Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



to niewielki domek ale na taki nas stać i możemy postawić na działce. Mamy niewielkie zmiany np likwidacja jednego balkonu oraz zwiększenie tarasu. Życzę żeby Wasze problemy szybko minęły i żebyście rozpoczęli budowę domku:-) A psia miska jest bardzo interesująca i dlatego nasza została eksmitowana z kuchni;-)
ale nic poradzimy sobie musielismy szybko podjac decyzje i tez szybko musimy teraz dzialac. bedzie ciezki miesiac ale plusem jest to ze "przeprowadzka " z klatki do klatki;-). mlody maruda na calego bo zebole ida 4 na raz
dwie gorne dwojki juz "wykielkowaly" teraz czekamy na gorne jedyneczki juz je widac. Marudny,placzliwy, nie chce jesc , biegunka ... budzi sie z placzem w nocy no jestem wykonczona a tu teraz jeszcze remonty na glowie. raczkowac jeszcze nie raczkujemy jestesmy na etapie "pelzania" my z tych leniuchow gigantusow , wszystkie zabawki sa bee
teraz interesuje nas wszystko procz zabawek , i nadal jestesmy baaaaaaaardzo aktywni i malo spimy w dzien
:-) przetrwalismy nasz kryzys moj wyjazd do Polski nam w tym pomogl i teraz jest juz ok. przytulanka bez zabezpieczen. staranka moze jeszcze nie na calego bo czasu i sil brak
ale jak mi sie @ bedzie spozniala to sie nie pogniewamy;-). bedzie pewnie "wesolo" z dwojka takich maluszkow ale u nas czasu malo bo moj M do mlodszych juz sie nie zalicza
ja to co innego ja mloda siksa jeszcze jestem;-) ale ten moj stary ogier .... dlatego tak sibko no to tyle co u nasHej,
Skorzystałam z Waszych rad i wiecej czasu poświęcam na zabawy z Wiką. W domu patrzą na mnie jak na wariatkę, gdy turlam się po podłodze, ale córcia ma radochę i widać pierwsze efekty - stara się przekręcać z brzuszka na plecki i coraz cześciej jej się udaje...
..
ja też kiedyś nie sądziłam, że będę miała swój domek i jakoś się wszystko dobrze układa

Poza tym jest bardzo grzeczny, moge powiedzieć że już nie pamiętam jak płacze, na prawde :-) No chyba że zaliczy jakąś glebę to wiadomo że wtedy płacz jest okropny ale tak ogólnie to jest bardzo pogodny i wygadany. Mówi mama, dada, mniam, am, brum i bam, ale tata za choinkę nie chce powiedzieć. Mówi tez wiele innych rzeczy ale tak "po swojemu", wiecie o co chodzi
A co do jedzonka to głodomorek też z niego wielki, zjada wszystko co mu dam i to czasami w ogromnych ilościach... np na noc wypija najczęściej mleczko z 270-310 ml wody więc jak dosypie mleczka i kleiku to jest tego ok 330-350 ml... masakrycznie dużo no ale tyle wymaga bo jak dostanie mniej to marudzi. W dzień ślicznie zjada śniadanko-ostatnio zaczął zjadac bułeczkę z masłem, następnie wypija trochę mleczka, później obiad (gotuję sama), nastepnie jakiś podwieczorek (np jogurt, jakiś owoc, trochę kaszki owocowej), no i kolacja. W międzyczasie zjada też z nami trochę naszego obiadu bo dosłownie wchodzi nam w talerze. Nie ma już problemu z większymi kawałkami mimo że nadal jest bezzębny
No i oczywiście jakieś przekąski w ciągu dnia tez mu serwuję w zalezności od jego potrzeb.
........no i gratki co do 2 fasolki


....fajnie, ze Ty zauważasz już efekty:-)
:-);-)
ogólnie dni mi przelatują migiem, praca, dom , spacer , zakupy itp. gdyby nie mój M i Adrian to bym padła jak mucha
..........pełen szacun dla samotnych matek
........
, potem stery przejęła teściowa, jutro ma byc podobnie,a od poniedz. M ma urlop, a potem ja mam 2 tyg. jupiiiii:-)oby tylko pogoda dopisała, bo mam zamiar spacerwoac i spacerowac:-)
, natomiast jest dość grzeczny tzn. mało marudzi i ciągle sie smieje, nie boi sie obcych, moze go nosić praktycznie każdy, pasuje mu
cwaniak heh