kiniusia
Mamusia Bartusia :)))
motylek08, witaj :-) Oczywiście, że możesz dołączyć do Naszego grona.
Bardzo się cieszę i gratuluję
:-)
rozalka, ja byłam w zeszły czwartek na USG, a już czasem też się martwię czy wszystko jest ok
Heh, póki sierpień nie nastanie, to pewnie na okrągło będziemy się martwić ;-) A na pewno wszystko jest w porządku 
Niuunia, pewnie wszystko będzie w porządku
polianna, mnie wieczorami także męczą wzdęcia.A co do snów, to nie zazdroszczę. Ja miałam ze dwa takie "kolorowe sny" i potem też aż bałam się zasnąć. Może przed snem próbuj się w jakiś sposób relaksować, odprężać.
A ja dzisiaj pobiła swój rekord w chodzeniu do wc na siku.
Zawsze było mniej więcej co ok. 2-3 godziny, a dziś w nocy do 3 to chodziłam co godzinę.
I nie piję na noc specjalnie, żebym nie latała, a w nocy czasem tylko łyka soku wezmę...
Z jednej strony to już się chyba przyzwyczaiłam, bo już nie jest to takie męczące, tzn. wstawanie.
Jutro wizyta u ginki, trochę się obawiam co powie na luteinę, bo mimo wszystko póki ją biorę czuję się znacznie bezpieczniej.
No zobaczymy jutro
Miłego dzionka dziewczyny :-)
Bardzo się cieszę i gratuluję
:-)rozalka, ja byłam w zeszły czwartek na USG, a już czasem też się martwię czy wszystko jest ok
Heh, póki sierpień nie nastanie, to pewnie na okrągło będziemy się martwić ;-) A na pewno wszystko jest w porządku 
Niuunia, pewnie wszystko będzie w porządku

polianna, mnie wieczorami także męczą wzdęcia.A co do snów, to nie zazdroszczę. Ja miałam ze dwa takie "kolorowe sny" i potem też aż bałam się zasnąć. Może przed snem próbuj się w jakiś sposób relaksować, odprężać.
A ja dzisiaj pobiła swój rekord w chodzeniu do wc na siku.
Zawsze było mniej więcej co ok. 2-3 godziny, a dziś w nocy do 3 to chodziłam co godzinę.
I nie piję na noc specjalnie, żebym nie latała, a w nocy czasem tylko łyka soku wezmę...Z jednej strony to już się chyba przyzwyczaiłam, bo już nie jest to takie męczące, tzn. wstawanie.
Jutro wizyta u ginki, trochę się obawiam co powie na luteinę, bo mimo wszystko póki ją biorę czuję się znacznie bezpieczniej.

No zobaczymy jutro

Miłego dzionka dziewczyny :-)
juz marze o jeszcze jednym dodatkowym pokoju, a najlepiej dwoch od razu ;-)