reklama

Sierpień 2010

Lea28 - to super wieści, co do dźwigania, to powiem Ci, że jakoś wcześniej z tym dawałam rade by Ady nie dźwigać, ale ostatnio sobie mocno pofolgowałam i Ją biorę na ręce, za często, spokojnie można rzadziej. Trzeba tylko siebie do tego przekonać. :tak:
różyczka - usuwanie spamów, pilnowanie czy nam się tutaj nie wtrynia troll, łagodzenie sporów o ile takie się pojawiają itp. Piszesz się? Pewnie dziewczyny nie będą mieć nic przeciwko :tak:
Agulek80 - super, że Marcin taki zaradny i obojętne Mu obok kogo je, bo Ada to tylko do tych co pewna jest :-) Wy już sezon rowerowy też otworzyliście? Powodzenia w szukaniu psiaka.
 
reklama
ja nie mam nic przeciwko temu żeby różyczk@ była moderatorem, jestem za!
Lilijanna tak u nas sezon rowerowy też już otwarty, choć nie jeździmy jeszcze codziennie, zależy to od pogody.
 
O 20-tej jesteśmy umówieni na spotkanie z sunią - Żabką, ma ok 1,5 roku i jest śliczna. Opiekuje się nią fundacja po tym jak błąkała się po W-wie. O ile przypadniemy sobie do gustu, dziś nasza rodzinka się powiększy :-)
 
Witajcie dziewczyny, święta i po świętach. Niestety w tym roku skończyły się u mnie ostrym zatruciem pokarmowym i we wtorek wylądowałam w szpitalu na patologii, blee. Miałam cichą nadzieję, że może jakimś cudem odrazu urodze, po prostu nie chciałam drugi raz przechodzic stresu związanego z całą logistyką zagospodarowania Czarusia i dojazdem do szpitala. Ale jak na złośc nie urodziłam. Jedyna korzyśc z tego taka że porządnie się wyspałam i wylerzałam przez 2 dni. No ale dzisiaj powrót do domu (w piżamce, bo męża tak przerosło to że musiał po mnie jechac z małym, że zapomniał wziąc moich ciuchów nie mówiąc już o butach, choc przypominałam), a w domu armagedon. Nie wiem co by było gdybym wróciła tu już z maluchem. Dosłownie dziewczyny usiąśc i ryczec. Czekają mnie teraz min 2 dni ostrego lekko mówiąc ogarniania chaty coby dało się tu życ. Zazdroszczę tym z Was, które mają sprzątających i dbających o dom mężów, bo ja mam typowego nieroba. Wyżaliłam się...
Liliana co do włoskow to teraz obciełabym małemu na zapałkę żeby zrobic jej na złośc i g mnie obchodzi czy jej sie to podoba czy nie :) To ładnie Cię mała załatwiła, dobrze że się nie przestasyła, kurna chwila nieuwagi i gotowe. Mój mały kierowca ostatnio zamknął się w samochodzie z kluczykami, ale dzieki mojej delikatnej perswazji z zadowoleniem otworzył drzwi ( o mało nie zemdlałam)
agulek i jak psinka? Też bym pojeździła rowerkiem, może jeszcze dam radę w tym roku. Chyba też "wyniesiemy" już nasz jeździk na dwór, bo na razie tylko po domu śmigamy.
lea, współczuje buntu dwulatka, czytaj szybko polecana księżkę, zachowaj spokój i uważaj na maluszka. Kurna ja się troszku martwię bo okazało się że mój wazy tylko 2900, kurcze naprawde jeszcze kruszynka z niego.
Luizka super prezenty Piter dostał, a podoba mu sie duplo? warto kupic? Ja zastanawiam się nad mini akwarium dla niego, tak żeby gapił się na rybki godzinami :)))
Madziu tylko praca praca praca, a kiedy druga dzidzia? ;)
Pajka współczuje prześladowania, ale jak to mozliwe??
Różyczka ja tez nie jadłam nigdy mazurka, ale jaja co :) a te Liliany są no no no :)
Anecia i jak tam? :)
 
Ostatnia edycja:
ok jestem co mi sie uda to napisze , chociaz wykonczona jestem. Dodam tylko ze zaspalismy dzis do tego mojego lekarza.:-D mialam w planie wstac o 7 zeby na spokojnie sie wyplumkac i co nieco "skosic" a obudzilam sie o 8 .45 a plan byl taki ze o 9tej wychodzimy z domu zeby ctg przed badaniem zaliczyc. nie musze pisac w jakim tempie sie plumkalam i jak sie tam ogolilam :-D no ale nic moja wina bo zle ustawilam budzik .... zreszta ile czasu bym nie miala to golenie wiadomo gdzie z tym moim brzuchem to jedna wielka katastrofa.
dzisiaj zadwzonila do mnie moja polozna ktora bedzie do mnie po porodzie przychodzila , i umowilam sie z nia na przyszly tydzien na pogaduchy do mnie przyjedzie ...ja juz o niej zapomnialam :zawstydzona/y: hihi ale tak chwilke z nia dzis pogadalam i kurcze chyba zdecyduje sie na ten porod ambulacyjny , pisalam wam chyba juz ze mam taka mozliwosc . jak wsyzstko bedzie ok ze mna i z maluszkiem i nie bedzie cesarki tfu,tfu to po 4 godzinach moge wyjsc ze szpitala do domu i ta moja polozna od razu do mnie przjezdza mi pomoc . kurcze jak dla mnie super rozwiazanie mi tutaj chodzi najbardziej o Leo nie dosyc ze nie mamy co z nim zrobic jak bede rodzic to jeszcze 3-4 dni ja w szpitalu :no: a jak jeszcze zacznie sie porod w nocy to juz wogole masakra. nie chce myslec na razie bo az mi sie ryczec chce tak to jest jak czlowiek rodziny nie ma i rodzenstwa ......

Lilijanno nasza moderatorko !!! trza to oblac;-):-D oj teraz doczytalam ale mialyscie przygode w tym sklepie:szok: tak tak teraz oczy uszy wszystko do okola glowy! ja z tym noszeniem mlodego to staram sie uwazac odkad brzuch sie powiekszyl ale wiadomo ze nie mozna calkiem tego uniknac :-( no ale jeszcze 7 tygodni przed nami wiec bede starala sie uwazac bardziej.

Agulek i jak tam psiaka macie ..ale jestem ciekawa!!!!!!

Missi a myslalam dzis wlasnie o tobie czy ty juz sie rozpakowalas :tak: nio ale wiadac babelkowi dobrze u mamuni w brzuchu!! oj to nie zazdroszcze balaganu tylko spokojnie z tym sprzataniem!!!

nie dam rady wiecej naskrobac M mnie goni do spania.

uciekam pa kochane jutro atakujemy sklepik Ikea:tak:
 
Misssi - i jak Czaruś zareagował na Twoje nie bycie w domu? No i jak Ty sobie z tym w szpitalu poradziłaś? Ja póki co odkładam te myśli na potem. ;-) Co do A. narzekać na sprzątanie nie mogę, robi po swojemu, ale dobrze i niestety nie zawsze mam się czego doczepić, a kuchnię to zawsze sprzątnie lepiej niż ja i nie wiem jakim cudem :-p

Lea28 - ja jak już miałam duży brzuch to do golenia angażowałam A. Jakoś zabawa z lusterkiem i maszynką mi nie podchodziła. :sorry2: Co do tego porodu, że wraca się do domu, to jak nie będzie komplikacji to czemu nie, ja na banka, tzn. na 99% mam CC, więc odpada, tym bardziej, że z Adą miałam przetaczaną krew. A ta położna będzie do Was dochodzić czy pierwsze 24h jest u Was? Jak to wygląda?
Agulek80 - i macie piesia? ;-)
Anecia1111 - to lepiej jutro czyli dzisiaj, czekamy :-p

Misssi - acha Ada w aucie też już się zamknęła, ale wtedy pomyślałam, żeby klucze sobie na szyi zawiesić, a teraz nie pomyślałam, że wajchę w szatni przekręci, choć to na logikę, żaden wyczyn. W samochodzie też się sama otworzyła, jakoś tak intuicyjnie wiedziała, by ten otwieracz podnieść i stąd moja nadzieja, że i z tą wajchą w przymierzalni wykombinuje. No, ale muszę jeszcze bardziej uważać. ;-)

Miłego dnia wszystkim, jutro weekend, jupii :-)
 
Witam:)
U nas dzis deszczowo:dry: co raz cos mrzy. A miałam w planach powtorke dnia wczorajszego czyli zabawa na placu zabaw do opru! Olo wczoraj tak sie po południu wybawił ze padł o 20:) A dzis musiamy plany zmienic.... moze tylko do slkepu na szybko mykniemy.
Noc mielismy jak zwykle beznadziejna.... Olo co raz sie budził i popłakiwał bo miał zatkany nosek:szok: w dzien nie miał kataru!!!!!!!! Teraz tez nie ma wiec co jest grane?! Popłakiwał wiec znowu wyladaował u nas:baffled: i spał grzecznie do rana!!!!!!!!!!!!!! A wczoraj mielismy fajny wieczorek z P.:-) zrobilismy sobie chamburgery i ogladalismy filmik. Potem relaksujaca kapiel:) Tylko po tych chamburgerech spac nie mogłam bo sie tak najadłam. A wiecie ze ja pierwszy raz jadłam wczoraj chamburgera? Szok! Jak ja sie uchowałam..... zawsze myslałam ze to niedobre jest to mieso w srodku.
Olo własnie czyta ksiazeczke misiom:-D smiesznie!

Agulek no u nas jest inna kwestia ze spaniem z nami, Olo sie bardzo w nocy rozkopuje i po prostu chyba marznie bo jak go zabieram do nas to zawsze jest zziebniety. A ciepło go ubieram na spanie bo w pajacyk z polaru i body na ramiaczkach. Pisz jak tam psina? I jakby co zdjecie poprosimy!

lili hmmmm no jesli dziewczyny sie godza to moge byc:tak:

Anecia111 hej:)

Missi jej to ty juz na finiszu! Ale to zleciało!!!!!!!!!! Wspołczuje zatrucia. Jak tam Czarus reagował na sytuacje? Wiesz nie jestes sama z tym ze Ci małz nie sprzata... Ja jak byłam w szpitalu w ciazy to sie w domu działo ciekawie... :baffled: Potem lezałam to juz P. jako tako sprzatał ale dopiero jak juz mogłam rodzic to doprowadziłam mieszkanko do ładu konkretnego! Niestety tackich mamy facetów:( A ty za bardzo nie szalej.... :-p Co do akwarium to my mamy i Olo czesto staje sobie i oglada rybki:tak: najbardzej lubi karmienie oczywiscie:tak: Mamy tez królika i on uwielbia go karmic codziennie:-D ma z tego powodu wiele radosci!

Lea fajna macie opcje co do porodu:tak: Bo Ty bedziesz rodzic w szpitalu czy w domu porodów? W Polsce taki poród słono kosztuje:baffled: Trzymaj sie kochana!

O a dzis piatek trzynastego... hehe
 
reklama
Witajcie,
ja tylko na chwilę, później napiszę więcej. Mamy nowego członka rodziny - Żabkę. Zdjęcie poniżej :-)
Jest urocza i kocha Marcina (z wzajemnością ;-))
Lilijanna jestem za!
z żabką.jpgz żabką2.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry