Ach, własny domek moje marzenie, ale ja jednak w mieście, a nie poza nim.I chyba tylko marzeniem pozostanie
Irisson emocje uwolnione, mąż nie zginął w trakcie i do przodu. JA miałam taki wybuch w zeszłym tygodniu. Miałam zabrać rano M po nocy z pracy, a on zadzwonił, że jeszcze mu zejdzie ponad godzinę i wróci później. Oj, poleciały mi wszystkie żale. Jechałam samochodem klęłam i ryczałam na zmianę albo jednocześnie:-)
MieMie dzielna dziewczynka na szczepieniu ta Twoja córeczka. My kolejna dawka 7 listopada
Mart mój Maciejka czasami ma podobny widok ze swojego leżaczka jak Twój Staś;-) A poza tym podziwiam walkę o karmienie.
JA już przestałam, ale ja tak planowałam do 3 miesięcy. Różne rzeczy się na to złożyły, ale dla mnie moja decyzja o.k. I o dziwo już tylko raz dziennie parę kropelek takiej wody z piersi mi poleci. A Maciej lepiej śpi po mm. Dziś w nocy tylko dwie pobudki. I nocka od 19 do 7. Jestem wyspana. Tylko Starszy przeziębiony i muszęgo go powstrzymywać przed całuskami i wiszeniem nad Młodszym
Irisson emocje uwolnione, mąż nie zginął w trakcie i do przodu. JA miałam taki wybuch w zeszłym tygodniu. Miałam zabrać rano M po nocy z pracy, a on zadzwonił, że jeszcze mu zejdzie ponad godzinę i wróci później. Oj, poleciały mi wszystkie żale. Jechałam samochodem klęłam i ryczałam na zmianę albo jednocześnie:-)
MieMie dzielna dziewczynka na szczepieniu ta Twoja córeczka. My kolejna dawka 7 listopada
Mart mój Maciejka czasami ma podobny widok ze swojego leżaczka jak Twój Staś;-) A poza tym podziwiam walkę o karmienie.
JA już przestałam, ale ja tak planowałam do 3 miesięcy. Różne rzeczy się na to złożyły, ale dla mnie moja decyzja o.k. I o dziwo już tylko raz dziennie parę kropelek takiej wody z piersi mi poleci. A Maciej lepiej śpi po mm. Dziś w nocy tylko dwie pobudki. I nocka od 19 do 7. Jestem wyspana. Tylko Starszy przeziębiony i muszęgo go powstrzymywać przed całuskami i wiszeniem nad Młodszym
Teraz już z górki będzie, jak złapiecie rytm.
Gdyby ktoś mnie nagrał...
oczywiście wszyscy goście przy Laurze też musieli komisyjnie sikać, bo awantura była 
mogłabym już dostać i był by spokój. A zaraz po okresie muszę się zgłosić do mojej gin na wymrażanie nadżerki. Na początku ciąży miałam plamienia i okazało się że to właśnie z nadżerki, więc nie chcę przy następnej ciąży przeżywać tego samego stresu i zastanawiania się czy to przez nadżerkę czy coś się poważnego dzieje.