Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dziewczyny mam ogromne wyrzuty sumienia, że poszłam z Małym do tego chirurga :-( on się nie pytał, tylko naciągnął napletek i odkleił...Marcin nawet nie stęknął, wszystko było ok do pierwszego sikania....wrzask, zatrzymanie moczu i płacz....normalnie serce mi pęka :-( Marcin zablokował się psychicznie i nie chce sikać, wczoraj wysikał się pod prysznicem z wrzaskiem....dr kazał mi tak samo naciągać podczas kąpieli ale wierzcie mi, nie potrafię :-( raz, że siurdaczek jakoś mi ucieka, dwa że Marcin strasznie płacze...oj jest mi strasznie źle :-( siedział wczoraj dwa razy w misce z rumiankiem, przykładałam riwanol na waciku. Dziś niby jest lepiej ale z sikaniem blokada :-( stał pod prysznicem i chyba się wysikał, choć nie jestem pewna....mówi, że boli siurdaczek...a mnie boli serce :-( Nie poszedł do przedszkola, jutro zobaczymy, może tylko pojadę z Nim na bal karnawałowy /już uzgodniłam to z panią/....oj oj jak mi źle...
przepraszam za egoizm, ale musiałam to gdzieś wyrzucić :-(
edit: była kupa i siku i nawet bez krzyku...idzie ku dobremu...tylko pozostaje kwestia odciągania /masakra/ dziś dam sobie na wstrzymanie, zobaczę jutro wieczorem...jak co zawsze to już będzie weekend...oj szkoda, że nie ma Męża :-(
Witam sie po dłuuugiej nieobecnosciwstyd oj wstyd...
Co u nas... w zasadzie dobrzeOlo dokucza standardowo... Ala spokojniutka i pogodna ;-)Siedzimy w domku bo pogoda na spacer nie zacheca. Widze watek zyje
dobrze dobrze:-) ale musze sie na nowo wdrozyc i poznac nowe kolezanki
![]()
Agulek kurcze biedny synek... wiem ze jest taka masc co odkleja napletki bo tak na siłe to mozna gorzej narobic...
Oj a co tu takie pustki?????????????
U nas już ok tzn Mały sika normalnie, a ja nie naciągam za mocno. Wczoraj pojechaliśmy do przedszkola o 9-tej, pobyłam trochę i zostawiłam Marcina. Odebrałam o 16 i było wszystko ok. A tu mój kowboj, tuż przed wejściem na salę :-)
Zobacz załącznik 610281
Agulek świetny strójmój był rajdowcem na balu. Co do siusiaka, to u nas kiedyś tak pediatra naciągnęła, że skórka popękała i było więcej płaczu niż pożytku. Młody nie dał się wtedy dotknąć, więc odpuściłam. Teraz nie dawno do niej zaszłam, poprosiłam o maść i smaruję nią 2 razy dziennie. Nie naciągam mocno. Widać rezultaty po 2 tygodniach stosowania. Lekarka od razu chciała dać skierowanie, ale ja nie chciałam. Dostaliśmy maść Diprogenta i pomaga mu. Mamy się pokazać za jakiś miesiąc.
Teraz nawet Młody nie zapiszczy przy smarowaniu, bo go nie boli.
