Dzięki dziewczyny
zamiast spac zmontowałam broszure z ksiązki język niemowląt , powycinałam wszystko co mnie teraz interesuje odnosnie placzu, uspokajania, przyczyn, postępowania itd. bede tz w ten sposób przemycać wszystko co trzeba. bardzo sie ucieszyl i powiedzial ze bedzie czytał, bo nic nie wie jak sam przyznał. rozmowa nie da efektu, a ksiązka napisana przez psychologa jednak jest dla niego autorytatywna. juz dostal na maila w pdfie 15 stron wyszlo :-) podopisywalam tez cos od siebie, wplotłam w tekst niepostrzeżenie. boze co ja sie z nim mam. chyba kiedys sama napisze ksiązke- poradnik dla partnerek trudnych typów.
Dzag, wiesz ten nasz slub to juz jakby formalnosc bo my 12 lat zyjemy razem. bierzemy tylko w urzędzie, nawet bez obrączek, bo okazuje sie ze to tylko symbol i nie trzeba z powodów formalnych. moi rodzice sie rozstali rok temu i puki co nie spotykaja sie wiec nie wiedzialabym czy mame czy tate zaprosic. poza tym nie chcialabym robic z tego widowiska bo jakos nas to stresuje. nie mamy teraz totalnie kasy na zaden nawet obiad w knajpie dla rodziny. robimy to ze względu na Stasia, i nasze wspólne sprawy jak dom, dziedziczenie itd. ja nawet nie zmieniam nazwiska ani nie biore drugiego bo nie chce wymieniac dokumentów no i nie jestem w stanie nagle zacząc sie inaczej nazywac. to częsc mnie. wiem ze dla większosci to jestesmy chorzy ze tak do tego podchodzimy, ale ja juz taka jestem mocno stąpająca po ziemi. a tz to po wyjsciu z urzędu powiedzial: no ladnie mnie załatwiłas, zawsze sobie obiecywalem ze nigdy przenigdy nie bede mial dzieci i sie nie ozenie :-) a Twoi znajomi niezłą akcj odwalili ze slubem, dobre dobre :-)
zamiast spac zmontowałam broszure z ksiązki język niemowląt , powycinałam wszystko co mnie teraz interesuje odnosnie placzu, uspokajania, przyczyn, postępowania itd. bede tz w ten sposób przemycać wszystko co trzeba. bardzo sie ucieszyl i powiedzial ze bedzie czytał, bo nic nie wie jak sam przyznał. rozmowa nie da efektu, a ksiązka napisana przez psychologa jednak jest dla niego autorytatywna. juz dostal na maila w pdfie 15 stron wyszlo :-) podopisywalam tez cos od siebie, wplotłam w tekst niepostrzeżenie. boze co ja sie z nim mam. chyba kiedys sama napisze ksiązke- poradnik dla partnerek trudnych typów.
Dzag, wiesz ten nasz slub to juz jakby formalnosc bo my 12 lat zyjemy razem. bierzemy tylko w urzędzie, nawet bez obrączek, bo okazuje sie ze to tylko symbol i nie trzeba z powodów formalnych. moi rodzice sie rozstali rok temu i puki co nie spotykaja sie wiec nie wiedzialabym czy mame czy tate zaprosic. poza tym nie chcialabym robic z tego widowiska bo jakos nas to stresuje. nie mamy teraz totalnie kasy na zaden nawet obiad w knajpie dla rodziny. robimy to ze względu na Stasia, i nasze wspólne sprawy jak dom, dziedziczenie itd. ja nawet nie zmieniam nazwiska ani nie biore drugiego bo nie chce wymieniac dokumentów no i nie jestem w stanie nagle zacząc sie inaczej nazywac. to częsc mnie. wiem ze dla większosci to jestesmy chorzy ze tak do tego podchodzimy, ale ja juz taka jestem mocno stąpająca po ziemi. a tz to po wyjsciu z urzędu powiedzial: no ladnie mnie załatwiłas, zawsze sobie obiecywalem ze nigdy przenigdy nie bede mial dzieci i sie nie ozenie :-) a Twoi znajomi niezłą akcj odwalili ze slubem, dobre dobre :-)
Ostatnia edycja:
Ja mam bardzo dużą rodzinę i jesteśmy baaaardzo blisko i zawsze razem celebrujemy takie momenty wszyscy razem, tak samo chrzciny. Po za tym boże jak ja się wytańczyłam na naszym weselu, do 6 nie schodziłam z parkietu, no i najważniejsze ja jestem wierząca i dla mnie ślub w kościele to nie formalność ta ceremonia kościele była dla mnie najważniejsza, dlatego specjalnie wynajęliśmy chór bo ja uwielbiam śpiewy chóralne, a mój nie bardzo wierzący M dla mnie poszedł do bierzmowania
Żadne z nas nie chce tego zmieniać.
my mieliśmy na 30pare osób małe przyjęcie, ja nie miałam białej sukni tylko kremową wieczorową bez udziwnień, bardzo dobrze wspominam nasz ślub, na przysiędze małżeńskiej latała mi broda z nerwów, moja siostra w 7m-cy ciąży jako świadek ryczała pół mszy 