kakakarolina
Fanka BB :)
Ech to faktycznie doti,irisson nieciekawe miałyście ciąże. To dla pocieszenia powiem Wam, że są też super ciąże. U mnie to był najlepszy okres w życiu. Zero dolegliwości, mini nie przeszkadający brzuszek. Jeszcze w szpitalu codziennie po KTG uciekałam na godzinkę na spacerek ;-). Jeszcze się sama do szpitala zawiozłam 
Liczę, że teraz będzie tak samo (jak tylko mdłości ustąpią)
Doti ja dziś pizze zrobię. Także też drożdżowe. Jakoś mnie na śmieciowe żarcie wzięło a taka domowa to chyba nie najgorzej;-). U mnie na szczęście waga stoi ale tak ma zostać do końca ;-)

Liczę, że teraz będzie tak samo (jak tylko mdłości ustąpią)
Doti ja dziś pizze zrobię. Także też drożdżowe. Jakoś mnie na śmieciowe żarcie wzięło a taka domowa to chyba nie najgorzej;-). U mnie na szczęście waga stoi ale tak ma zostać do końca ;-)
na szczęście mamy więcej szczęścia niż rozumu i obecnie mam zdrową, mądra dziewuchę, ale strach kolejnej ciąży, kolejnego wyjątkowego przypadku medycznego, to mnie osłabia
Doti12 dlatego tak pomyślałam o forum, mąż mnie nie rozumie, bo u niego się nic nie zmienia, Mama się cieszy, a koleżanki zazdroszczą, a ja w tym wszystkim sama. Pomyśl sobie za 8 miesięcy z jedynym na cycu, a drugie ci remont w kuchni robi 
nie wiem czy w tej ciąży nie będę mieć dodatkowych badań, chociaż geneza tej wady nie jest znana i każdy lekarz specjalista nam powiedział, że to "przypadek"