reklama

Sierpień 2010

Cześć!
Dzisiaj noc lepsza, tylko dwie pobudki, ja spokojniejsza, więc inaczej patrzę na świat:tak:
Jutro wybieram się z Basią do kina (pierwszy raz) na poranki filmowe:tak: Ostatnio mam dla niej mało czasu, bo jak przychodzi z przedszkola to Małgosia zazwyczaj już nie śpi... Zresztą Basia nie chce wychodzić z przedszkola do domu i robi mi akcje, że ona nie pójdzie do domu (przy paniach i dzieciach), wczoraj rzuciła się na podłogę i wierzgała nogami-musiałam ją wynieść:no: Głupio mi strasznie, bo panie mogą pomyśleć, że my jej coś robimy w domu, że nie chce wracać... A mi tak przykro:-( Podobno jest jedynym dzieckiem w grupie, które nie chce wracać do domu:baffled:
Dzisiaj popołudniu idziemy na grilla do M do pracy-pewnie znowu pojem za wszystkie czasy, ale tylko oczami;-)
Natka-my mamy zalecone przez pediatrę wizyty u okulisty po fototerapii, bo jest zagrożenie retinopatią:sorry2:
Polianna-fajnie, ze już jesteś-martwiłyśmy się o Ciebie:tak:
Bombusia-zazdroszczę M-gdzie Ty go znalazłaś?;-)
Ciamajdko-niestety takie sprzeczki są normalne... Bo i nasze hormony, i to ciągłe siedzenie w domu wcale nie sprzyjają życiu rodzinnemu, szczególnie kontaktom z facetami... A oni jeszcze nic nie rozumieją-siedzisz w domu i odpoczywasz:no:
Navijka-też się wzięłam za czytanie tej książki-ale jestem dopiero na początku:tak:
 
reklama
Hejka:) Noc spokojna maly ladnie spal :) O 10 troche pojeczal na brzusio i teraz spi:")O dziwo narazie spokoj:P
ciamajdko- ja wczoraj tez powiedzialam Mkowi ze nic nie pomaga i ja zmeczona a on
ze co to za filozofia wyjac cyca i dac i sie zajmowac;/ no zesz k@#$%a facet
chyba nigdy
nie zrozumie za ułomny gatunek;/ i potem maly marudzil bo byl tak zmeczony ze
zasnac nie mogli juz tez miałam nerwy a ten do mnie jeszcze gdzie kabel
do telefonu a ja juz
myslalam ze nie wyrobie ...mowie gdybys kiedykolwiek posprzatal to bys wiedzial
(bo ciagle to ja robie") a lezy napewno tam gdzie jego miejsce..

Andzia - jezeli chodzi o przytulanko to u mnie to samo wydaje mi
sie ze nawet lepiej:P
 
kasia2506 no to świetny pomysł na wyjście tylko we dwie do kina , też sie nad tym zastanawiam jak nagromadze troche wiecej mleka to zabiore Oliwke , przez ciąże i teraz bardzo sie zwiazała z moim M , nie żebym była zazdrosna ale tak troche mi przykro musze sobie tez troche punktów nabić , a co , a wam życze udanego wypadu i dużo sił w tej całej trudnej dla nas mam sytuacji , ale napewno jej to minie , bądź dobrej myśli

a co to jest ta retinopatia , wpisałam w google i wyszło mi że zagraża osobom chorym na cukrzyce , wiec już nic z tego nie kapuje

bombusia dawaj przepis na takiego M ! hehe
 
Natka-tu chodzi o ryzyko odklejenia się siatkówki po takiej fototerapii i dlatego kierują do okulisty:sorry2:
Co do Basi, to ona też bardziej w ostatnim czasie związała się z M, a ja chciałabym jej pokazać, ze dalej jest moją kochaną córeczką i mam dla niej czas:tak:
 
Bombusiu,współczuję..zOlimpią mialam to samo i niewiele pomagało. Lilkapóki co bez zadnych sensacji brzuszkowych (poza nieregularną kupką).

Kasia- świetny pomysl z tymi porankami!! Od razu pomyślalam o Olimpii, tylko hmm... jak to "technicznie" rozwiązać to nie wiem bo Mek musiałby zostać z Lilką a ja bez auta nie dojadę do kina ;) cośwymyślę.


Wysypka Lilki coraz większa. ma już cale policzki w małych krostkach , wczoraj byly tylko na bokach. Cóz.Pozostaje mi zrezygnować z nabiału i poczekać na efekty, ale naprawdę nie wiem co wtedy jeść??

Do wszystkiego dodaję coś z mlekiem. :-/

A co do przytulania z Mkiem- ajć, ja wcale nie mam na to ochoty. M już usycha, łasi się jak piesek a ja sie nie mogę przemóc. Boję się jakoś... (częściowo również ciąży).
 
Ostatnia edycja:
Hej.

U nas nocka tez spokoja. O 20 brzdaca nakarmilam, sama polozylam sie o 22 i o 1 pobodka. Niespanie do 2. :P Pozniej kolejna pobodna o 5 do 6 i pozniej sen z przerwami.
Niestety dzis pozegnalam swoja mame, ktora wyjechala. Tym samym stracilam cenna pomoc. :( Teraz musze liczyc na siebie. Problem jeden. Brak wozka dla malego! M. mowi, ze najepiej kupic wiosna, bo teraz i tak sie nie przyda. No tak, jasne. A zakupy same sie zrobia. Do tego jak mam wyprowadzac psa? Nie wiem jak ja sobie teraz sama poradze. M. wychodzi przed 6 rano do pracy. Wraca po 18. Wczoraj byl przed 20. Pracuje 6 dni w tygodniu. A zakupy kiedy i jak? Przeciez malego samego w domu nie zostawie! Maly przez brak wozka nie byl jeszcze ani razu na dworze! Moglabym go wystawic na balkon w nosidelku, ale nie chce go stawiac na goly beton. Po zakupy moglabym niby jechac autem, ale przeglad sie skonczyl i strach wsiadac za kolko, zeby policja nie zlapala! Do tego wczoraj mnie pouczal, ze kapanie dziecka to pikus. Do tego tekst na koniec, ze musze sobie sama radzic. :( Zapomina, ze jestem po cc i mam zakaz dzwigania ciezarow, bo cc mialam z komplikacjami. Szwy mi sie rozlaza, mimo, ze mnie na okretke szyli dla bezpieczenstwa!

Z dobrych wiesci. Maly jest pocieszny, grzeczny, cichy. A wczoraj odpadl mu kikut pepowinowy. :)

polianno, ja bym na twoim miejscu mala przystawiala do bolacej piersi a ze zdrowej odciagala. musisz uwazac, bo zap. piersi moze dopasc w kazdym momencie karmienia. Nie tylko przy nawale.

ciamajdko, moj M. tez a tydzien ma urodziny. I tez nie wiem co mu dac...
 
witam sie :)

Wczoraj powiedziałam T. żeby więcej pomagał mi w domu... bo wyniesienie śmieci to co to za pomoc? no sorry...
więc powiedział że przeciez pomaga, kapie małą, przebiera, karmi na wieczór... powiedziałam że ja to robię cały dzień i to nie jest pomoc moim zdaniem, bo mała jest jego córką i powinien to robić. Obraza k##$%a majestatu jak srał pies...

z tego wszystkiego wypieprzyłam mu posciel do drugiego pokoju i powiedziałam "spadaj, i tak mi wiele nie pomagasz". Nie wyzywalismy sie ale rozmowa miła nie była i słowa również...

I tu moje wyrzuty sumienia bo już byłam bardzo zmęczona a mała nie spała do 24, cyc, kupa, marudzenie i w końcu wydarłam się i na nią "że ma kur@#$a spać bo nie wytrzymam za chwilę"... wszedł do pokoju i poiwedział że ją weźmie bo nie mam do niej szacunku i on nie pozwoli by mała słuchała takich słów ode mnie... a ona akurat jadła pierś więc po co ja miałam mu dawać... męczyłam się sama, zła, zapłakana, i rozczarowana swoim facetem. i cieszyłam się że mam Edytke bo mam do kogo buzie otworzyć po całym dniu bo mruk rozmawia ze mną tylko przez tel po 18 jak wraca z pracy a w domu ma mnie gdzieś.

a teraz poszedł do pracy omijając mnie z daleka, ja nawet nie zaszczyciłam go mętnym wzrokiem, i siedzę i płaczę bo tak mi szkoda że mała usłyszała ode mnie takie słowa przez nerwy na tego buca.

załamałam się... nie mam sił na nic po prostu, chyba wyjde z domu i pójde w świat bo oszaleję.

Ciamajdko nie obwiniaj sie bo to nie ma sensu zawsze wyrzywamy sie na tych, których kochamy :(
A Edytlka prędzej czuje Twoj humor teraz niz to co jej powiedziałaś.
Moj mąż niestety tez sie zmienił nie slyszy nawet w nocy jak maly płacze a śpimy w jednym pokoju żeby nie było.W nocy wstaję tylko ja. I tak sie wsciekłam jak mi powiedział, ze ja w domu nic nie robie tylko siedze oj ale była awantura a Sebek juz nie spi całymi dniami a po nocnych jego czasami wariacjach nie mam ochoty na nic. Powiedziałam mu pare słów po czym przeprosił. Fakt nie robi praktycznie nic przy małym (od czasu do czasu przebierze pieluche i okąpie) i ponosi ale to wszystko za to wszystko robi w domu także nie moge narzekać :) Ale czasami chciałabym, zeby to on wstał do łóżeczka :)

marulko- no mam dokładnie to samo, z tym sprzataniem, ruinie po 10 minutach. Ech...jak dobrze wiedzieć,że nie jestem z tym sama :)

Ehtele- ojć... moja maluda też często przekrzywia główkę na jedną stronę jak leży ale poprostu staram się jej ją ustawić i pilnować, zeby obracala na jeden i drugi bok... Wszystko będzie u Was dobrze, jestem pewna. Sporo już przeszliście...

Dziewczyny,help!!
Nie wiem co jest grane ale od wczoraj jedną pierś mam wiecznie twardą jak kamień, boli strasznie...
Odciągnęłam z niej 70ml godzinę temu i znów to samo. Druga za to wręcz odwrotnie- odciągam z niej max 40ml (choć te 70+40 idealnie starczy dla Lilki). Co robić?? Wypiłabym szałwię,ale boję się że stracę całkiem pokarm. Lilka dośc długo śpi i muszę odciągać pokarm laktatorem. Wczoraj spała w nocy 8h i jak się obudziłam to nie mogłam oddychac. Dziś w nocy spała 5h i znów ból... :/ W dzień też potrafi pospać bardzo długo...
Myślałam,że na tym etapie mnie nie dotknie żaden nawał...

Aaa co do facetów :-D haha,mój ulubiony temat. Widze,że wiele z Was ma teraz problemy. Mojego 3 dni temu wywaliłam z łóżka z tego samego powodu co Ciamajdka!
Skoro nie pomaga to ja się wolę nie prosić i denerwować więc...
Walczymy cały czas o tę pomoc. Z psem wyjdzie i to już maks. Nie ma mowy o posprzataniu, umyciu naczyń, odkurzeniu... już nawet o tym nie marzę. Też bym chciala,żeby mi ktoś kiedyś obiad zrobił, chlip...
A potem się dziwi, że nie mam ochoty na żadne przytulanki (ale to pewnie tez wina hormonów- a własnie jak u Was z tym??)

Polianna ja tak miałam ostatnio bardzo bolała mnie z bokuprawa piers bo u mnie ta produkuje wiecej mleka i ja ogólnie robiłam tak, ze podkładalam na chwilke do lewej piersi a potem dałam wiecej ssac mleka z prawej piersi i jakos przeszło po dwóch dniach :)

No mamp pierwszy sukces Sebek sam zasnąl w łózeczku bez noszenia jeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:) do smoka tez nie bede go uczyła nie chce to nie bede mu wciskała na chama :) obejdzie sie bez:)

BOMBUSIU spróbuj mu odstawić te kropelki na kolki. Sebek miał problemy ranne z kupą i co?? wczoraj mu nic nie podawałam w nocy tez nie i 3 piękne kupki walnął bez większego wysiłku:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Natka-doktor zakrapiała najpierw oczy, a później po 15 minutach dokładnie je oglądała-badała pod różnym kątem, także dno oka-u nas wszystko ok:tak: Tylko musimy jeszcze iść na kontrolę w 3 miesiącu i po 12 miesiącu:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry