reklama

Sierpień 2012

reklama
LeRemi...a ja juz myslalam,ze znowu u nas w szkocji tylko taka zawierucha a w anglii jak zwykle pogoda,ale widze,ze nie tym razem. u nas tez leje, wieje jak nie wiem co i zapowiada sie,ze juz jesien przyszla,wiec uziemienie w domu na najblizsze pare miesiecy :P bo pewnie na pogode nie ma zabardzo co liczyc :(

a ja niedawno wstalam. moj M teraz na 10 do pracy wiec Filipowi bajki wlaczy z rana i moge sobie jeszcze poleniuchowac w lozku z mala. a cora tez mnie zaskakiwac zaczyna,dzisiaj trzecia noc jak spala od 21:30 do 5 rano,karmienie i dalej spanie do 9:30 :szok: no nie wiem co sie z moim dzieckiem dzieje,ale oby tak zostalo :D
dziewczyny,nie mialo ktores z Waszych dzieciaczkow wysypki na brzuszku,plecach i buzi?bo moja mala ma od kilku dni i nie wiem na co. w zasadzie nic nowego nie jadlam co mogloby ja uczulic i teraz nie wiem.byla u nas health visitor,popatrzyla i oczywiscie zloty srodek: posmarowac czyms natluszczajacym...tylko,ze mi to nie wyglada na wysypke ktora trzeba natluszczac,bardziej wysuszac i pewnie w polsce to by mi kazali zrobic,ale tutaj....ehh z tymi lekarzami tutaj:angry:
 
Domi haha, widze ze u Ciebie tak jak u mnie, jak tylko powiesz ze dziec spi to za minute juz po spaniu:D Ja przestalam tak mowic ale i tak nie pomoglo, i tak nie spi:p
K4rol4 od nas rzut beretem do szlocji wiec pogoda wiele sie nie rozni. Ja mlodego zawiozlam i musialam wracac okrezma droga bo takie podtopienia i powodzie. Tylko wczoraj spadlo tyle deszczu co normalnie przez miesiac i juz powodzie,nawet na zakupy nie probowalam ruszac no korki wszedzie, normalnie tragedia:eek: I w lodowce zaczyna wiac malizna;)
Ja tak jak juz wspominalam durna jestem i nie umiem isc wczesnie spac, norma u mnie to polnoc. Bo jak poloze szarancze spac i kolo 20 nastaje blogi spokoj to ja go celebruje:D i nacieszyc sie nim nie moge;)
 
Cześć dziewczyny uuu ale długo mnie tu nie bylo. Byłam u moich rodziców i teściów prawie dwa tygodnie. Niby tyle czasu ale wróciłam zamiast wypoczęta to zmęczona:sorry: bo wszyscy chcieli się spotkać wszyscy zobaczyć małą (rodzina dalsza i znajomi) a wiecznie marudzenie mojej mamy i teściowej że się nią nie nacieszą i żeby przyjeżdzać z nią codziennie i ją pokazywać a tu już się z kimś umówiliśmy i nawet godziny się pokrywały... a póżniej wielka złość i pretensje:angry: nie mówiąć o tym że wszyscy wiedzą lepiej jak mała ubrać, nosić, kąpać. A wogóle się dowiedziałam że te kolki to moja wina bo za tłusty pokarm mam:no: pare razy płakałam i normalnie psychicznie jestem wyputa...
 
WRÓCILIŚMY:)
i dalej bakteria w posiewie- prawdopodobnie coś pod skórką na ptaszku-oby-teraz 7 dni antybiotyku domiejscowo:/ i katarek sie utrzymuje:/
a moje dziecie po dwóch tyg olewania cyca przyssało sie do niego w domu za pierwszym podejsciem:) szok!!!
ja padam, stres ze mnie wychodzi i ledwo zyje:/
 
hej kochane, wczoraj wieczorem wróciliśmy z Mazur, nie nadrobiłam Was jeszcze.
Staś chyba jest przeziębiony, całą noc się męczył, nie mógł spać, sapał i chrychał. ewidentnie coś mu przeszkadzało, zasypiał na 5 minut, a potem charczał i chrząkał. Ja też się od wczoraj słabo czuję, jestem podziębiona. Narazie nie ma z nim tragedii, nie ma gorączki, właśnie udało mu się zasnąć, oddycha przez nos. Ale mam pytanie, narazie dzisiaj spróbujemy zostać w domu i się sami leczyć - cebion, woda morska do noska itd. Ale jak byśmy musieli iść do przychodni do lekarza, to na jakiej podstawie dziecko jest ubezpieczone? Czy ja muszę mieć swój dowód ubezpieczenia aktualny ze sobą? Czy nie? Ja mam inne nazwisko, skąd będą wiedzieli że jestem matką i że jest ubezpieczony? Jeszcze o tym nie myślałam wcześniej i teraz nie wiem.
 
kakarolina, wiesz że w nfz trzeba też kartę dziecku wyrobić? jak już masz PESEL to trzeba to załatwić, ja pojadę w tym tygodniu to dam Ci znać jakie ewentualnie inne dokumenty są potrzebne.
My właśnie wróciliśmy ze szczepienia - ryk na maksa był :-(
;-)miłego dnia dziewczyny, kolejny łsadny dzień się zapowiada, przynajmniej u nas
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry