reklama

Sierpień 2010

witam!
pogoda do d..... pewnie dziś znów nosa za drzwi nie wystawimy:(
navijko, ehtele dobrze że nie jestem sama która kładzie dziecko na brzuszku, bo myślałam ze jestem jakaś wyrodna matka i dziecku chce krzywdę zrobić. ale on bardzo lubi spać na brzuchu i się uspokaja.

ehtele, luizka gratuluje dobrych wieści po wizytach!

ciamajdko większośc naszych szkrabów tak ma wieczorami że robią akcje, ja też kombinuję z masowaniem brzuszka, tuleniem , cycem a on nadal płakuchna a ja wtedy mogłabym z nim, pomaga położenie na brzuszku a do tego jeszcze masuję go po pleckach i jest ok.
mały spał od 22 do 2.30 później cyc i akcja rączki a na końcu od 4 do po 6 spanie u mamusi na brzuszku:)
teraz nakarmiony, przebrany śpi w łóżeczku!
wczoraj po całej dobie nie robienia kupki, poszło wieczorem ale po herbatce rumiankowej! dziś po nocy znów kupki brak, więc pewnie będzie powtórka z rozrywki, cały dzień prężenie , kwękanie i niemoc:(
 
reklama
Moj tak samo bardzo lubi na brzuszku nawet chyba bardziej niz na wznak albo na boczkach:) Teraz luj lezy w lozeczku wlaczylam mu karuzele i pelne zainteresowanie wiec troche czasu dla mnie:)
 
Ostatnia edycja:
witam sie i ja.
nocna nienajgorsza- mala spala od 20.30 do 2 a potem obudzila sie o 6 i o 8- takze nienajgorzej ale to pewnie dlatego ze wczoraj w dzien w ogole spac nie chciala- od 9 do 20 spala moze z 2 godziny takze byla wymeczona.

a my dzis jedziemy na usg bioderek i powiem wam ze troche mam stracha- nie o to co wyjdzie bo wiem ze bedzie ok ale o droge bo pierwszy raz jade z mala autobusem i jestem ciekawa jak sie bedzie zachowywala bo ostatnio jest marudna.
 
Witam się dziewczynki wtorkowo...

ehtele, luizka gratuluję udanych wizyt - super że z maluchami jest dobrze i oby tak dalej!

aga_natalia kochana będzie dobrze - widzisz, że jak nasza kciukowa armia zaciśnie to nie ma bata :) fajnie że udaje ci się je karmić własnym mleczkiem, jeśli tylko będziesz systematycznie pobudzać cycuchy to mleczka na pewno wystarczy na dwa małe pyśki :)

ciamajdko moim zdaniem Twoje menu niczym nie powinno szkodzić małej - no, może faktycznie z kalafiora możesz zrezygnować bo wzdyma... gdyby coś nie tak z nabiałem było to pewnie mała miałaby wysypkę - z resztą widziałabyś że jest z nią coś nie tak. Możliwe że jest tak jak mówi rozalka - po prostu taki typ, charakter i trzeba to zaakceptować i dać jej pomarudzić ;) trudne to ale jeśli nic nie można zrobić... a karuzelki? bujaczki? nic nie pomaga na płacz?

niuunia ja gdy mam sfajdane kupą ciuszki od razu zapieram je mydłem i pod bieżącą wodą spłukuję kupsztyla, poza tym do każdego prania dodaję do płynu (lovela) trochę vanisha - sperają się do czysta...

jeśli chodzi o suszenie plam na ostrym słońcu, to dotyczy to plam z marchewki, także za parę miesięcy będziemy takie usuwać :) - faktycznie słońce działa na nie wybielająco.

u nas spokój... Franek jest złotym dzieckiem, je śpi i robi kupy.. coraz dłużej czuwa w ciągu dnia i wtedy wpatruje się w karuzelkę lub "walczy" ze stworkami na ochraniaczu... gdy jęczy to chce cyca (karmę go co 2-3 godziny) lub daję mu smoka i jest spokój... Nie wiem czy to kwestia jego charakteru czy tego że ja jestem bardziej spokojna i mam więcej luzu do dziecięcego wycia... Olek dał mi w kość w tym wieku, łącznie z noszeniem go do 4 miesiąca, wyciem bez powodu i takimi dyskotekami... Franek jest bardzo spokojny, w nocy śpi jak zabity - wieczory praktycznie mamy dla siebie z A. - kąpiemy przed 20 i od 20 to 1 w nocy potrafi maluszek spać słodko..

mąż mój dostał zlecenie w naszym wioskowym przedszkolu i wyobraźcie sobie JEST jedno miejsce w grupie trzylatków... jesli dyrekcja wyrazi zgodę to Olek mógłby od listopada pójść do przedszkola.......... dziś przed 12 się wszystko wyjaśni... jejku nie wiem jak ja to przeżyję.... ;)
 
Witajcie kochane

Ja dopisuję się do nie wyspanych bo Olkowi w nocy nasilił się kaszel i kichanie więc mama w stresie:no: a rano zaliczyliśmy dwa mega rzyganie po karmieniu:baffled:
efekt
poranna wizyta u pediatry:happy:
Na szczęście wszystko dobrze, został Olek osłuchany - płuca czyściutkie - gardełko też nie zaczerwienione - dostaliśmy witaminki, wapno...
i dla Bombusi: mój chyba też ma sapkę - lekarka dała mu do noska VITELLA NOSE to taki kremik z mentolem pod nosek żeby ułatwić oddychanie - użyłam i polecam:tak:

rozalka mój ma dokąłdnie tak samo, zawsze przed wieczornym pójściem spać odczuwa chyba jakiś niepokój, odreagowuje cały dzień i sobie marudzi..ale czytałam na necie, że to po 3 tyg życia normalne:-) Zresztą Olek czasem marudzi właśnie dlatego, że nie potrafi zasnąć...

Aga_Natalia ale co to za zgrubienie? Mówili co to może być? Trzymam kciuki

pati1982 ja się zapisuję do grupy niewyspanych...:-p

monika8112 brzusio to idealne pozycja dla Olka...

luizko cieszę się, że u Ciebie wizyta udana;-) Oby tak dalej!!

marulko przedszkole to kolejny etap po walce z kupką:P Zresztą to warunek aby dziecko mogło iść do przedszkola...w sumie fajnie by było bo czasu jeszcze więcej będziesz mieć dla Franka a Olek zdobędzie rzeszę nowych kolegów:) No ale Twoje serce będzie się pewnie rozrywac jak będzie trzeba przekroczyć próg przedszkola, rozebrać kurteczkę, pójść do szatni i powiedzieć pa pa:):):) dacie radę - oby była ta zgoda...
 
Ostatnia edycja:
hej
cieszę sie ze wizyty udane

AgaNatalia będzie dobrze w s tyczniu
Ehtel Luizka super

Ehtel nie polecam cebionu multi bo moja draznił bardzo za to podaje cebion zwykły sama wit C;-)

Ciamajdko.wiem że łątwo sie mówi pisze..ale wiem o co czujesz frustracja zdenerwowaniae doł..bezsilnosc..to MINIE...uwierz mi..minie jestes zmeczona obolała minie...z 1 córka az w depreche wpadlam...wisiala na piersi dniami i nocami majac miesiac nie spala w dzien jedynie na cycku..bolal ja brzus kupki nie umiala zrobic nawet i 5 dni!!! meczylysmy sie obie..tez myslalam o odstawieniu ale nie poddałysmy sie...z kazdym tygodniem bylo lepiej w 4 miesiacu zycia przeszlysmy mega kryzys laktacyjny znow łzy wizja modyfikowanego..powiedziAłam nie polozyłam sie z nia i tak wisialysmy na cycku udalo sie było juz super a jak zaczela jesc inne to juz rewelacja ten czas wspominam najmilej karmilam prawie 15 miesiecy..
acycuchy bolały krwawiły wyłam..ale zahartowaly sie..nie poddawaj sie!!!!!!tulam

ale mam jaaaaazy z dziewczynami katarek maja jedna bus druga nudzi sie i nie wyspana jest
 
marulka przeżyhjesz przedszkole na pewno.ja tez myslałam,że nie dam rady(maz musiał zawozic małego-super sprawa,bo miał wiecej cierpliwosci i opanowania w sobie,co młody wyczuwał).Ryczałam wieczorkami i po wyjściu synka do przedszkola,a dzis nastapił ten dzien,kiedy,UWAGA,płaczu nie było.No ale zostaje dzis na leżakowanie,więc mam nadziej,ze sie nie zrazi na nowo.Wczoraj wybrał sobie posciel z kubusiem Puchatkiem i całkiem zadowolony wyruszył.
A Twój Franus to jak moja Hania,a tez z pierwszym dzieckiem miałam jazdy z noszeniem dzien i noc.może tak jest ,że przy drugim jestesmy spokojniejsze i bardziej opanowane,co sie dzieciom udziela.
Wieczorkiem mała sobie pomarudzi,ale spoko,spiw nocy,to niech sie poprzytula do mamusi.

Słonko u nas świeci,więc sprzątanko i na spacering ruszam.Pa.
 
WITAJCIE
podczytuje sprawdzam co u was słychac , niestety na pisanie troche mi brakuje czasu , nie żeby Gabryś mi go zabierał bo dziecko jest super /oby tak dalej / ale sprawy budowalne na tapecie cały czas , teraz przyszedł czas na wybieranie lamp , mebli zamawianie , jak sie nie spręże to i na święta sie nie przeprowadzimy , mały niestety kursuje trochę z nami po sklepach i na szcęście znosi to dzielnie choć ograniczam to jak moge ciągle posiłkując się netem no ale nie wszytsko się da w ten spoób zamówić

AGA NATALIA trzymamy również kciukasy i kolejny raz , gratuluje wytrwałości w karmieniu małych swoim mleczkiem
Ethele to dobrze że z Olkiem wszytsko dobrze

luizka fajnie że wszystko dobrze

ciamajdko chyba rzeczywiście ten typ tak ma i twoja córeczka po prostu jest taką małą marudą , moja przyjaciółka tez tak miała ze swoim dzieciaczkiem , także dużo sił ci życze i cierpliowści choć wiem że o nią ciężko gdy człowiek niewyspany , ale z kalafiora to zrezygnuj !!!, mnie sie raz przydarzyło zjeść i całe popołudnie młody spędził u mnie na rękach stękając i płacząc

marulka chyba rzeczywiście przy drugim dziecku to wszytsko inaczejk wygląda , ja przy Oliwi tez inaczej się zachowywałam choć też była w miare spokojna ale leciałam na każde jej stęknięcie , w każdym razie teraz faktycznie towarzyszy mi większy luz i spokój i może to tez na nasze szkraby działa a z przedszkolem dacie radę , początki moga byc trudne dla was obojga choć mamy to częściej znoszą gorzej :)) ,ale zobaczysz jak fajnie będzie jak będzie wracał z przedszkola i opowiadał o wszytskim

miłago dnia dziewczyny wracam do rzeczywistości tymbardziej że chyba Gabryśka przechwaliłam bo właśnie stęka w koyłsce i coś nie chce mi spać , albo kupka idzie :)
a w pt mamy szczepienie hmm trzymac kciuki żebym nie płakała jak go będą kłuć :)
 
tak jest codziennie o tej porze.... jeśli to przez mój pokarm to przejde na sztuczne, bo ona się męczy a ja chodzę jak struta krowa... wszystko mnie od razu wnerwia.... i się wyżywam na wszystkich...
Ciamajdko ależ mój też co wieczór koncertuje, wczoraj wyspłą sie do 21.15 i do 24.00 kocert życzeń, ryk nie wiadomo o co, a koope zwalił więc chimery to były kochana......niestety:(((
A może ona odreagowuje cały dzień,wszystkie emocje,dzwięki,to co sie działo.Niektóre wrażliwe dzieci tak kończą dzien.
Moja mała jest spokojna cały dzien i spi ładnie,ale wieczorem codziennie o tej samej porze wisi na cycku,najedzona a płacze,marudzi,chce by ją nosic.Z mężem doszlismy do wniosku,że musi wypłakać wszystkie emocje.Cokolwiek bysmy nie robili,to i tak wypłacze sie(na szczescie nie trwa to długo) i potem spi jak anioł.
Rozalka moze i Ty masz racje, ze beczą ot tak sobie????.....ja własnie to wczoraj stwierdziłam, bo brzuszek był miękki, był wypróżniony, najedzony, było sucho,a na rękach też nie pasowało, miałam dość, chciałm wyjść z domu i wrócić za tydzień:(

Moje dziecie dzisiaj kończy pierwszy miesiąc i pomysleć, ze to tak zleciało.
Gdyby nie te wieczory to byłoby cudownie.
Adrian był zupełnie innym dzieckiem, wieczorami po kapieli pięknie spał, a ja czytałam ksiązki, przy Alanku ja nie wiem jak program TV wygląda:(((((

Także łączę sie w bólu z dyzurującymi wieczorami Mamuśkami:)
 
reklama
Witam,
Ja też się przyłączam do mamusiek na dyżurze.. Kuba do 24.00 też nie chciał spać... a dzisiaj od rana też jest powtórka z rozrywki.. je co godzinę... ciekawe jak tak długo można pociągnąć :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry