźniamy... Jasiek brał Bobotic (pomagał), ale wczoraj pediatra kazał nam go zmienić na Debridat, bo pomoże i na kolkę, i na ulewanie. Niestety smaku pomarańczowego synek nie lubi jeszcze bardziej niż malinowego...:) Zobaczymy, jak będzie działał.
Pajeczko z tego, co wiem, to u mam karmiących w grę wchodzi minipigułka, wkładka albo zastrzyk. 3go będę u lekarza, to się podzielę wiedzą (niestety tydzień wcześniej nie mogę, bo musiałabym młodego wziąć ze sobą).

Pięknego dnia wszystkim:)))
 
czesc
gratuluję kolejnym mamusiom:)

Polianno - ja miałam tez problemy z sutkami i bardzo chwalę maść "Purlan" z medeli, tym razem zakupiłam po prostu czysta lanolinę w aptece. smarowałam zaraz po karmieniu i w tym czasie one jakby sie goiły. to trwało ok 1,5 tygodnia zanim się sutki zahartowały. Wiem jaki to ból mi krew też leciała . potem, miałam jedną piers jak kamień i rzeczywiście okłady z liści kapusty( trochę rozbitej tłuczkiem) no i ja masowałam kciukiem całą pierś dookoła zwłaszcza od pach, bo tamte kanaliki nie zawsze dziecko opróżni. Odciągałam mleka troszkę do uczucia ulgi. u mnie szło ręcznie do szklanki. Trzymam kciuki.

u nas bez zmian,
dzień za dniem leci, jakoś na rodzenie się nie zanosi.
Pojutrze chyba przyjedzie moja mama z bratem na 2 tyg. a ja dalej 2w1. Ale przy nich to chyba nerwowo poród przyspieszy.
Wczoraj zrobiłam sobie spacer , to ledwo do domu doszłam miednicę mi rozrywało.
Dzisiaj chyba też się przejdę bo mi się arbuz skonczył, a na wsi nie to co w bloku sklep przed klatką hehe, ale i tak blisko jest.

Konrada roznosi energia a na dwór go ciężko wygonić. O wszystko jest wojna, płacze o byle co. Normalnie juz nie wyrabiam.

acha: jutro mam wizytę u ginki, bo na wtorek sie nie udało zarejestrować, ciekawe jak szyjka. Czy sex coś zmienił ? :)

Pajkaa - u nas najlepiej się sprawdziła prezerwatywa, a jak skonczyłąm karmić, to wróciłam do swoich pigułek.

Natka - współczuję kolki , u nas z pierworodnym to zdarzyło sie kilka razy dosłownie, ale moja żelazna zasada była odbijać dokładnie po każdym karmieniu, nawet w nocy na śpiocha.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam już w południe. Widzę że nie tylko ja miałam ciężką noc, ale jakoś przeżyłam. Ogromne gratulacje dla świeżych mamusiek. Wreszcie się doczekałaehtele i milusia

Dzięki za trzymanie kciuków za moją wizytę. A więc wszystko ok, ciąża donoszona właściwie, mały waży jakieś 2800, rozwarcie na 2 palce, ale skurczy brak. Lekarz powiedział że tak do 2 tygodni powinnam urodzić, więc cieszę się bardzo. Jedno co mnie martwi że w wynikach widziałam że mam liczne bakterie w moczu ale doktores nic na to nie powiedział i nie wiem co mam myśleć. :eek::baffled: No i myślałam że mi zrobi posiew ale też nic nie powiedział i nie zrobił, ehhh już sama nie wiem.

Słabość jakaś mnie ogarneła. Chyba idę do wyra (to u mnie niespotykane jak wiecie), ale mam poczucie że muszę się położyć bo chyba mi się nogi zegnął.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry