reklama

Sierpień 2010

Tak sobie spojrzałam na listę rozpakowanych kiedy które dziewczyny rodziły i w 41 tyg urodziła Ehtele i Milusia... Ciekawe czy uda mi się je pobić... bo mam wrażenie że u mnie totalnie nic się nie rusza:-( Sorry że dzisiaj ja marudzę ale ogólnie jakoś tak dziś mi gorzej. Niby wiem że kiedyś każda z nas urodzi ale same wiecie jak to jest...
 
reklama
Lusia no, juz mi lepiej sie zrobiło :) dziekuje, troszke odetchnełam, bo dzwoniłam do gina a on nie odbiera i jak bys mi tego nie napisała to chyba bym spac nie mogła ;)
Niuunia niby sie trzymam, bo twarda sztuka zazwyczaj jestem, ale w takich sytuacjach mam milion mysli w głowie, ale dam rade, musze, dla Julki :) ty też dasz napewno, spokojnie, u ciebie widze ze to praktycznie w kazdej chwili moze sie zacząc, i juz bedziesz miała dzidzie przy sobie, a do szpitala napewno dojedziesz, mowie ci :) bede trzymac kciuki za was :)














 
jestem jeszcze , zyje, skurcze nadal są, ale wytrwale czekam... zaraz wezme ciepłą kąpiel i zobacze czy przejdzie

Pajko , licz licz :) Ja właśnie tak miałam, (o czym pisałam), że bóle były ale nie wiedziałam co ile bo poprostu bolało cały czas a dopiero po jakimś czasie mogłam je zacząć liczyć bo się powtarzały. tyle,że wtedy były od razu co 2 minuty...
A zlokalizowane u mnie głównie w krzyżu a w dalszej części porodu w krzyżu + w podbrzuszu, takie uczucie baaaardzo mocnego ściskania/rozrywania. Hmm..trudno to nazwać.
Ale w momencie gdy trafiłam do szpitala mogłam jeszcze stać, śmiać się i żartować. 10 minut później już nie...


Nakarmiłam Lilkę z piersi, oczywiście ból znowu mnie męczy. Zauważyłam,że prawa jakby mniej boli, może lewej faktycznie nie umie tak chwycić? W każdym razie z boku piersi robią mi się zastoje i bolą :( Hmm..masować czy odciągać??

starałam się liczyc, ale te bóle sa jakieś dziwne tak jak piszesz boli jakby cały czas ciagnie i z krzyża i z brzucha
na sama mysl o porodzie
zemdlal.gif


Pajko ja miałam bóle jak na @ bolało i przestawało, potem coraz częściej i częściej, aha u mnie waliło jeszcze równo z bólami na @ to bóle z krzyżaiiiiiiiiiiiiiiiiiii jak wiesz urodziłam, takze notuj sobie ze stoperem w ręku dosłownie, ja tak robiłam i sie okazało,ze bóle były co 4,5 min., sprawdzaj też czas trawnia skurczu!!!!
na pewno sa długie, ale czestotliwosc kiepska chyba,z e sie wyreguluje
strach.gif


ide wziąć kąpiel moze przejdzie posiedze sobie
c065.gif
ale cos czuje , ze chyba na dniach przyjdzie mi rodzic
a050.gif
strach.gif


jakby cos się ruszyło MARULKA WALE DO CIEBIE SMSY :)

DOBRANOC
strach.gif
strach.gif
strach.gif
strach.gif
strach.gif
 
pati1982 oj nie znasz dnia ani godziny :-)

Izunia obawy to chyba każda mamusia ma. Także trzymam za Was kciuki i czekam na informacje :-)

Pajkaa oby poszło szybko :-) nie ma co się bać - przecież urodzić wkońcu musisz hi hi. A myślałam, że w tym samym czasie wylądujemy na porodówce
 
Hej:)

ja tylko przywitać się wpadłam:)))

tak czytam o tych Waszych bólach... oprócz tych trzech nocy kiedy myślałam że umieram (co podejrzewałam z Wami kolkę) to normalnie mnie rypie brzuchol dzień w dzień, o kręgosłupie nie wspomnę, biodra pominę:-D i stwierdzam, że mam chyba naprawdę wysoki próg bólu... normalnie przy tym co czuję -w trakcie okresu - brałabym już przeciwbólowy i sie nie ruszała... ale się przyzwyczaiłam... i nawet nie mam na co narzekać, ani nie liczę tego, bo potrwa ze 3-4 godzinki i cisza... dopóki mi wody nie odejdą, albo mnie nie walną na ziemię bóle krzyżowe, to mnie już chyba nic nie wzruszy...

dziś połozne powiedziały że wyglądam jak typowa rodząca, spuchnięta, zgieta w pół, ledwo żywa... i że wyglądam jak z bliźniakami albo po terminie (takie mi opinie waliły). Jak czekałam na pobranie posiewu to zginało mnie na tych ławkach że szok... teraz też ledwo siedzę... boże czekam aż w końcu się rozkręci:))) aż ten ból zacznie mieć większe znaczenie, a nie takie popierdółki przechodzące po pewnym czasie.. nudzi mnie już to...

Gratuluję wszystkim dziołszkom którym się rozkręca i wszystkim które urodziły!!!!
ja spędzam czas z rodzicami...
zaraz walnę z mamcią Karmi, tzn. ja Karmi a ona piwko z soczkiem:)))

buziaki!!!!!!!1
 
Pajeczko trzymam kciuki!!! bedzie dobrze :-)

Ciamajdko te położne to z tymi bliźniakami to chyba przesadziły :-D

OK Kobietki, na dzisiaj koniec mojego siedzenia przed kompem bo nogi to mam takie baniaki że szkoda gadac... za chwilę chyba mi odpadną więc idę się wykąpać a później bede je moczyła w lodowatej wodzie, no i na noc oczywiście smarowanie i znowu poduszka pod stopy... ehhhh...

Miłej nocy!
 
Aneciu ja wzięłam wiązaną, bawełnianą czapeczkę najmniejszą jaka miałam, a i tak była za duża, ale wiesz było b. ciepło, Alanek był w koszyku i zaraz do samochodu wsiedlismy więc luzik:)))
MiriannaK suwak będzie nowy, ale jak wróci pierworodny, bo on mi takie sprawy załatwia he he
weroniczka posiew powinnaś miec zrobiony, bo dziewczynie zrobili w szpitalu, ale ona szybciej urodziła niż był wynik i musiała zostac 5 dni dłużej, bo mały dostawał antybiotyk, bo sie zaraził gronkowcem, więc moze zrób szybko!!! mnie zrobili też, na IP pobrali wymaz, ale ja nie miałam żadnego robala, bo mały zdrowy i wyszłam o czasie
AgaNatalia dziękuje ci bardzo za porady, całuje Was mocno:)))

Dziewczynki czytam Was i nie mogę uwierzyć, ze jeszcze tydzień temu szykowałam sie na zdjęcie szewka do szpitala i równiez bolały mnie już wszystkie częsci ciała i miałam dość, a dziś synek ma juz 4 dni, a ja czuje sie jakbym urodziła ze 2 tyg. temu, zyczę kazdej oczekującej porodu, aby przyszedł on jak najszybciej:))))

Chciałam sie pochwalić, ze dziś samiusieńka wykąpałam maluszka, bo M nie było w domku i całkiem nieźle sobie poradziliśmy z maluszkiem troche ryczał, ale za to jak teraz pięknie śpi:))))

No nic ide moczyć cycki w rumianku, bo mi wiszą do kolan:(((((
 
Bombusia ? i reszta mamuś?- jak wasze brzuchy po porodzie? ubieracie jakieś pasy ściskające?

ja robiłam wymaz z macicy w kierunku streptokoków.. ? czy to sa te paciorkowce, czy gronkowce?

gdyby nie to że leżę z lapkiem, to bym wogóle nie siedziałą na BB bo jak siedze dłużej, to nie moge chodzić tak mnie rwa kulszowa męczy i miednica.

Ciamajdka - mamy podobny suwaczek, ciekawe którą pierwszą weżmie. Karmii hmm mniam mniam..

Pajkaa - nie bój się, dasz radę
 
Ostatnia edycja:
hej. Ja juz w domku ...niestety sama bez mojego okruszka:( Byłam dzis u niego narazie wszystko ok ale trzeba czekac tyle rzeczy moze sie wydarzyc.....miejmy nadzieje ze bog czuwa nad nami i ze bedzie ok..psychicznie troche lepiej...wszystko boli hemoglobina dalej niska musze brac tabletki bo jestem słaba.

Dziekuje wszystkim!!!!!

I gratuluje wszystkim rozpakowanym !!! a tym w dwupaku przedewszystkim zdrowka dla maluszkow!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry