dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
kakakarolina, pierwsze dwie drzemki mamy już dawno opanowane. Wiem kiedy będzie śpiący zanim jest śpiący
. I już wtedy biorę go na ręce i spacerujemy sobie po pokoju w ciszy. Tylko wydaje mi się że przez to, że śpi tylko po 35 minut to po południu jest zmęczony. I choćby nie wiem co robić - tak jak dzisiaj na przykład - nie chce zasnąć tylko woli się drzeć. Dzisiaj po tej godzinie chyba ze zmęczenia płaczem padł
. Na spacer wychodzimy raz, po drugiej drzemce. I na razie nie widzę opcji wychodzenia dwa razy, bo przy ubieraniu już jest walka
. Może w zimę będzie inaczej... Raz - że spacery na pewno będą dużo krótsze niż teraz, więc wypadałoby wyjść dwa razy. Dwa - będzie trochę większy i mam nadzieję bardziej kumaty i przejdzie mu już ten straszny okres...
. I już wtedy biorę go na ręce i spacerujemy sobie po pokoju w ciszy. Tylko wydaje mi się że przez to, że śpi tylko po 35 minut to po południu jest zmęczony. I choćby nie wiem co robić - tak jak dzisiaj na przykład - nie chce zasnąć tylko woli się drzeć. Dzisiaj po tej godzinie chyba ze zmęczenia płaczem padł
. Na spacer wychodzimy raz, po drugiej drzemce. I na razie nie widzę opcji wychodzenia dwa razy, bo przy ubieraniu już jest walka
. Może w zimę będzie inaczej... Raz - że spacery na pewno będą dużo krótsze niż teraz, więc wypadałoby wyjść dwa razy. Dwa - będzie trochę większy i mam nadzieję bardziej kumaty i przejdzie mu już ten straszny okres...
Po całym dniu wychodzę z siebie i siadam obok z głową w piasku
, marudzi nocami, wybudza się po kilka razy, sen ma zdecydowanie mniej spokojny. Szczerze to mam nadzieję, że te noce to ten mityczny skok, a nie nowa norma


