Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
), bo poranił tylne kopyta i koń kuleje. Jutro jadę z weterynarzem, żeby go obejrzał (wet z osiedla, tez ma konia więc pewnie się na temacie zna, poza tym naszą psicę prowadzi od lat, więc nie jest to przypadkowa osoba). Ale gospodarz oczywiście pogadał sobie, jakiego to fachowca znalazłam... rzecz w tym, że gdyby oni do tej pory wzywali dobrego kowala to ja nie musiałabym nikogo szukać, żeby robił korekcję tego, do czego doprowadzili poprzedni "specjaliści" . No, ale ja mam konia od roku, a oni od 8 lat, więc powinnam w nich patrzeć jak w obraz i słuchać co mają do powiedzenia 


Anecia dla dzieci ma ubrania, w dużo ode mnie /generalnie dla Małego wszystko po Marcinie/ dla dziewczynki też na razie ma ubrania. A Mały musi mieć buty ortopedyczne, na miarę....niestety...ale jakby coś potrzebowała, to napiszę tutaj i może coś się znajdzie w naszych szafach ;-) jakie Twój Mały ma leki?? ma coś na oskrzelach, czy tylko kaszel?? U nas mamy Neosinę, Clemastin, Hedelix i inhalacje z soli fizjologicznej. Życzę zdrówka dla Adasia!
U nas Aleksander znowu chory - tym razem bakteryjna infekcja w nosie. Pediatra przepisała Mucofluid i Bactroban, do tego nieśmiertelną Claritine (bo jest alergikiem i bierze ją regularnie). Do przedszkola nie powinien chodzić, ale w poniedziałek muszę go zaprowadzić, a od wtorku będziemy siedzieć w domu.
Biedne te nasze dzieciaki
Agulek - a może Twojej Przyjaciółce potrzebne są jakieś rzeczy? Np. ubrania, kosmetyki, cokolwiek? Podpytaj i daj tutaj znac, to coś będziemy myśleć jak to zorganizować. Przekaż koleżance, że trzymamy za Nią kciukiBo jest odważną kobietą!
Anecia - koń mój i ja decyduję, ale wiesz jak to jest: panienka z warszafki kupiła sobie konika i na niczym się nie zna;-) na początku faktycznie tak było, ale przez rok świadomość mi wzrosła, chociaż bez wpadek się nie obyło. W niedzielę był u konia ściągnięty przeze mnie kowal i spaprał robotę (miał być dobry, sprawdzony i polecany), bo poranił tylne kopyta i koń kuleje. Jutro jadę z weterynarzem, żeby go obejrzał (wet z osiedla, tez ma konia więc pewnie się na temacie zna, poza tym naszą psicę prowadzi od lat, więc nie jest to przypadkowa osoba). Ale gospodarz oczywiście pogadał sobie, jakiego to fachowca znalazłam... rzecz w tym, że gdyby oni do tej pory wzywali dobrego kowala to ja nie musiałabym nikogo szukać, żeby robił korekcję tego, do czego doprowadzili poprzedni "specjaliści" . No, ale ja mam konia od roku, a oni od 8 lat, więc powinnam w nich patrzeć jak w obraz i słuchać co mają do powiedzenia
Pomarudziłam sobie
Muszę zagonić Małego na leżakowanie, bo mnie ścięło po prostu..
Pozdrawiam!![]()
mallaika wiem, że wszystkie tu piszące jesteście kochane :-) na razie ubrań ma wystarczająco, kosmetyki Jej uzupełniam ;-) ostatnio kupiłam krem...ale popytam i jak coś dam znać, tylko za przesyłkę zapłacisz i to pewnie sporo bo np Mały jeszcze cały czas w pieluchach /Dada/ więc duża paka...wiem, że jedzenie musi sama sobie robić, choć dostaje jakieś produkty /chleb, makaron, konserwy co jakiś czas, to jakieś ciastka dla dzieci, płatki/. Też za wiele nie może mieć bo nie ma gdzie trzymać...teraz dostanie za kilka dni jednorazową zapomogę z MOPSu /500zł/ więc na jakieś wydatki będzie miała..niedługo mam nadzieję dostanie alimenty i już będzie lepiej...krok, po kroku i jakoś stanie na nogi...nie będzie to łatwe ale musi sobie dać radę :-) zdrówka dla Aleksandra! ech ci "specjaliści"..szkoda gadać, mam nadzieję, że trafisz na odpowiedniego kowala![]()
w poniedziałek albo w środę popołudniu wybiorę się niech go obejrzy.