• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2012

gorgusia tak zmieniałam bo już się męczył jak pił mleko:P
jezuuuuuuuuu tak apropo oszczedzania to ide do dentysty bo mam kanałowe-3 wizyta w tym miesiacu:( ale musisałam bo już od śliny nawet mnie bolało
 
reklama
Aia właśnie się zastanawiałam o której chodzisz spać, ja nawet jak mi się jakimś cudem uda o 22, to i tak 7-8 to dla mnie ciężka sprawa. No ale dzisiaj młody zakonczył spanie już o 6, a że zobaczyłam że nie ma w domu pieczywa, to już o 8 rano !!!:szok: w deszczu i szarówie maszerowaliśmy do sklepu. Faktycznie przyjemny taki poranny spacerek, choć pogoda dzisiaj beznadziejna. I powiem ci że jakoś lepiej mi się było wyszykować o tej porze do wyjścia niż jak wychodzę w południe. Byliśmy gotowi w 15 minut odkąd wpadłam na ten pomysł. W wprawdzie Stasiek miał kombinezon włożony na piżamkę :-) Ale co tam, ważne że było mu cieplutko.

Asia zazdroszczę charakteru i podejścia do męża. O jezu jak chciałabym mieć taki charakterek. Tylko że pewnie byłabym z kimś innym. Ale dobra jesteś agentka, obiad tylko dla siebie :-). A chyba z wydawaniem na siebie to mamy podobnie, ja wolę gadget do kuchni kupić albo nie mam problemów wydać 300zł na żarcie, ale na spodnie za 300 to się muszę zbierać i odkładać i mówię sobie że nie mam kasy. W zasadzie teraz się jakoś zachibernowałam jeśli chodzi o wydatki na siebie, wygrzebuję końcówkę tuszu (używam Diora, więc też wydatek), nie mam podkładu, perfumy jakieś wygrzebane co dostałam ze 2 lata temu na gwiazdkę - nigdy sobie nie kupiłam tak po prostu dla siebie, o ciuchach nie wspomnę, że powinnam wydać ze 2 tysie żeby zacząć jakoś wyglądać, bo po ciąży łażę w jednych za długich podwiniętych spodniach po siostrze i leginsach z HM-u.

Gorgusia właśnie też przeszłam na smoczek nr2 dokładnie dzisiaj, bo się męczył ciągnąc mleko.

Katjusza super! Udanego wieczoru kobito.

A u nas chyba znowu jakiś "skok rozwojowy", bo takiej marudy jak dzisiaj świat nie widział. Mamy połowę 15-go tygodnia, więc by się zgadzało chyba jakoś. Już sama nie wiem czy brać te skoki poważnie czy nie. Znowu się pochwaliłam, że lepiej sypia, ostatnio przesypiał już po 6,5 do 7 godzin, a dzisiaj w nocy znowu było jedzenie co 2,5 godziny, i płacz, ściśnięte piąstki i kopanie nogami, i tak jest też cały dzień, tylko noszenie na rękach go zadowala. I jakiś wilczy apetyt ma. Zjadł oba cyce i jeszcze był płacz, więc dostał 90mm i dopiero usnął 20 minut temu (i tak stawiam że za 15 minut wstanie z płaczem). No i ja dzisiaj nie wykąpana, z brudnymi włosami. Ale za to dwa spacery były i obiadek. Poza tym wokoło burdel na kółkach. No i zaczęłam już trochę pracować na kompie, ogarniam maile, jakieś projekty pomału. Tak dla higieny, tyle ile mam ochotę i możliwość. Chcę dłużej zostać w domu a potem wrócić maksymalnie na 3 dni i to niepełną ilość godzin, więc uważam że tak jest uczciwie że już się włączam w sprawy firmy, bo dostaję kasę i będę dostawała tak samo cały czas. Oczywiście najchętniej bym została w domu i zostawiła robotę w cholerę, ale nie możemy absolutnie sobie na to pozwolić finansowo i muszę powiedzieć że mam w firmie zajebiste układy, pracuję z/u przyjaciółki, w zasadzie współtworzyłam tą firmę i trochę jakby razem ją prowadzimy, ale mimo wszystko nie jestem formalnie u siebie. I powiedziałam, że zostaję dłużej w domu a potem wracam na 3 dni, i wszyscy to rozumieją, są zadowoleni i nikt nie kręci nosem. A kasa będzie ciągle taka sama. Choć i tak jak myślę o tych 3 dniach, to mi się słabo robi.
Dobra lecę coś wszamać puki maruder śpi. Oj jak dobrze że niedługo 20, choć nie wiem czy będzie tak gładko jak zwykle.
 
k8 gratulacje, czyli Andrzejkowy jest Fifi :-) A z wosku wam coś wyszło? ;-)

Milionka dokładnie tak jak pisze K8, trzeba ogólnie patrzeć czy jest to miły mroźny ale np. słoneczny, wyżowy i bezwietrzny dzień, czy jest nawet -5 albo -10 a wicher, zawieja i ogólnie do doopy.

Mój ancymon już śpi. Nagle ni z gruszki, ni z pietruszki o godzinie 18:15 jakby mi ktoś dziecko podmienił. Grzeczny, cichy, uśmiechnięty, o 19:20 kąpiel, potem cycuś i bezszelestnie usnął sobie sam w pogodnym nastroju w łóżeczku, ani nawet nie kwęknął. I bądź tu mądry.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry