Karenm, Irisson rodzice sie na pewno nie obrażą. Moi tak jak pisałam się rozeszli rok temu i narazie się nie widują, i nie wiem kogo bym miała zaprosić, mamę czy ojca. A drugich tez nie żeby było sprawiedliwie. Do tego rodzice TZ są tradycjonalistami i pewnie by ich krew zalała, że my bez obrączek, że ja zostaję przy nazwisku itd. Chyba lepiej dla wszystkich jak tak pozostanie. Jak rodzice, to i rodzeństwo. I tak dalej, i tak dalej. Dla nas to byłoby najlepiej jakby Staś mógłbyć naszym świadkiem :-) Już mu kupiłam eleganckiego białego bodziaka z kołnierzykiem polo i naszytym samolotem - na cześć taty :-)
Dziewczyny, czy waga 6 kilo w dniu ukończenie 3 miesięcy, to dużo, mało, czy tak średnio? Wydaje mi się, że on jakiś taki napasiony się zrobił.
Dziewczyny, czy waga 6 kilo w dniu ukończenie 3 miesięcy, to dużo, mało, czy tak średnio? Wydaje mi się, że on jakiś taki napasiony się zrobił.
Ostatnia edycja:
a ze ślubem, to tak jak Asia napisała, to Wasz dzień
. Super, że o nim napisałaś
. Mamy fajne rodzinki. Tak samo jak nie wyobrażam sobie nie być na ślubie brata czy własnego dziecka. My mieliśmy ślub na Wiktorówkach w Tatrach. Zaprosiliśmy tylko najbliższą rodzinę (rodzice, rodzeństwo z rodzinami i kilku najbliższych przyjaciół). Nie robiliśmy wesela, tylko przyjęcie w restauracji w Małem Cichem. Pogoda zrobiła nam psikusa i w noc przed ślubem spadł śnieg
. Cały weekend był cudny, nie mogliśmy mieć piękniejszego ślubu :-). A potem sesja zdjęciowa w Tatrach :-).
U nas 21-22 stopnie w sypialni. 